#tmKg2

To były czasy gimnazjum. Dokładniej lekcja języka polskiego. Pod oknem siedzi dwóch "błaznów klasowych" (Michał W. i Michał S., a jako że Pani nauczycielka od polskiego miała poczucie humoru, więc potrafiła rozbawić nie tylko klasę.

Pewnego dnia prawie całą lekcję grali na telefonie. Niby nic, ale nauczycielka się zdenerwowała i wpisała im uwagę do dziennika o treści:
"Michał S rusza czymś między nogami, a Michał W się temu przygląda."

Wyobraźcie sobie minę i myśli rodziców na wywiadówce, gdy uwaga została odczytana :)
jeneko Odpowiedz

Nauczyli się już tego, żeby podczas lekcji niczym nie machać? :D

HopeLeaves Odpowiedz

Co za nauczycielka! Więcej takich powinno być :D szczególnie w gimnazjach.

bachun

Moja nauczycielka j. polskiego w gimnazjum nienawidziła naszej klasy i na każdej lekcji wpisywała zbiorową uwagę "naganne zachowanie i arogancki stosunek do nauczyciela", najlepsze jest to, że wystarczyło się zaśmiać i była taka uwaga w dzienniku..

anonimowykalafijorr

bachun ja mam tak z nauczycielka religii.. :')

solsikke456 Odpowiedz

Ja dostałam uwagę: "Uciekła podczas ewakuacji" :D

KawaiiMe Odpowiedz

Ja kiedyś dostałam uwagę "Ola śmieje się szyderczo z nauczyciela" xD Najlepsze jest to, że wcale nie śmiałam się z niego. Właściwie to w ogóle się nie śmiałam a miałam czkawkę :')

grzejniczek Odpowiedz

U nas w dzienniku były uwagi typu:
Na lekcji religii chłopcy śpiewają "jeszcze po kropelce..."
Lub:
XYZ i ABC wychodzili drzwiami na podwórko (była zima i nie wolno było na przerwach wychodzić na pole)

BeMoreHappy Odpowiedz

U nas były komentarze typu "XXX pełza pod ławkami" :D

Aga829 Odpowiedz

Jeden kolega w gimnazjum dostał uwagę o treści "uczen twierdzi, że ma na lekcji siestę" :D

szalona13 Odpowiedz

U mnie też była jazda z uwagami
Najlepsza była o zabicie biedronki
I tu zaczyna się historia bo to nie była polska biedronka, ta była z tych złych. Nasza wychowawczyni stanęła za chłopakami "bo ona zjada nasze polskie" i była sprzeczka z Panią od matematyki. I potem chłopacy tłumaczyli się że ona była na wpół żywa i chcieli jej skrócić męczenie...

alexx

Nie o stonke tylko o chinska biedronke. Rzeczywiscie sa szkodliwe i trzrba je tepic.

grzejniczek

@alexx ani nie stonke ani nie chinską tylko biedronkę azjatycką

szalona13

Nie pamiętam już dokładnie o którą chodziło

pepemiss23

U mnie kiedyś w podstawówce pani od przyrody wstawiła uwagę "zamęczył muchę". I ten śmiech naszej wychowawczyni za każdym razem gdy to czytała >>>>>>

lonelyday Odpowiedz

A to żartownisia! :D
Nauczyciele z poczuciem humoru i dystansem do siebie to skarb. :)

szyszka25 Odpowiedz

Uwielbiam takich nauczycieli :D

Zobacz więcej komentarzy (17)
Dodaj anonimowe wyznanie