Moja siostra miała kiedyś sporą nadwagę. Mimo tego nosiła obcisłe ciuchy i bardzo mocno ściskała się paskiem. Któregoś razu tato mówi do niej, że ścisnęła się tak mocno, że zaraz jej pasek pęknie, a siostra na to:
- No co ty, mam jeszcze luz
I pewna swego wciska palec między pasek a brzuch. Pasek pękł, a tato pękał ze śmiechu :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Od tej pory siostra owija się łańcuchem.
Ej nie głupie, mi się paski nie tyle psują co zdzierają i brzydko to wygląda, a pomysł z łańcuchem miał być dla jaj, a jak dla mnie nawet niezły jest
Pomyśl nad skórzanym, zamiast kupować ciągle nowe
Żeby pasek pękł, to naprawdę się trzeba postarać :o
Czy ja wiem, chyba zależy z czego zrobiony. Moja znajoma miała niedowage, więc pasek był jej niezbędny. Kiedyś udało jej sie go zepsuć jak zapinała po skorzystaniu z toalety, a siły to ona nie miała jakoś specjalnie dużo.
Pewnie w przypadku siostry autorki to była jej wina (a raczej tłuszczyku), ale generalnie nie posądzałabym paski o ultra wytrzymałość :)
Mojemu tacie też się często paski psują, a bynajmniej gruby nie jest. Po prostu albo się sprzączka rozlatuje, albo sam pasek jest kiepskiej jakości i szybko się niszczy. Zepsucie paska to naprawdę nie jest wielka filozofia.
Dlatego lepiej zainwestować w skórzany pasek.
Taaa siostra ;)
Luz bluz lvl hard ;)
Śmiechom nie było końca.
A to ci ubaw!
Czy ja czytam Chwilę dla Ciebie?
stemabe - ostatnie zdanie, to celowy "zabieg artystyczny", ironia właśnie na "chwilę dla ciebie":)
Trzeba było kupić dłuższy pasek xD
Sznurek ze snopowiazalki..