#vrCaw

Jako mała dziewczynka nie czułam potrzeby szykowania się czy strojenia. O ile w podstawówce traktowanie się w klasie było równe, o tyle w gimnazjum było to dla mnie udręką. Byłam zaliczana do tych grzecznych dziewczynek, które się nie biją, nikogo nie obrażają, no dobrze się uczą. Tak postrzegała mnie większość nauczycieli - poza moją wychowawczynią, która nie dość że nigdy nie pomogła, to jeszcze "podkładała świnie".

Do klasy w gimnazjum chodził ze mną D. Ponoć miał stwierdzone ADHD - choć ja uważam, że tylko wykorzystywał swoją sytuację, bo mógł robić co chce - m.in. bić mnie i wyśmiewać, na co wychowawczyni nie reagowała, bo przecież D jest chory.

Gdy kolejny raz wróciłam do domu z siniakiem, rodzice się wściekli i tato stwierdził:
- Uderzy cię? Oddaj mu, skoro rozmowy nie pomagają (rodzice byli wcześniej w szkole porozmawiać o problemie).

Tak też zrobiłam. Gdy na przerwie jadłam kanapkę, on mi ją wyrwał i kopnął mnie, na co ja wstałam i ile miałam siły w rękach, tak mocno dostał ode mnie z pięści w twarz. Następnie szybko uciekłam, a moi rodzice zostali oczywiście wezwani do szkoły. Na skargę wychowawczyni na mnie, moja Mama odpowiedziała:

- No cóż, moja córka już taka jest :) - dyrektor obecny na rozmowie tylko się cicho zaśmiał i obiecał, że sprawę rozwiąże.

Po kolejnym incydencie D został zawieszony w prawach ucznia, a wychowawczyni dostała naganę dyrektorską za brak reakcji w problemie :)
Jakskuteczniejablko Odpowiedz

Co za idiotka, broni jedno dziecko kosztem cierpienia drugiego.

DownZpiekla

Standard w większości szkół.

Niedosc ze nie bronila to jeszcze dreczyła psychicznie, obrażała i wysmiewała przy innych uczniach.

Hayguro Odpowiedz

Przynajmniej dyrektor był normalny i wziął waszą stronę.

Ostrzenozeinozyczki

Odpowiedni facet na odpowiednim stanowisku uratował sytuację

SansaStark Odpowiedz

Zawsze miałam powtarzane i tego samego uczę moje dzieci: nie zaczynaj, ale jak ktoś cię uderzy, zawsze oddaj.

Dragomir Odpowiedz

No i super :) należało się gnojkowi. To pewnie owoc bezstresowego wychowania.

Zapewne bo jego rodzice dość często byli w szkole bo D skarżył się np. "Ze ktoś się na niego głupio patrzył i napewno go nie lubi, a D przecież jest chory" - ja uważam, że był poprostu rozpuszczonym bachorem.

Ifyoulikeme Odpowiedz

Co ma wstęp o szykowaniu się i strojeniu do dalszej treści?

Faktycznie może niejasno się wyraziłam. Chodziło mi o to, że nie stroilam się jak inne dziewczyny i nie biegałam za chłopakami tylko skupiałam się na nauce dlatego w gimnazjum byłam przez to trochę wysmiewana.

Azadi

Autorko ale to nadal nie ma żadnego podłoża w wyznaniu, nie ma tam ani słowa o wyśmiewaniu przez rówieśników innych niż D.

Dragomir

Chomisiu, nie przejmuj się. Wielu facetów ceni sobie dziewczyny naturalne, które nie muszą chować się za tynkową maską żeby wyjść do ludzi. Ładne dziewczyny nie potrzebują tapety.

ejty

Dragomir: ostatnie zdanie - "ładne" to słowo klucz. Ale żeby zaraz wyzywać od tapeciar te, które przegrały w loterii genowej?

kazdyloginjestzajety Odpowiedz

Od kiedy ADHD jest traktowane jak choroba?? I to w szkole... brak słów

KwasnyGrejpfrut

Jest traktowane jako zaburzenie psychiczne, a do tego dosyć uciążliwe. Zwykle takie dzieci mają nawet problemy z nauką, więc to jasne, że dziecko z ADHD traktowane jest inaczej w szkole. Oczywiście nic nie usprawiedliwia zachowania chłopaka oraz wychowawczyni.

@KwasnyGrejpfrut: oprócz D mieliśmy w klasie dziewczynę z zaburzeniami emocjonalnymi i potrafiła się rozplakac bez powodu. I nikt nie robił z tego problemu, nie była inaczej traktowana. Siedziała w lawce ze swoją koleżanka z bloku, która w kryzysowej sytuacji ja uspokajala. Gdy koleżanka była nieobecna zawsze znalazł się ktoś by ją przytulic lub uspokoić. W odróżnieniu od D była miła, pomocna i nikt nie traktował jej inaczej. D niestety był nie lubiany bo jak nauczycielka go tłumaczyła przed innymi ze to z choroby to stal obok i tylko się śmiał. Wiec każdy widział ze to wykorzystuje.

Baniela5B Odpowiedz

ADHD nie istnieje, to wymysł.

KwasnyGrejpfrut

Nie wierzę, iż nadal istnieją ludzie, którzy potrafią podważać istnienie chorób.

AlaAla21 Odpowiedz

Kurcze, czy zniknęły też "ulubione" wyznania?

honey100

Wkurza mnie ta "poprawność", że nie można zminusować wyznania - jak zwykle, zmiany na gorsze...

Unnamed123 Odpowiedz

Co za kobieta czlowiek chory a ta go bije, a rodzice jeszcze przyklaskuja

niewiemdlaczegotak

Smutne

honey100

Nie zrozumiałeś -.szkoda, że nie można dawać minusów...

hot16siedlce

Ty nie zrozumiałaś, to był sarkazm

Dodaj anonimowe wyznanie