Kilka dni temu poznałam uroczego policjanta. Porozmawialiśmy trochę, a że rozmowa bardzo dobrze się kleiła, a on musiał iść już na służbę, poprosił mnie o mój numer telefonu, aby potem umówić się na jakąś kawę. Gdy już go dostał, zadzwonił do mnie, abym i ja miała jego numer. I wtedy usłyszałam, jak mój telefon rozbrzmiewa utworem „HWDP JP 100%”, który ustawił mi mój brat, a o którym kompletnie zapomniałam...
Pan policjant spojrzał na mnie spod byka, odwrócił się i poszedł. Nie poszliśmy na kawę.
Dodaj anonimowe wyznanie
no i dobrze, bo po co ci chłopak bez dystansu? Do tego taki, który nie docenia twórczości Walaszka?
Gdyby nie miał takiego sztuka w tyłku to po prostu by się z tego śmiał. Sam kiedyś byłem rutynowo sprawdzany przez patrol policji słysząc jak funkcjonariusze śmiali się do nas, że mają braki kadrowe bo nikt nie chce "pójść na psa i robić za te nasze dosłownie psie pieniądze" :)
Bo to był mundurowy buc. To psy na usługach polityków, a najwyższe ich kręgi są skorumpowane i mają bliskie powiązania z organizacjami mafijnymi. Powinnaś się cieszyć.
Dragomir
Generalnie się zgadzam, siły policyjne zostały stworzone właśnie po to, by służyć rządzącym. Zawsze tak było, każdy możnowładca miał swoje siły porządkowe, które pilnowały, by plebs był posłuszny i płacił podatki. Bo na pana ktoś musi robić. W tej materii nadal nic się nie zmieniło.
Druga rzecz, że do policji często pchają się jednostki agresywne, zakompleksione, socjopatyczne itd.
Ale! Nie należy wrzucać wszystkich do jednego wora. Ponieważ nawet tutaj jest garstka dobrych, prawych ludzi, którzy naprawdę chcą służyć, pomagać, wspierać. W praktyce najczęściej i tak gówno mogą, jednak starają się na tyle, na ile się da. Nie każdy policjant to zakłamana menda, zdarzają się też idealiści, którzy pragną zmienić świat.
I gdybym to ja była na miejscu tego gościa - również odwróciłabym się dupą i poszła nie oglądając się za siebie. Ponieważ nie uważam, że radosne słuchanie, jak inni obrażają zawód, który wykonuję, świadczy o luzie i braku kija w odbycie. Dla mnie to brak nie tylko kręgosłupa moralnego, ale też choćby minimalnego szacunku do siebie.
Uważam, że ten koleś zachował się jak należy. Odszedł z godnością, bez wyzwisk czy fochów. Właśnie to doskonale świadczy na jego korzyść. Brawo ten pan.
Jej pewnie też zrobiło się głupio. Mogła to z łatwością wytłumaczyć, nawet wypaść przy tym uroczo i tak jakby trochę nieporadnie. My, mężczyźni, uwielbiamy w większości takie właśnie urocze kobietki. Niestety, trafiła na pana z kijem w dupie. Dobrze że jej mandatu nie wystawił za obrazę policjanta, ale to dlatego że był przed służbą a nie na, to nie ma za bardzo paragrafu.
Ja jakoś potrafię się śmiać z dowcipów o Polakach, sam nim będąc, jeśli mnie śmieszą a też przedstawiają nas w różnym świetle. A jeśli mnie któryś nie śmieszy, to się nie śmieję ale i nie obrażam.
Dragomir
Nie, nie mogła wytłumaczyć. Bo wiedziała, że brat zmienił jej dzwonek w komórce. I była świadoma, o czym on jest. Widocznie jej nie przeszkadzał, skoro nie zmieniła go od razu.
I nadal obstaję przy swoim. Kij w dupie to jedno, poczucie godności to drugie.
Poza tym, zastanów się, KTO ustawia sobie taki dzwonek w komórce. Twój dzwonek również świadczy o Tobie, tak samo jak strój, słownictwo, zachowanie. To, co wybierasz w życiu, pokazuje Twój poziom świadomości, kultury osobistej, przekonania, preferencje itd. O ile dobrze pamiętam, jesteś masażystą. Wiesz zatem doskonale, że nawet chód czy sposób siedzenia pokazują cechy osobowości człowieka. Wszystko o nas mówi.
I ponownie. Ja bym się nie umówiła z gościem, któremu taki chłam drynda w kieszeni. Choć z policją nie mam nic wspólnego i nie szanuję tej formacji. Za to szanuję siebie i nie mam zamiaru spotykać się z prymitywami. Widocznie ten mężczyzna również.