#FgJJ9

Trzy i pół roku temu poznałem kobietę z dzieckiem. Jakiś tydzień temu zakończyłem ten związek, bo nie chciała mieć drugiego dziecka ze mną, choć od początku mówiłem jej, że ten dzień nadejdzie, bo chcę być ojcem. Pół roku temu zacząłem mówić o dziecku. Pół roku mnie zwodziła, szukała wymówek, omijała temat. W końcu zrozumiałem, że jestem wodzony na nos i ona nigdy nie będzie chciała ze mną drugiego dziecka, bo mnie po prostu nie kocha, nigdy nie kochała i nie pokocha. Byłem dla niej jedynie tym facetem, z którego śmieje się internet jako facet BETA do dostarczania zasobów i opieki. Naprawdę starałem się dla nich, podporządkowałem pod nie swoje życiowe wybory. Przywiązałem się do jej córki, przygotowałem zaplecze pod powiększenie rodziny, zamierzałem się oświadczyć, a zostałem okłamany i wykorzystany. Na koniec jeszcze miała czelność powiedzieć mi, że to ja powinienem się wyprowadzić z mojego własnego domu, bo ona nie wyobraża sobie powrotu do matki. Cały się trzęsę w środku, choć staram się być silny.
Dantavo Odpowiedz

Spokojnie, pewnie pojawi się komentarz kogoś, kto wytłumaczy ci dlaczego to ty jesteś winny, a kobieta zachowała się dobrze. Tu często zachowanie kobiet jest tłumaczone.

ludojadow Odpowiedz

Laski mają wbudowane duże umiejętności manipulacji i wpływania na męską psychikę i potrafią udawać, okłamywać, łudzić przez lata jeżeli im bardzo zależy i potem się okazuje, że osoby w której się zakochałeś tak naprawde nigdy nie było xD

Iguannna

Tak, tak bo żaden facet nigdy nie manipulował kobietą, nie okłamywał, udawał że kocha. Nigdy. Żaden. Tylko kobiety tak robią. I oczywiście wszystkie tylko nie twoja mamusia, ona jest wyjątkowa.

ludojadow

Pewnie, że faceci też manipulują, ale wy to macie zakodowane w genach, bo od zarania dziejów to był wasz sposób na przeżycie jako że my faceci dysponowaliśmy przewagą fizyczną xD My polowaliśmy i rozwijaliśmy umiejętności manualne, chłodną kalkulację czy uda się upolować na 6 dzid mamuta czy nie, a wy siedzialyscie w jaskiniach i rozwijalyscie tą część mózgu odpowiedzialną za ciągłe gadanie i to żeby przekonać do siebie i przykleić się do tego samca który potrafi przynieść i podzielic sie z wami największym kawałkiem miesa i nie da nikomu go zabrac xD Czasy się zmieniły, wyszlismy z jaskin ale schemat w waszych mózgach pozostał ten sam, tylko dostosowany do dzisiejszych realiów xD

ohlala

W oparciu o jakie badania mówisz o manipulacji będącej częścią kobiecych genów?

ludojadow

2007 rok, uniwersytet Arizona xD Zrobili badania które pokazały, że laski używają języka głównie do wyrażania samych siebie, oddawania emocji czyli tylko żeby gadać i gadać, a faceci używają go głównie do przekazywania faktów, odszukaj sobie gdzieś w Googlach i sobie poczytaj xD

ohlala

Znalazłam i jedyne, czego się dowiedziałam, to że nie rozumiesz tego, co czytasz. To badanie nie ma absolutnie nic wspólnego z manipulacją, a różnice w liczbie wypowiadanych słów wystąpiła na etapie życia, w którym wiele kobiet ma kontakt z dziećmi. Oznacza to, że kobiety więcej rozmawiają ze swoimi dziećmi. Straszne. :) Przy czym badanie obejmowało szalone 550 osób, więc to trochę mało, żeby uznać, że ma to zastosowanie do całej populacji.

