#ascwo
U mnie to były cukierki lukrecjowe oraz mięso wieprzowe z sosu (teraz wcinam bez zastrzeżeń).
Ale jak miałam te 4-5 lat i umiałam już sama jeść, to zawsze zaczynałam od ziemniaczków z buraczkami i jak to zjadłam, to wtedy napychałam się mięsem. Czasem zjadłam kęs lub dwa, ale wolałam szybko zjeść i iść się bawić. Problem był taki, że jak ładowałam tak dużo mięsa do buzi, to wraz z szybkością żucia zwiększała się gumowatość mięsa oraz malały szanse na połknięcie tego.
I co robiłam w takiej sytuacji?
Wychodziłam z domu z pełną mordką mięsa i na dworze wypluwałam wszystko psu do miski. Piesek to zjadał (nawet mu smakowało chyba), a ja byłam szczęśliwa, że nie musiałam tego jeść.
PS Czasem kot też dostawał.
Co jak co cukierki lukrecjowe to nie wiem kto zajadał ze smakiem..
Ja :)
Oo anyż! <3
Ja tez xD
Co za potwory...
Ja! Do dziś mi nie przeszło. :D
Za dzieciaka nie lubiłem, ale teraz sobie co jakiś czas kupię paczkę.
Ja! A najlepsze te z dodatkiem salmiaku, prawie nie do kupienia w Polsce!
Ja :) uwielbiam do dziś.
Kisiel i budyń w przedszkolu. Mam 30 lat i do tej pory robi mi się niedobrze na myśl o tym.
U mnie taką zmorą była tarta marchew na podwieczorek w przedszkolu. Z tym, że w moim przypadku lądowała w WC. :D
U mnie zmorą był kochany przez większość Polaków rosół. :'D Głównie dlatego, że przygotowywany przez kucharki w przedszkolu był strasznie tłusty i słodki jednocześnie. Do tej pory mam do niego wstręt.
Surówka z kiszonej kapusty 😫
lukrecja ma swój specyficzny smak - nie każdy musi go lubić. Jeśli chodzi z kolei o wieprzowinę w sosie - z z tego co piszesz wynika, ze problemem nie był smak, a konsystencja - czyli tak naprawde było po prostu zbyt krótko duszone.
Do niektórych smaków trzeba dorosnąć, ja na przykład dopiero w wieku 20 lat zaczęłam jeść pomidory i natkę pietruszki :D
Dbałaś o zwierzątka w domu, miło
Surówka z jabłka i marchewki - nie do przełknięcia. W przedszkolu się wypluwało do toalety. Tak nie lubię, że z czasem te dwa produkty mnie uczuliły xD
Marchewka i rzepa.
Szpinak, który dzisiaj uwielbiam, ale musi być odpowiednio przygotowany.