Wiecie momoże jak pomóc takim osobom? W moim przypadku nie ma mowy o rozmowie z dorosłym... nie zgadzają się...
Climino
Mi się w kilku przypadkach udało i sama z tego wyszłam, więc jak chcesz pogadać to pisz na GG.
62884773
Depresant04
Jak masz potrzebę daj znać.
Akurat takim amatorem słuchaczem jestem dobrym
Poroniec
Czasami trzeba podjąć trudne decyzje. Trzeba być silnym jeżeli chce się komuś naprawdę pomóc.
Bo później może się okazać, że pewnego dnia będzie już za późno i taka osoba mocniej i głębiej się potnie i nie będzie już kogo ratować.
Avskum
Climino, mogę też do ciebie napisać?
CheekiBreeki
Może porozmawiaj z rorzicami? Miałam kiedyś też z tym problemy. Ktoś powiedział mojej mamie, ona porozmawiała ze mną i wzięła mnie do psychologa i pomogło.
Stazystka
A to czasem nie tak, że autor komentarza chce pomóc komuś innemu, tylko ten ktoś nie zgadza się na rozmowę z dorosłymi?
PrzekleteDziecko
Rozumiem, że nie masz 18 lat i stqd ten problem... Są telefony zaufania, ośrodki interwencji kryzysowej (wygooglaj do ktorego masz najblizej) psychologowie szkolni, zaufani nauczyciele, dalsi krewni, sasiedzi... Dowolny dorosly do ktorego masz zaufanie. A jak zaczynasz powaznie myslec o odebraniu sobie zycia, to po prostu idz na izbe przyjec szpitala psychiatrycznego. W ktoryms z tych miejsc, jesli nawet sami nie pogadaja, to chociaz powiedza jakie mozliwosci daje ci prawo. Ja osobiscie poszlam raz do schroniska dla bezdomnych (wszystko inne bylo zamkniete, zlikwidowane albo za daleko) i pogadalam z pania ktora akurat miala dyzur. No i wiele lat spedzilam na forum dla osob autoagresywnych (pierwszy wynik w google). Dlugo by o forum opowiadac... W kwzdym razie warto zawalczyc o swoje zdrowie.
Satanismus
Osobiście jak widziałam, że przyjaciółka się pocięła to moment miała na tych ranach sól albo spirytus. Kiedy ryczała z bólu mówiłam jej, że przecież po to się okalecza więc niech nie robi cyrku.
Już 2,5 roku spokoju.
Climino
Czy spokoju to nie wiesz, prawdopodobnie robi to tak, żebyś nie widziała i straciłas jej zaufanie
Smuteq00
Przede wszystkim (jeśli piszesz z tą osobą) odpisuj zawsze, wszędzie, o każdej poże
sama zaczęłam się okaleczać, gdy miałam 13 lat. nałóg trwał 3 lata. wzięłam się za siebie, ale wytrzymałam niecałe 2 mc. eh, daj mi trochę swojej siły...
WickedLulu
62886316 łap GG, w komentarzach prosiłaś kogoś o rozmowę, a ja bardzo chętnie.
Bardzo dziękuję, że Pani przestała robić sobie krzywdę. Można jakoś Pani pomóc, by nigdy już Pani nie musiała tego robić? Jest Pani naprawdę wspaniała.
Bardzo dziękuję i gratuluję każdej osobie, której udało się wyrwać z cierpienia zarówno zadawanego przez innych jak i powodowanego przez to cierpienia, które sami musieli sobie zadać, by zapomnieć o innym bólu. Proszę o siebie dbać, by już nigdy do tego nie wrócić. Wszyscy jesteście wspaniali i wasze szczęście jest ważne dla innych.
Ludzie, którzy wciąż zmagają się z bólem również są wspaniali. Mam nadzieję, że będziecie mieli siłę, by wygrać i być szczęśliwi. Proszę, nie poddawajcie się. Wasze życie, zdrowie, wasza radość jest skarbem dla wielu osób, które was cenią.
Jestem z Ciebie autentycznie dumna. Wiem z autopsji, jakie to jest straszne i trudne, więc życzę powodzenia w dalszym utrzymywaniu formy, zdrowia i radości!
Wiecie momoże jak pomóc takim osobom? W moim przypadku nie ma mowy o rozmowie z dorosłym... nie zgadzają się...
Mi się w kilku przypadkach udało i sama z tego wyszłam, więc jak chcesz pogadać to pisz na GG.
62884773
Jak masz potrzebę daj znać.