Iguannna

Mamy zakodowane w genach? Nie rob z siebie na siłę naukowca… bo gdybyś nim był to wiedziałbyś ze najnowsze badania dowiodły że kobiety również polowały. Więc swoją teorię o czekaniu na mężczyznę w jaskini możesz sobie włożyć w gacie, tam gdzie powinieneś mieć jaja. Tak samo manipulujecie jak kobiety. Tylko z innych przyczyn. Z lenistwa, żeby nikt nic więcej od was nie wymagał, żeby doprowadzić do stosunku, żeby wasza głupota nie wyszła na jaw, żeby ratować swoje kruche jak wasze jajca ego.

ludojadow

Kruche to są moje oczy jak czytam Twoje toksyczne treści xD Ale Cie kiedyś jakiś facet musiał przeorać psychicznie xD

Dragomir

Kruche oczy 😄😄😄 skisłem.

Iguannna

Toksyczne treści? Na takim samym poziomie jak twoje. Najlepsze jest to że za każdym razem kiedy zaczynamy dyskusję ty szybko ją ucinasz nie podając już żadnych „argumentów”. Bo ich nie masz i dobrze o tym wiesz. Stań się w końcu mężczyzną. Spójrz w lustro. Ty ciągle uciekasz. Wiesz że mam rację ale nie potrafisz tego przyznać nawet przed samym sobą. Poniżasz kobiety ale kiedy ja to samo robię z facetami to oczywiście mnie ktoś skrzywdził. Znajdź w końcu swoje jajca, to podobno one robią z was mężczyzn. Bo jak na razie to ciągle wymyślasz, piszesz bajki, histeryzujesz.

Econiks Odpowiedz

Kolejna historia podobnego typu o wrednej kobiecie z dzieckiem i facecie beta 🙄

anonimowe6692 Odpowiedz

Zakładając, że to nie jest zmyślona historia (w co wątpię biorąc pod uwagę ostatni wysyp incelskich wysrywów), brakuje mi tu informacji. Poza tym, że jej "oznajmiłeś, że ten czas nadejdzie" xD, to ona przedstawiła jakąś swoją opinię na temat posiadania dzieci? Piszesz o manipulacji i zwodzeniu, ale nie piszesz nigdzie, że kiedykolwiek się na to dziecko deklarowało - tej informacji mi brakuje. Zakładanie, że nie chciała z Tobą drugiego dziecka, bo Cię nie kocha, ma jakąkolwiek podstawe oprócz Twojej fantazji? Nie brzmisz na kogoś komu by przyszło do głowy, że ktoś może po prostu nie chcieć drugiego dziecka. Właściwie, po przeżyciu ciąży i porodu, nie byłoby to zaskakujące podejście. Dopiero w przedostatnim zdaniu dajesz jakąś informację na temat jej toksyczności, wcześniej w sumie wielka niewiadoma co się działo po jej stronie i jakie były komunikatu, wiadomo tylko co się działo w Twojej głowie. Generalnie dobrze, że się rozstaliście, ciągnięcie związku przy innych potrzebach odnośnie posiadania dzieci, nie miałoby sensu. W sumie obydwoje wychodzicie w tym na toksykow, ona po roszczeniowym haśle o domu, Ty po tym "oznajmianie jej", które brzmi po prostu przemocowo, ale nie wiem, może po prostu źle to opisałeś. Przestań się karmić red pillem, bo to nikomu nic dobrego nie.przynioslo, to jest tylko banda frustratow, szukająca usprawiedliwienia swojego nieszczęścia, które nie obarczałoby ich winą za to nieszczęście. Może się na chwilę poczujesz lepiej sam ze sobą, ale na dłuższą metę zostaniesz sam sfrustrowany i nieszczęśliwy. Po co Ci to?

