#voTFr
Moi rodzice tak bardzo pokochali mojego BYŁEGO narzeczonego, że:
- eks pracuje jako zastępca prezesa w firmie mojego ojca;
- przepisali mu część udziałów w firmie;
- zapraszany jest na obiadki i kawki, a także na wszystkie uroczystości typu: urodzinki, imieninki, święta.
Ze mną nie utrzymują kontaktu - są obrażeni, bo przecież jak mogłam go zostawić (?!) i wyjechać do innego miasta studiować.
Super, nie?
W takim razie jak rodzice zgłoszą się do ciebie po opiekę na starość, to powiedz im, żeby poszli do twojego byłego.
To nie jest super tylko bardzo przykre. Rodzice powinni stać po stronie własnego dziecka, a nie byłego partnera. Wybrałaś swoją drogę i masz do tego pełne prawo. Ich reakcja mówi więcej o nich niż o Tobie.
Hmmm, a może ten "były" to całkiem ogarnięty gość, który do firmy wnosi wiele dobrego i zasługuje na takie docenienie?
Abstrahuję od tego, dlaczego rodzice w ten sposób traktują autorkę.
Co tym bardziej poddaje w wątpliwość zasadność decyzji o rozstaniu z nim. No chyba, że to jakiś psychopata karierowicz)
Dlaczego poddaje w wątpliwość zasadność tej decyzji? To, że ogarnięty zawodowo nie znaczy, że byli do siebie dopasowani charakterami albo że mieli podobne podejście do spraw kluczowych, typu dzieci, finanse itp
Jeśli powodem rozstania są wyłącznie Twoje ambicje no to mają rację.
W wyznaniu nie ma nic o powodzie rozstania i jeśli jej był zabraniał jej się rozwijać, mieć ambicje, to słusznie go zostawiła. O ile to w ogóle ona go zostawiła, a nie na odwrót, ale rodzice autorki nie przyjmują tego do wiadomości. Na co może wskazywać pytajnik i wykrzyknik w nawiasie. Poza tym co to za rodzice, którzy stawiają obcego faceta wyżej od własnej córki?
Bo ma być bez ambicji łatwą ofiarą przemocy, która nie ma ani wsparcia w rodzinie ani możliwości zarobkowych żeby się utrzymać?
Jakby kobieta zupełnie nie licząc się z moimi uczuciami, obawami co do których mam podstawę postawiła na swoim z egoizmu czy tam własnej wygody to też bym jej powiedział papa. Oczywiście wymagam tego, co sam reprezentuję ;)
Myślę, że stawianie na rozwój to zdrowy egoizm zabespieczający podstawowe potrzeby osoby która chce się rozwijać.
Masz obawy przed wykształconymi, ambitnymi kobietami? Opowiedz coś więcej o tym.
Raczej, że zgłupieje na gównostudiach i pójdzie w tany w mieście ;)
Jeżeli nie ufasz swojej kobiecie to jak ty chcesz z nią żyć? Zamknąć w domu na zawsze? Puścić może się z sąsiadem, nie potrzeba do tego studiów. Gdyby mi facet ograniczał edukację ze względu na swoje chore urojenia w głowie to dostałby kopa w dupe. Kobiety nie są już głupie jak kiedyś żeby wam ufać. Brak edukacji to gorsza pensja a to daje wam poczucie chorej władzy nad kobietą. Z kochających mężów stajecie się tyranami mówiącymi dumnie „to ja utrzymuje ciebie i ten dom!” Widziałyśmy nasze Babki i matki. Uczymy się na ich błędach. Facet nie może mieć władzy nad kobietą bo wychodzi wtedy jego prawdziwa morda. To jest wasz największy strach, nie to że możemy was zdradzić. A to że nie będziecie mieć przewagi finansowej a to pozbawia was wladzy.
@Iguanna
Nie dając jej powodów do utraty zaufania i zazdrości i oczekując tego samego? Wiążąc się z kobietą, z którą dzielę podobny system wartości i podobną wizję życia?
A co do drugiej części komentarza to współczesna popularność ostrego seksu (dawniej domeny prostytutek i kobiet zaburzonych emocjonalnie/psychicznie) i skoków w bok z kochankami pochodzenia mahometańskiego wśród kobiet mówi zupełnie co innego, o kobiecej skrytej potrzebie bycia trzymaną za mordę tak samo jak to robili nasi dziadkowie. "Bo skoro facet jest pizdą wierzącą w równouprawnienie, to chociaż niech mnie zdominuje jakiś w łóżku." Jeśli chłop życiowo dominował nad babą, to ta nie potrzebowała tego sobie odbijać w łóżku ;)
Jeżeli ona ci też nie daje powodów do utraty zaufania? Jaka to jest wizja i system wartości? Brak edukacji? Żebyś potem znalazł sobie dobrze płatną pracę fizyczna i mógł jej powić że to ty zarabiasz na dom i dlatego to tylko ona ma stać przy garach i dzieciach bo jej pensja kasjerki na nic nie starcza? W dupie z takimi wartościami. Są jak rak - na początku nie czujesz że coś złego się dzieje a potem zdychasz w męczarniach. Szukaj takiej głupiej, powodzenia. Na pewno znajdziesz bo takie też są.
A co do drugiej części komentarza to współczesna jak i dawna popularność ostrego seksu i skoków w bok z kochankami, prostytutkami wśród mężczyzn mówi zupełnie co innego, o męskiej skrytej potrzebie bycia trzymanym za mordę tak jak to dziś kobiety robią. Bo jeżeli kobieta życiowo nie dominuje nad facetem, to ten nie potrzebuje odbijać sobie tego w patologii do której naturalnie go ciągnie - przemoc wobec tych których podobno miał bronić jako pan domu, wszelkiego rodzaju zboczenia jak gwałty na dzieciach czy zwierzętach i całą resztą przemocy będącej efektem męskiej histerii i braku kontrolowania swoich emocji. Możesz sobie pisać co chcesz, wszyscy znamy prawdę. Najwieksza prostytutka tego świata nie szmaci się tak jak by się szmacil przeciętny facet gdyby każda mu dawała tak jak wy dajecie kobiecie. To was trzeba trzymać za ryj żeby ukrócić to puszczalstwo i dobrze o tym wiesz. Kobieta wykształcona to kobieta świadoma - największe zagrożenie dla takich jak ty.