Postanowiłam ostatnio wyjść na spacer. Niby nic dziwnego, co nie? Otóż nie, bo moja starsza siostra pojechała rowerem za mną, a jak ją potem pytałam po co, to zrobiła to, bo stwierdziła, że to podejrzane, bo ja nigdy nie chodzę sama na spacery i myślała, że chcę sobie coś zrobić. W mojej rodzinie jest kilka przypadków choroby psychicznej, ale nie myślałam, że moja siostra się obawia, że ja mam takie problemy. Z jednej strony czuję się osaczona, bo to, że czegoś zazwyczaj nie robię, nie oznacza, że ona może mnie stalkować, a z drugiej trochę mi jej żal, że tak się martwi...
Dodaj anonimowe wyznanie
Niektórzy świetnie maskują depresję, która może wystąpić u każdego, a jak do tego dołożysz historię chorób psychicznych w rodzinie, to reakcja siostry jest zrozumiała - zareagowała, bo zauważyła nietypowe dla Ciebie zachowanie. Sytuacja jednorazowa, więc trochę z tym osaczeniem przesadzasz. Po prostu porozmawiaj z siostrą na spokojnie.
Jak wyżej: wyluzuj. Jak Cię zacznie regularnie śledzić: wtedy martw się o nią
Może sama ma jakąś ukrytą chorobę psychiczną a na siłę szuka w tobie żeby odwrócić uwagę
Rodzina to szerokie pojęcie. W jej skład wchodzi też np. szwagier albo teściowa. Jeśli te przypadki choroby dotyczą osób z którymi nie masz wspólnych genów to nie masz się czym przejmować. I siostra też nie.
Jeśli ktoś by się martwił, że może mieć chorobę psychiczną bo jest rodzina z chorym szwagrem albo teściowa to jest głupi i nie ma sensu z nim dyskutować