Kilka razy w ciągu trzech lat wspominałem, że chciałbym być kiedyś ojcem, za każdym razem milczała i szybko zmieniała temat i to już wtedy powinno wzbudzić moje podejrzenia i nie rozumiem dlaczego nie wzbudziło. Ona poprostu nie chciała mieć drugiego dziecka, a była ze mną, bo jej było wygodnie. Mieszkały u mnie, nie płaciły za rachunki, zajmowałem się dzieckiem. Wydawało mi się, że mamy już silną i stabilną relacje i że mogę zacząć temat drugiego dziecka, mojego dziecka. Tylko mi się wydawało. Pół roku temu zacząlem znów mówić, nie wspominać, ale wymagać od niej wypowiedzenia sie. Zbywała mnie, ja zaczynalem temat po jakimś czasie ponownie i tak w kółko aż w końcu pewnego wieczoru kiedy mała poszła spać powiedziałem stanowczo, że jeżeli nie chce mieć ze mną dziecka, jeżeli nie traktuje moich pragnień i nas poważnie, to ja chce się rozejść, bo mam już 32 lata i chce być jeszcze biologicznym ojcem i muszę mieć czas na poznanie innej kobiety która da mi dziecko. Kazałem jej podjąć decyzję, ona na to, że potrzebuję czasu, bo to nie jest łatwa decyzja, dałem jej czas na przemyślenie i zapytałem ponownie, ona znów przeciągała tym razem mówiąc, że chce ale jeszcze nie teraz i wtedy coś we mnie pękło. Powiedziałem, że musimy się rozstać i ile potrzebuje czasu żeby się wyprowadzić. Ona do mnie, że przecież chce mieć ze mną dziecko, odparłem, że skoro chce to zróbmy to teraz bez zabezpieczenia, bo ja nie jestem durniem i nie chce być traktowany jak dureń. Chwila ciszy i zaczęliśmy sobie wyrzygiwac cały zwiazek, az dziecko się obudziło od krzyków i dopiero wtedy się wyciszyliśmy. W nocy i cały kolejny dzien próbowała coś jeszcze ugrać, ale ja miałem warunek którego ona nie potrafiła spełnić. Wyprowadziła się do matki.

Dantavo

anonimowe6692 i znowu szukanie winy w facecie... Jeśli partnerka nie chciała mieć drugiego dziecka wystarczyło powiedzieć, a nie zwodzić i unikać tematu. Wiedziała, że autor chce mieć dziecko, dlaczego więc zwodziła? Na pewno nie dla dobra autora.

A "oznajmianie" partnerce, że chce się mieć dziecko jest przemocowe? Serio? To już partner w związku nie może powiedzieć, że chce mieć dziecko? Zabawne, że pod innym wyznaniem, jak kobieta napisała, że "nawrzucała" swojemu partnerowi to nie uznałaś tego za szkodliwe. A jak facet oznajmia, że chce mieć dziecko to już przemoc. Podwójne standardy to mało powiedziane...

anonimowe6692

@Szymon32 widzisz, jak to tak opisujesz to ma to zupełnie inny wydźwięk, teraz rzeczywiście brzmi to jakby Tobą manipulowała. Rozstanie było dobrym wyborem moim zdaniem w takim razie.

@Dantavo jesteś mocno przewrażliwiony na punkcie tych podwójnych standardów. Napisałam, że jej zachowanie nie jest za bardzo opisane i z samego wyznania nie widac jakichś manipulacji kobiety, autor dopisał wyjaśnienie i teraz rzeczywiście można powiedzieć, że go zwodziła i manipulowała. I nie mówię, że oznajmienie partnerce, że się chce dziecko jest przemocowe, oznajmienie partnerce, że "to się kiedyś zdarzy" w sensie ma zajsc w ciążę i tyle, w sytuacji gdzie być może mówiła wprost, że tego nie chce, jest przemocowe. Dopiero teraz po komentarzu wyżej widać, że tego nie mówiła. Pod tamtym komentarzem o wrzucaniu już Ci pisałam, że skupiłam się na innym wątku wyznania, nie napisałam, że zachowanie tamtej kobiety nie było toksyczne. Zluzuj trochę z tym dopatrywaniem się wszędzie szkalowania mężczyzn, bo nie można nawet dopytać o kontekst.Może po prostu kobiety lepiej opisują swoją sytuacje albo mi akurat latwiej jest zrozumiec to, co piszą.

