#vwLM4

Krótka historia o tym, jak dorośli ludzie mogą mieć niepoukładane w głowach.

Pracuję w banku, akurat mieliśmy przerwę, przychodzi do mnie kolega i mówi: „Słyszałeś, jaka afera na czwartym piętrze?”. Ja mówię, że nie, pytam, co się stało, na co on, że ktoś w łazience na lustrze fekaliami napisał „gówno”.

Rozumiecie to? Dorośli ludzie, głównie po studiach, a ktoś pośród nich gównem umazał lustro, pisząc jakże elokwentny napis. Zastanawiam się tylko dlaczego, bo jeśli to żart, to żenujący, oraz jak i czym to pisał.
Livarot Odpowiedz

Najpierw się upewnijcie że to nie jakiś klient którego naciągnęliscie na jakąś polisolokate albo coś w tym rodzaju. Jak jest z zabezpieczeniem w banku i ilu jest ochroniarzy?Czasem jest tak że jak wchodzi nadęty facet w garniturze dziadek z ochrony nie ośmieli się zwrócić uwagi wejdzie osoba postronna. Zwłaszcza do ubikacji. Pracownik raczej by się nie odważył bo wykonanie napisu i zmycie ekskrementow z ręki to około pół minuty.

Tadieta

Oni mają własne łazienki, a klienci swoje ewentualnie. Myślisz, że klienci w banku mogą się swobodnie po nim poruszać?

BitOfReason

On NIE myśli, to troll.

JoseLuisDiez Odpowiedz

Wiek, wykształcenie, stanowisko, czy praca "w białym kołnierzyku" często nie mają nic wspólnego z kulturą osobistą. Niekiedy takie osoby uważają się za "lepszych" od reszty, co w ich mniemaniu uzasadnia zachowywanie się jak ostatni buc. Do tego są osoby, które mając 20-parę lat, nadal zachowują się jak gówniarze i myślą, że taki "prank" jeszcze kogoś śmieszy.
Jeżeli to nie ogólnodostępne WC, to liczba pracowników, którzy mają dostęp do tego kibla jest ograniczona, można ~~ ustalić, kiedy "artysta" dokonał swojego "dzieła", możliwe że są jakieś kamery na korytarzach, więc ustalenie sprawcy jest możliwe, ew. ktoś się wyda.
Tylko po co ryzykować dyscyplinarką?

Dodaj anonimowe wyznanie