Dwadzieścia lat temu poderwałem wspaniałą kobietę, z którą tworzymy udane małżeństwo. Jestem od niej wyższy o około 40 cm, ale nigdy nam to nie przeszkadzało. Wczoraj syn (14 lat) wrócił ze szkoły i powiedział, że mnie nienawidzi. Że „zmarnowałem moje dobre geny” i teraz wszyscy się z niego śmieją, bo jest najniższy w klasie. Jak żyć, panie premierze?
Dodaj anonimowe wyznanie
Wytłumaczyć synowi, że skok wzrostu u chłopców następuje w przedziale wiekowym 12-16 i może to jeszcze przed nim?
Nie. Żyć tak by nie zawracać głowy Tuskowi i innym nic nieznaczącym personom.
Właśnie tak.
Pamiętam czarną rozpacz kumpla moich braci - bardzo długo był tak niski jak ja, o kilka lat młodsza od niego. Aż po kolejnych wakacjach wrócił do szkoły o 30 cm wyższy i z "kurdupla" stał się "drabiną" 😉
Jeden tak wystrzeli, drugi nie. Nie należy dawać synowi niewiadomo jak wielkich nadziei że jeszcze będzie super wysoki bo może nie będzie. Autorze, popracuj z synem nad poczuciem własnej wartości, że na wzroście się świat nie kończy. A przy okazji przypomnij, że po prostu ludzie są różni i nie należy ich z tego powodu wyśmiewać czy wytykać palcami. I oczywiście monitoruj czy to wyśmiewanie syna to jednostkowa sytuacja czy regularna nagonka na niego. Żeby było jasne, uważam, że każde wysmiewanie kogoś ze względu na wygląd jest złe, ale chodzi mi o to byś nie rozpoczął w szkole wojny, a w rzeczywistości ktoś mu raz tylko przygadał.
Nie chciałbym nic mówić, ale młody obraził żonę swojego ojca.
Nie chciałbym nic mówić, ale młody obraził żonę swojego ojca.
Problemy pierwszego świata. Ktoś musi być najniższy, padło na niego... No tak, takie geny zmarnowane... Ciekawe jak on swoje wykorzysta.
Ciężko będzie jeszcze przez najbliższe parę lat. Byle do 20tki, potem będzie lepiej.
Nie lekceważ go, ale ty weź poprawkę na hormony. Porozmawiaj oczywiście jak już mu przejdzie złość.
To zależy czy chodzi o wzrost czy o to że w wieku 14 lat w ogóle nie zaczął dojrzewać i fizycznie jest dzieckiem. Jeśli to drugie TP powinien poświęcić wakacje po 8 klasie I się porządnie przebadać. Lekarz oceni wiek kostny i powie czy będzie bardzo późne dojrzewanie ale w normie czy jest jakiś problem.
Jeżeli ma dopiero 14 lat, to prawdopodobnie _jeszcze_ jest najniższy, ale to się może zmienić.