#uFyEg
Nowy lekarz okazał się dość przystojnym mężczyzną w okolicach 40. Byłam dość skrępowana podczas całej wizyty i gdy leżałam rozłożona na fotelu, w trakcie badania ginekologicznego lekarz spytał mnie, gdzie było wykonywane wcześniejsze cięcie cesarskie. Zestresowana ja, zamiast odpowiedzieć, w którym szpitalu mnie cięli, pokazałam lekarzowi bliznę po cięciu i dodałam - "O tu!".
Czytając to wyznanie zastanawiam się, czy opisała je osoba, której powiedziałam o mojej wizycie u nowego ginekologa czy nie jestem jedyna, która palnęła takie głupstwo na wizycie u nowego lekarza.
U mnie jeszcze ginekolog - śmieszek zaczął poważnym tonem mówić - naprawdę? Tu panią cięli? Myślałem, że może zażyczyła sobie pani w jakimś innym miejscu.
Ja chyba na drugiej wizycie u gina ( pierwsza była przed rozpoczęciem współżycia ) na wieść, że moja błona dziewicza nie zniknela po pierwszych stosunkach, aż usiadłam na fotelu, spojrzałam lekarzowi w oczy i zapytałam: jeszcze?! Zachował się jak profesjonalista, bo się nie roześmiał xD
TakaSobieAnn zawsze dziewica
Znając polskie szpitale, to nie byla taka glupia odpowiedź, zawsze mogli Ci sie dobierać od dupy strony 😂😉
Prawda, mojej mamie przy cesarce uszkodzili pęcherz moczowy i teraz ze względu na dwie ciąże i bliznę ma pewne problemy z oddawaniem moczu.
Dlatego jak rodzić, nie w Polsce.
Muszę być idiotą, bo gdy przeczytałem, że lekarz zapytał o miejsce cięcia cesarskiego, tez nie pomyślałem, że chodzi mu o szpital...
Jesteś facetem, więc nie zrozumiesz. Cięcie jest zawsze w tym samym miejscu :P
Ja jestem kobietą, ale mimo to myslalam tak jak bobylon89 xD zanim doczytałam dalej, to pomyślałam dlaczego lekarz pyta o miejsce cięcia skoro zawsze jest w tym samym miejscu :D
Każdemu może zdarzyć się jakaś pomyłka
Ja jak bylam u nowego okulisty, po poproszeniu przez niego o odwrócenie sie przodem do niego w celu zbadania wzroku-wiadome, odwrocilam sie przodem do sciany haha
Podczas mojej 2 wizyty u ginekologa, u strasznie wrednej babki, tak się zestresowałam, że gdy kazała mi położyć ręce na plecy położyłam je na kark.
Once upon a time... Or maybe twice...