Akurat takim amatorem słuchaczem jestem dobrym
Czasami trzeba podjąć trudne decyzje. Trzeba być silnym jeżeli chce się komuś naprawdę pomóc.
Bo później może się okazać, że pewnego dnia będzie już za późno i taka osoba mocniej i głębiej się potnie i nie będzie już kogo ratować.
Climino, mogę też do ciebie napisać?
Może porozmawiaj z rorzicami? Miałam kiedyś też z tym problemy. Ktoś powiedział mojej mamie, ona porozmawiała ze mną i wzięła mnie do psychologa i pomogło.
A to czasem nie tak, że autor komentarza chce pomóc komuś innemu, tylko ten ktoś nie zgadza się na rozmowę z dorosłymi?
Rozumiem, że nie masz 18 lat i stqd ten problem... Są telefony zaufania, ośrodki interwencji kryzysowej (wygooglaj do ktorego masz najblizej) psychologowie szkolni, zaufani nauczyciele, dalsi krewni, sasiedzi... Dowolny dorosly do ktorego masz zaufanie. A jak zaczynasz powaznie myslec o odebraniu sobie zycia, to po prostu idz na izbe przyjec szpitala psychiatrycznego. W ktoryms z tych miejsc, jesli nawet sami nie pogadaja, to chociaz powiedza jakie mozliwosci daje ci prawo. Ja osobiscie poszlam raz do schroniska dla bezdomnych (wszystko inne bylo zamkniete, zlikwidowane albo za daleko) i pogadalam z pania ktora akurat miala dyzur. No i wiele lat spedzilam na forum dla osob autoagresywnych (pierwszy wynik w google). Dlugo by o forum opowiadac... W kwzdym razie warto zawalczyc o swoje zdrowie.
Osobiście jak widziałam, że przyjaciółka się pocięła to moment miała na tych ranach sól albo spirytus. Kiedy ryczała z bólu mówiłam jej, że przecież po to się okalecza więc niech nie robi cyrku.
Już 2,5 roku spokoju.
Czy spokoju to nie wiesz, prawdopodobnie robi to tak, żebyś nie widziała i straciłas jej zaufanie
Przede wszystkim (jeśli piszesz z tą osobą) odpisuj zawsze, wszędzie, o każdej poże
oby tak dalej! i mam nadzieje że znajdziesz osoby, z którymi będziesz mogła na żywo dzielić się takimi i innymi radościami, smutkami... :)
gratuluję z całego serca i trzymam kciuki za kolejny rok! sama jestem "czysta" od trzech i pół tygodnia, więc wiem, jak to jest!
a jeśli chcesz o tym z kimś pogadać, pisz śmiało! 💖
też mogę napisać?;-; wytrzymałam ledwie 2 mc, ale się złamałam..
@Avskum jasne! pisz na maila: invisiblegurl@wp.pl c:
sama zaczęłam się okaleczać, gdy miałam 13 lat. nałóg trwał 3 lata. wzięłam się za siebie, ale wytrzymałam niecałe 2 mc. eh, daj mi trochę swojej siły...
62886316 łap GG, w komentarzach prosiłaś kogoś o rozmowę, a ja bardzo chętnie.
Bardzo dziękuję, że Pani przestała robić sobie krzywdę. Można jakoś Pani pomóc, by nigdy już Pani nie musiała tego robić? Jest Pani naprawdę wspaniała.
Bardzo dziękuję i gratuluję każdej osobie, której udało się wyrwać z cierpienia zarówno zadawanego przez innych jak i powodowanego przez to cierpienia, które sami musieli sobie zadać, by zapomnieć o innym bólu. Proszę o siebie dbać, by już nigdy do tego nie wrócić. Wszyscy jesteście wspaniali i wasze szczęście jest ważne dla innych.
Ludzie, którzy wciąż zmagają się z bólem również są wspaniali. Mam nadzieję, że będziecie mieli siłę, by wygrać i być szczęśliwi. Proszę, nie poddawajcie się. Wasze życie, zdrowie, wasza radość jest skarbem dla wielu osób, które was cenią.
GRATULACJE :D u mnie w tym roku 5 lat mineło :D Trzymaj się :D będzie juz z górki :)
Trzymamy! 💪
Trzymam kciuki :)
Chętnie porozmawiam z każdą osobą, która tego potrzebuje (lub po prostu chce pogadać)
GG:62884773
Jestem z Ciebie autentycznie dumna. Wiem z autopsji, jakie to jest straszne i trudne, więc życzę powodzenia w dalszym utrzymywaniu formy, zdrowia i radości!