Dantavo

Bo właśnie to co Ty przedstawiasz jest olbrzymim problemem dla mężczyzn. Zaraz będziesz to bagatelizować, ale nasze działania są bardzo często tak oceniane, że w nas się zawsze dopatruje złego zachowania, a kobiety są tłumaczone. Typowe podejście, że jak mężczyzna zdradził to jest świnią, a jak kobieta zdradziła, to znaczy, że mężczyzna nie dawał jej tego czego potrzebowała, niestety dalej jest częste.

Naprawdę poczytaj swoje komentarze i zobacz jak masz odmienne podejście, gdy w wyznaniu jest opisane złe działanie mężczyzny, a gdy złe działanie kobiety.

A określenie "to się wydarzy" od razu wiadomo było czego dotyczy. Tego, że autor chce mieć dziecko i kiedyś powie, że to jest ten czas, gdy jest już gotowy. Ty oczywiście od razu pomyślałaś o czymś złym i napisałaś o przemocy. Widzisz... właśnie to jest ten problem. Gdyby coś takiego napisała kobieta, nie doszukiwał byś się czegoś złego.

W tamtym wyznaniu o którym wspomniałem kobieta napisała "na koniec „nawrzucałam mu”. Patrzyłam na to, jaki on jest, a nie na to, jaka ja jestem wobec niego. Źle go traktowałam. Nie szanowałam go." A Ty skomentowała to "W każdym razie nie ma się co samobiczować, szukaj dalej". Dlaczego tu nie zaprezentowałaś podobnie empatycznej postawy względem autora?

Po prostu śmieszy mnie to, że zawsze się dowalisz do faceta. To już tylko kroczek do zostania damską wersją incela.

anonimowe6692

Dopytalam się autora o brakujące szczegóły, podkreślałam, że sposób w jaki ujął jedno określenie brzmi toksycznie. Odpisał, wyjaśnił brakujące detale i się z nim zgodziłam, że jego ex była manipulatorką. Widzisz to, co chcesz widzieć w moich komentarzach, zarzucasz mi wybiórczość, ale mam wrażenie, że czytasz połowę moich komentarzy, a potem sobie wyciągasz wnioski. Myślę, że dalsza dyskusja nie ma sensu, bo jesteś już tak uprzedzony i utwardzony w swoich przekonaniach, że co bym nie powiedziała, to wiesz lepiej ;)

Soczi

A nie przyszło ci do głowy,że autor od początku mówił o swoich potrzebach posiadania potomstwa,a owa pani jeśli miała inne zdanie powinna to powiedzieć o wiele szybciej. Wtedy może by doszło do porozumienia,ale po takim czasie też bym się czuła oszukana

anonimowe6692

@Soczi przyszło, ale jej podejście czy deklaracje nie były ujęte w wyznaniu, dlatego o nie dopytałam

ohlala Odpowiedz

Beta, mówisz. To już wiemy wszystko o tym, jakim jesteś facetem i ile prawdy jest w tej historii.

An0n

Może i nie używam tego określenia, ale beta to określenie na mężczyznę takiego jak Wokulski, Łęcka przecież robiła z niego bankomat udając, że cokolwiek dla niej znaczy, nie używam też określeń incel, alfa i sigma bo te wszystkie określenia są w moich oczach mocno zj*bane

An0n

No chyba, że powiem "beta leży w rowie, a alfa stoi w warsztacie", ale to oczywiście jest o autach i dla niekumatych wyjaśniam, że chodzi o BMW i Alfę Romeo

ohlala

Pojęcia te są używane tylko przez ludzi, którzy nie są wiele warci i chcą ciągnąć innych w dół. A historia Wokulskiego i Izabeli jest zbyt skomplikowana, aby sprowadzać go do "bety". ;)

Swoją drogą to z historii wcale nie wynika, że autor był "betą". On myślał, że namówi partnerkę na dziecko, a ona liczyła, że autor się rozmyśli. Oboje byli nie fair pod tym względem.
A ona jest już samotną matką, więc możliwe, że wie, jak niektórzy mężczyźni zachowują się, gdy mają małe dziecko i nie chce powtórki z rozrywki. Może i tak się rozstali, ale przynajmniej nie ma nowego malucha pod opieką.

