#ufGDc

Mam 20-letniego brata. Razem z rodzicami nie wiemy już jak możemy otworzyć mu oczy. Od 3 lat spotyka się z dziewczyną, której nikt nie lubi.

Wszyscy się śmieją z niego. Jego dziewczyna nie pracuje, nie uczy się, siedzi w domu i ogląda tv. I uważa, że jest najmądrzejszą i najpiękniejszą na świecie. Mój brat pracuje, co chwilę ją sponsoruje, sam nigdzie nie może pojechać, nawet do sklepu, bo ona musi z nim. Brat nie ma już żadnych kolegów, bo ona żadnego nie lubiła, liczą się tylko jej koleżanki.

Nasz kontakt słabnie, bo ona uważa, że jesteśmy potworami, bo od kasy nam się przewraca w głowie, a kolejnym razem, że jesteśmy biedni i nie umiemy dysponować pieniędzmi (brat jej się spowiada ze wszystkiego, co się dzieje w domu). Dodatkowo jeśli zwrócimy mu uwagę na jej temat, brat wpada w furię, wyzywa nas, rzuca się na rodziców, jest w stanie nawet rzucić krzesłem. Ta dziewczyna tak go omamiła, że nam się to nie mieści w głowie. Nie pojechał na praktyki, bo ona sobie tego nie życzyła, nie chciała, żeby zdawał maturę, bo po co komu matura, miała pretensje, że dostał się na studia. Wyzywa go na ulicy, krzyczy, a on stoi obok niej jak sługa i ją przeprasza.

Nie wiemy jak mu pomóc, widzimy, że ta relacja idzie w złą stronę i ona oczekuje od niego tylko pieniędzy, jednak brat jest ślepy i nie da sobie wytłumaczyć, że to co się dzieje to nie jest ani miłość, ani związek. Nie pomogły ani prośby, ani groźby rodziców.

Jest to mój brat i bardzo to kocham, jednak nie rozmawiamy ze sobą od ponad miesiąca. Te święta chyba będą najsmutniejsze w moim życiu.
nowyrokNOWAJA Odpowiedz

Dopóki brat nie ogarnie, że jest w toksycznym związku - nie uwolnicie go.

Pichos

Dokładnie, on sam musi pewne rzeczy zauważyć i wypominanie mu ich nic nie da tylko pogorszy wasze relacje. Dajcie mu czas i sobie trochę spokoju

Songo Odpowiedz

Jeśli ona jest z nim tylko z jedynego powodu, to zależy skąd brat ma pieniądze. Jeśli od rodziców, to niech po prostu odetną go od kasy. Skoro utrzymuje swoją dziewczynę, to niech zacznie utrzymać też siebie. Pieniążki się skończą, wielka miłość też. Jeśli sam na siebie zarabia, to nie macie już prawa decydować za niego na co je wydaje. Natomiast jeśli chodzi o jej zachowanie w stosunku do niego, to nastawienie go przeciwko ukochanej da tylko odwrotny skutek od zamierzonego. Postarajcie się jakoś ją tymczadowo zaakceptować, organizujcie wspólny czas z nim, ale nie odmawiajcie, gdy będzie chciał zaangażować w to tę dziewczynę. Widząc wasze wsparcie i ciepło może sam zauważy, że od niej tego nie dostaje. Bo w tym momencie jest pomiędzy rodziną, która ma pretensje, robi mu awantury oraz dziewczyną, która ma pretensje, robi mu awantury, ale z nią sypia.

Songo

Żeby uniknąć nieporozumień, doczytałam że brat pracuje. Ale jako student utrzymuje się całkowicie sam, czy rodzice mu pomagają nadal.

Songo

Domyślam się, dlatego dodałam "tymczasowo". Jeśli niechęć jest tak duża, to niech poudają na próbę i zobaczą jaki skutek przyniesie takie zachowanie. Może dziewczyna się zmieni, może brat przejrzy na oczy, może też nie przyniesie to zmian, ale czemu nie spróbować? Krzykiem i groźbami trudno jest okazać miłość i troskę. Piszę z doświadczenia, przyjaciółka spotykała się z nieodpowiednim facetem. Rozmowy pełne pretensji nie pomógły, sama zrozumiała, że relacja nie funkcjonuje, a on się nie zmieni, dopiero gdy zaczęliśmy paczką spędzać z nimi dużo czasu, dawać jej podwójne wsparcie, przestać komentować jego wpadki. Gdy jawnie okazywaliśmy niechęć, ona znajdowała sto wymówek broniących go. Gdy pozornie go zaakceptowaliśmy, nie skupiała się na bronieniu go i sama zauważyła, że przyjaciele dają jej więcej wsparcia, miłości i lepiej zachowuję się w stosunku do niej,niż jej ukochany.

