#sL90i

Zaprosiłam kolegę, w którym byłam zakochana, na wesele w charakterze osoby towarzyszącej. Miałam w głowie ułożony plan: ja, on, wieczorny spacerek i reszta wesela, spędzona już nie jako ja i on, tylko my.

Taaa...Tego wieczoru zostałam przytulona wiele razy, pocałowana wiele razy, czy w usta czy w policzek, właśnie przez niego. Powiedziałam mu, że oczekuję czegoś więcej niż bycie "przyjaciółmi". Po 5 minutach od mojego wyznania dowiedziałam się:
1. że jest biseksualny,
2. że jestem SIÓDMĄ osobą, z którą się całuje w tym tygodniu,
3. że jednak woli bardziej chłopców,
4. że jestem pierwszą dziewczyną w kolejce do zostania jego partnerką.

Ale jednak już nie chcę. Przynajmniej alkohol pozwolił mi zostać pozytywną do końca wieczoru. Jestem przegrywem :')
karlitoska Odpowiedz

Nie czaję czemu sądzisz, że jesteś przegrywem. Ty się po prostu nie zakochałaś w tym koledze tylko w swojej wizji tego typa - jak się okazało, wgl go nie znałaś.

HansVanDanz

Takie "miłości", kiedy oparte są na wyglądzie i własnym wyobrażeniu osoby.

jaijuz Odpowiedz

Jesteś wygrywem :) Przegrywem mogą być ci, którzy się latami podkochiwali w kimś, ale nic z tym nie zrobili. A Ty zrobiłaś coś, co wymagało dużej odwagi, plus przeszły Ci uczucia do kolegi i masz teraz klarowną sytuację. Możesz szukać dalej kogoś dla siebie, jeśli masz ochotę. Powodzenia

Dragomir Odpowiedz

W ogóle nie jesteś otwarta na policuckold i nowoczesność. Tylko cały czas ta katolicka zaściankowość...

FanSDCz

Każda baba mądra z tymi lewackimi wymysłami póki sama nie stanie się tego ofiarą xD

coztegoze2

@FanSDCz ale czego ofiarą? Chłopak był fair i powiedział szczerze jak wygląda u niego sytuacja. Nie zwodził, nie wymyślał, "że dla niej to on.." byleby zaliczyć. Mnóstwo hetero facetów wymyśla i kłamie żeby dziewczynę zaciągnąć do łóżka. Tu była szczerość do bólu, co autorce pozwoliło wybrać czy ona się na to pisze czy jednak nie. No i się nie pisze i w porządku.

A zostać odrzuconym to się każdemu może zdarzyć bez względu na orientację. Tu nie trzeba teorii dorabiać. O niczym to nie świadczy. Po prostu to nie to i tyle. Żyje się dalej.

FanSDCz

@coztegoze2

Przeczytawszy tonę wyznań jak to postępowe towarzystwo nie potrafiło znieść odrzucenia albo okrutnie obchodziło się z wątpiącymi w ich dogmaty sympatykami tak sobie ukrutnie zażartowałem z kobiecej naiwności i podatności na manipulacje i mody ;)

skrzat111 Odpowiedz

Nie jesteś przegrywem tylko źle ulokowałaś uczucia

Dodaj anonimowe wyznanie