Niedawno urodziłam zdrowego synka. Jednak początki ciąży nie były takie łatwe, miałam zagrożoną ciążę i musiałam leżeć w szpitalu pod obserwacją. To był dla mnie ciężki czas. Ciągle płakałam i martwiłam się o dziecko, pewnie były to już stany depresyjne. Lekarze starali się, jak mogli, abym poczuła się lepiej. Jednak prawdziwą odskocznią od sytuacji, w jakiej się znalazłam, był szpitalny kot. Codziennie po badaniach szłam na położniczą izbę przyjęć i go głaskałam. A on tulił się do mojego brzucha. Oczywiście możecie mówić, że to nieodpowiedzialne, bo kot nieznany, bo choroby itp., ale higiena była zachowana, a kot zadbany, no i szpitalny!
Obiecałam sobie, że jak wyjdę ze szpitala, to pojadę do schroniska i adoptuję takiego rudzielca, więc dziś mam zdrowego synka i Rudego Grubaska.
PS Jeśli nie wierzycie, że w szpitalu jest kot, to sprawdźcie wrocławski szpital przy ulicy na K.
Dodaj anonimowe wyznanie
Jejku, zazdroszczę! ❤️ swietny pomysl ze szpitalnymi zwierzetami zwlaszcza na porodowkach, patologii ciazy itd.
Tak, wszędzie ma być sterylnie a kot łazi gdzie chce. Nie od dziś wiadomo że najgorsze patogeny są w szpitalu. Zwłaszcza na patologii ciąży. Robisz z logiki przydrożną Ukrainkę 🤣
Też miałam okazję głaskać Prezesa, ale z tego co się orientuję to już nie żyje :(
W warszawskim szpitalu na Kasprzaka też był kot szpitalny. A że był bardzo dobrze odżywiony powodowało to różne niesmaczne żarty przez co ordynator chirurgii chciał go usunąć poza szpital.
Ale, na szczęście, mu się nie udało ?
Sądzę że nie. Kot miał jakieś wpływowe znajomości, powołał się na nie a ordynator zrezygnował ze stanowiska już na drugi dzień. Chwilę później słuch o nim zaginął, a kot dziwnym zbiegiem okoliczności stał się jeszcze lepiej odżywiony.
Koty i kobiety w ciąży to bardzo ryzykowne połączenie - ze względu na przenoszone przez nie choroby.
Zdrowy czy nie, kitku chodzi różnymi drogami.
O ile wychowywanie dziecka ze zwierzakiem zwiększa jego odporność (poprzez ekspozycję na zarazki oraz wydzielanie się oksytocyny), o tyle w szpitalu prenatalnym zwierzęta to kiepski pomysł.