#vedhk
Jechałam autobusem na jazdy przed egzaminem. Lekki stres, niby wszystko OK, na następnym przystanku wysiadam, ale trochę bolał mnie brzuch. Postanowiłam sobie ulżyć. Myślałam, że to będzie zwykły, dyskretny cichacz...
Owszem, nikt nie słyszał, nikt nie poczuł. Szkoda tylko, że przy okazji zesrałam się. Nie można tego inaczej ująć.
Poszłam do toalety na stację, majtki wrzuciłam, spodnie założyłam i poszłam na jazdę. Dziękuję za uwagę.
Dawno nie było historii o tym jak kogoś dupa oszukała.
Historia, choc nieco guwnianna, bardzo pozytywna moim zdaniem. Zdarzyl ci sie niepodziewany problem, rozwiazalas go i osiagnelas swoj cel. Bez placzu, narzekania i biadolenia. Tak trzymac!
Aż sobie wyobraziłam autorkę taką zawstydzoną, bo jednak się zesrała. Ale za to jaką szczęśliwą, bo będzie co dodać na anonimowe! :D
Hahah, ja teraz też. Przez Niewazke upuściłam zaśmiałam się w kuchni! :D
Oh, nie poprawiło się tak jak chciałam. Najpierw upuściłam łyżeczkę, później się zaśmiałam i wyszedł taki twór c:
Ale upuscilas czy popuscilas? Jeśli to drugie, to masz o czym opowiedzieć w osobnym wyznaniu :D
A zdałaś?
O, to tez chcialbym wiedziec.
Jazd przed egzaminem się nie zdaje :p
zawsze zastanawia mnie ce dodawania tkaich historii
sa ich tu dziesiatki jesli nie setki, po co dodawac kolejna o tym samym?
Biedna, nie było ostrzeżenia, że będzie kupa xd
biedna biedna ;p
ale serio zastanawia mnie ten fenomen, temat walkowany bez mala setki razy
a jak ktos wstawi wyznanie nie o kupie i kiedys bylo podobne, to zarzucaja zrzynke
bazienka, też średnio mi się to podoba, po prostu każdy autor myśli, że jego historia o kupie jest wyjątkowa, jedyna, niepowtarzalna i musi się pochwalić, co jest w pewnym sensie rozczulające.
Mnie też to nudzi. Ani ciekawe, ani obrzydliwe, tragiczne czy zabawne, ot gvwno
W czasie jazdy w samych spodniach bez majtek i podpaski upławy przesiąkły na fotel kierowcy. Ale w szkołach jazdy są przyzwyczajeni że ktoś popuszcza ze stresu i podkładają folię.
Skąd wiesz, że autorka miała infekcje? Nie ma o tym ani słowa.
Hmm, autopsja, doswiadczenie, znajomosc tej konkretnej osoby, bycie tym konkretnym egzaminatorem, wybierz sobie co chcesz.
Egzemita po prostu nie wie co znaczy „upławy”, nie broń go.
Od głupoty to fakt, spec jakich mało. W tym nikt mu nie dorówna.
Na przyszlosc uwazasz o czym marzysz :D
Zdałas?