Dantavo

Wymyślisz każde usprawiedliwienie, by tylko nie przyznać, że kobieta źle się zachowała? Autor informował kobietę, że chce dziecko. Ona go zwodziła. Gdzie tu namawianie? Tu jest tylko oszustwo kobiety. Rozumiem, że nie chciała kolejnego dziecka, ale trzeba było być szczerym. Tylko ona tu się zachowała źle.

No, ale wiadomo ohlala zawsze znajdzie wytłumaczenie dla złego zachowania kobiety. Zawsze też można wyciągnąć argument "a faceci to coś tam".

ohlala

@Dantavo

Masz problem ze zrozumieniem tego, co czytasz, to raz. Dwa, że mamy tutaj opisane subiektywne odczucia kogoś, kto ma wątpliwe podejście do kobiet i męskości. O ile to wyznanie w ogóle jest prawdziwe, bo w ciągu 2 dni przeczytałam chyba 6 typowo incelskich wyznań o tym, jakie te kobiety złe i zwodnicze. Ziew.

Dantavo

Może i jest wymyślone, ale co z tego. Wszystkie wyznania mogą być wymyślone. Tak samo zawsze to będą relacje jednej strony bo to są anonimowe wyznania, a nie obeiktywny reportaz.

Ty zawsze szukasz winy w mężczyznach, zawsze. Nieważne co kobiety zrobią. Wytłumacz mi w takim razie co złego zrobił autor? Pomijając to, że nie podoba ci się jego słownictwo. Co w opisanej przez niego sytuacji zrobił złego?

ohlala

Już napisałam, co miałam napisać. Nie moja wina, że nie rozumiesz - co wyjaśnia, dlaczego twierdzisz, że ZAWSZE doszukuję się winy w mężczyznach, co absolutnie nie jest prawdą, po prostu widzisz to, co chcesz widzieć. Ale nawet, gdyby tak było, to ty praktycznie zawsze stajesz po stronie facetów w nawet najbardziej zmyślonych historyjkach, więc może zacznij od przyjrzenia się samemu sobie.

Faceci nie rozumieją, jak wiele używany przez nich język mówi o nich, jako ludziach, a ty tylko to potwierdzasz.

brayanusz

ohlala jestes druga strone tego samego medalu co incele. Jak facet pisze beta, to juz wiesz z kim masz do czynienia... coz, jak kobieta pisze incel, to tez wiadomo. Kobiety takie jak ty, roznia sie od inceli szczegolami, ale miescicie sie w tym samym opisie - osoba sfrustrowana, demonizujaca plec przeciwna i gloryfikujaca swoja wlasna. I jest was tu wiecej drogie panie.

Dantavo

Tak jak myślałem, nie odpowiadasz na pytanie, tylko dalej plujesz jadem. A jedyny zarzut jaki masz do autora to jego słownictwo...

An0n

Też często spotykałem się tutaj z czepialstwem o słownictwo, na przykład o słowo "skrobanka" i z czymś jeszcze tak było

Ivoncik Odpowiedz

I dobrze zrobiłeś

karlitoska Odpowiedz

Dobrze, że się nie pobraliście zanim wypłynęło. Też czułabym się rozżalona, jak bym była rozżalona jeśli jasno podkreślałabym, że chce dziecko, a on by mnie zwodził.

Soczi Odpowiedz

Dobrze zrobiłeś. Szkoda tych lat,szkoda jej córki. Tylko jej jakoś mi nie szkoda. I jeszcze ta roszczeniowość. No pewnie. I wypłatę też jej przelewają,żeby miała z czego czynsz za twoje mieszkanie zapłacić

dajciespokojserio Odpowiedz

Wiesz co? To dobrze, że nie masz z nią dziecka. Chciałbyś być związany z kimś takim, jak ta roszczeniowa kobieta, do końca życia?
Pozbyłes się pasożyta.
Jak już ochloniesz i pomyślisz o kolejnym związku, zwróć uwagę, czy druga osoba stara się tak jak Ty i wnosi tyle samo.

Dodaj anonimowe wyznanie