BlueBlood Odpowiedz

Jest dorosły, nic nie zrobicie. Każdy ma prawo do popełniania błędów. Zdaję sobie sprawę, że trudno patrzeć, jak ktoś bliski marnuje swoje życie, ale skoro sam tak zadecydował... Pozostaje wam czekać, bo waszych rad nie posłucha, jeśli już teraz doprowadzają do kłótni.

Vito857 Odpowiedz

Może to być trudne, ale zerwijcie kontakt. Chłopak sam musi dojść do tego, że dziewczyna doi go z kasy, wy tu nic nie pomożecie. Skoro do tego jest w stanie podnieść rękę na własnych rodziców, to ja bym się nawet nie zastanawiał.

Wandzia25 Odpowiedz

Chciałbym usłyszeć opowieść drugiej strony 😁ja też bylam pasozytem, bez matury i przeze mnie, mąż nie rozmawial z rodzicami i rodzeństwem. A prawda byla taka, ze pracowalam w domu, przez rok utrzymywalam nasz dom, bo wtedy jeszcze chłopak, splacal dlugi brata (kredyt, który wziął na siebie). Klocil się z nimi o swoje pieniądze, a wszyscy mieli pretensje do nas, ze, chcemy odzyskać 20 000 tys. Tez o mało nie pobił się z ojcem o mnie , jak ten, zaczął mi ublizac. Ehh.. Dluga historia, ale bajer mieli podobny😉

Luuuuuuzik

Według ciebie to normalne jak ktoś kogoś wyzywa na ulicy? Albo rzuca w ludzi krzesłami?

PogromcaKomarow

@Wandzia25 szukałam takiego komentarza, sama chciałam to napisać.
@Luuuuuuzik w komentarzu koleżanki właśnie o to chodzi - na ile to prawda, a na ile wersja wydarzeń tylko z perspektywy jednej strony. Ludzie mają skłonność do koloryzowania, naginania prawdy i przedstawiania zdarzeń tak, żeby pasowały do ich wersji.
Trochę mnie dziwi jak łatwo tutaj o ocenę znając historię tylko z jednej strony. A rodziny również mogą być toksyczne, nie tylko partnerzy. Ja nie byłam w aż tak niefajnej sytuacji, ale również na tyle poważnej, że gdyby moja siostra, królowa całego zamieszania, opisała wszystko tak jak ona to widziała (lub widzi nadal, nie wiem) to anonimowi zaraz ruszyliby mi z pomocą, by wyrwać mnie z łap tyrana i despoty, z którym ja - biedna i zaślepiona owieczka - się związałam.

Archos Odpowiedz

Proponuję zacząć od szacunku do siebie tak na początek. Jeżeli ktoś wyzywa i rzuca krzesłami to jeżeli nie jest upośledzony lub chory na jakieś choroby mózgu, to zdecydowanie pomocy nie potrzebuje on ale ci, w których rzuca i których wyzywa. Proponuję zacząć chronić siebie i zabezpieczać się przed jego wybuchami i skutkami jakie mogą przynieść - dobrze byłoby gdybyś uświadomiła to rodzicom, że należy ich gdzieś wyekspediować z domu, bo was pozabija któregoś razu.
Nie przejmuj się nim tylko sobą i rodzicami. On wybiera dziewczynę i jego prawo. Ale wasze prawo nie pozwolić sobie wejść na głowę bo jego wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wasza. Jego zachowanie przekracza granice, które powinniście zaakceptować i bynajmniej nie chodzi o wybór z kim chce być.

Jawiem1210 Odpowiedz

Moim zdaniem rnie ma sensu się dalej wtrącać. Wy stajecie nie tylko przeciwko niej ale i przeciwko niemu, bo ona jest jego wyborem. Zostawcie chłopaka w spokoju i niech żyje jak chce. Nie ma sensu kogoś uszczęśliwiać na siłę.

Dragomir Odpowiedz

Jego pieniądze, niech sponsoruje Karynę. Co zrobisz Jak nic nie zrobisz. Ale za rzucanie krzesłami załatwiłbym mu obserwację psychiatryczną.

Msciwoj82 Odpowiedz

Pewnie pierwsza dziewczyna?
Nic nie zrobisz, sam się musi ogarnąć. Najlepiej w ogóle o niej nie mówić, bo jeżeli będziecie próbować go przekonać że to zła kobieta jest, może to wywołać odwrotny skutek.

Jakskuteczniejablko Odpowiedz

Skonfrontuj tę dziewczynę, powiedz jej to co wyżej i nagraj waszą rozmowę, następnym razem jak brat będzie ją bronił to puść nagranie, jest szansa że się ogarnie. Powodzenia!

Luuuuuuzik

Mało prawdopodobne. Nie jestem pewna czy by ja zostawił nawet gdyby przyłapał ja na zdradzie. Obawiam się, ze ona go tak omamiła, ze chyba tylko ona może z nim zerwać.

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie