#vS8II
Co w tym takiego anonimowego? Nie chce mi się! Przyzwyczaiłam się do mojego cichego poranka z kawką i prasówką, mam czas na zakupy, sprzątanie i umilanie dnia domownikom.
Znowu nie będę mieć na nic czasu, będę przemęczona itp., itd.
Ja naprawdę mogłabym siedzieć w domu i być „tradycyjną panią domu”. Ach, gdyby tak pieniądze rosły na drzewie...
Nikomu się nie chce. No dobra, może komuś się chce, ale większości raczej nie. "Tradycyjne panie domu" zawsze ciężko pracowały, tylko często nie dostawały za to pieniędzy. Niewielki odsetek kobiet rzeczywiście nie pracował i tylko zajmował się opieką nad dziećmi/domem, a jeszcze mniejszy nie doświadczał przy tym przemocy. Nie gadaj więc głupot tylko zasuwaj do roboty. ;)
"Tradycyjna pani domu " nie miała cichego poranka, bo miała dzieci, którymi musiała się zająć przed ich pójściem do szkoły. Miała też masę roboty zarówno, jeśli chodzi o obowiązki domowe, gotowanie obiadów i tak dalej, ale też z dziećmi. To była naprawdę ciężka praca za którą nie dostawała pieniędzy. Więc proszę pomyśl, zanim coś takiego napiszesz.
Ty po prostu przez czas bezrobocia się rozleniwiłaś.
A kasę skąd masz?
Z oszczedności zapewne i mieszka z innymi ludźmi, którzy na razie jej pewnie kulują jedzenie itp. A napisała przecież w ostatnim zdaniu, że nie może w tej sytuacji tkwić wiecznie, bo jej się skończą.
Vylar, To tylko 3 miesiące bez pracy, nie całe życie
@Domandativa czytałam ostatnio, że większość Polakow (nie pamiętam jaki procent, ale na pewno więcej niż pół, chyba nawet bliżej 70) nie odkłada żadnych pieniędzy, tylko żyje od wypłaty do wypłaty. Ponoć też większość wydaje co najmniej 50% wypłaty na kredyty. Stąd potem zdziwienie w narodzie, ze ktoś ma poduszkę finansową na trzy miesiące
L4 płatne+ekwiwalent za urlop i wygrana w totku-mala ,ale zawsze coś i jakoś stykło. I tak mieszkam z mężem,córką i zięciem,więc daliśmy radę. Ludzie was na prawdę interesuje tylko skąd mam kasę?
Dałam radę i już pracuje,tak tylko żeby nosa komentującym utrzeć.
A teraz gwóźdź programu. Po dwóch dniach dostałam jelitowki he he.
Ucieraj, ucieraj, to dla Twojego dobra :)
Teraz przy jelitówce to musisz coś innego wytrzeć, ale u siebie i raczej na przeciwnym biegunie niż nos.