#wDogy
Następnego dnia miałam się spotkać z chłopakiem, postanowiłam wbić się w ulubioną sukienkę. Wyprałam, powiesiłam na podwórku za domem. Warto dodać, że płot odcinający mnie od sąsiedniego ogródka nie jest za wysoki.
Wychodzę z zamiarem zdjęcia prania i wpadam w furię. Sukienki nie ma! Rozglądam się, czy przypadkiem wiatr jej gdzieś nie porwał, chociaż to był typowy upalny dzień. Ani śladu. No trudno, nie mam czasu, trzeba wymyślić coś innego, śledztwo przeprowadzę innym razem.
Jakieś trzy dni później w nocy obudził mnie hałas. Podbiegam do okna i co widzę?
Moją kochaną sąsiadkę, leżącą wraz z przewróconym drewnianym płotem pod moim praniem. Tak, kradła mi ubrania z podwórka :)
Ja to bym takiej ten płot w dupę wsadziła, zakręciła kilka razy i poszła po swoje ubrania ;p
Popieram
zakręciła kilka razy xd
I co, oddała? :D
Też jestem ciekawa
. Tak na wszelki wypadek :D
.
.
.
🐞 Biedronki mają więcej kropeczek XD
.
Niestety, możliwe też ze autorka nie ma konta 😢 Ale i tak czekam 😃
.
Sprawa złodziejki prania 😎
Podłącz płot do prądu, to wtedy się już nie odważy kraść xD
Majtki też kradła?😂
Często się zdarza, że nocuję u chłopaka, więc mam u niego kilka rzeczy, m.in. piżamę. A raczej miałam, bo po tym, jak wrzucił ją do pralki, ślad po niej zaginął... Jego mama mówi, że nigdy jej nie widziała. Hm. Trójkąt Bermudzki?
Hmm.... Po niektórych wyznaniach to lepiej sprawdź czy jej nie nosi 😄
Napisz czy oddała,albo chociaż czy coś powiedziała.Chyba,że nadal kradnie ;/
Koniec miesiąca, to trzeba sobie radzić ;)
Mi sąsiedzi ukradli dywan i jak poszłam do nich to juz leżał rozłożony w pokoju, sasiadka mówi ze zabrała ze sznurka bo nie chciała by nam ktos ukradł😒
Znam to. Moja byla tesciowa rowniez kradla mi ciuchy moje i moich dzieci dla innych wnukow.
Ja pierd0le XD
Poważnie ta sąsiadką jest tak głupia, że myślała, że nikt jej nie zobaczy?