#sK6DC

Moja żona cierpi na rodzaj zajoba higienicznego. W zasadzie od zawsze tak było, ale z biegiem lat się nasiliło. Najchętniej wprowadziłaby laboratoryjną czystość w domu. Każdy okruch, każdy blat i powierzchnia płaska muszą być nieskazitelnie czyste. Po zmianie Roomby na nowszy model okazało się, że urządzenie nie daje rady, nie rozpoznaje mopa. Wygląda to na wadę tej serii. Mimo to na ściereczki do Roomby wydała już co najmniej równowartość ceny urządzenia i z uporem maniaka zapierdala za robotem i wymienia albo płucze te jebane ścierki co 5 minut. Albo zmusza mnie, odrywając od pracy. Zaczynałem ten wpis z myślą, że to będzie zabawne, ale to jest bardziej tragedia. :/
JMoriarty Odpowiedz

To nie jest "zajob" tylko zaburzenie obsesyjno- kompulsyjne, a ty zasługujesz żeby cię potraktować gorzej niż "te jebane ścierki"

Izak

Ale dlaczego potraktować autora "gorzej niż te jebane ścierki"?? Prawdopodobnie dopiero po Twoim komentarzu zdał sobie sprawę, że jego żona ma zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne i, że to choroba a nie jej "widzi mi się".

NAUS

Też nie do końca rozumiem gdzie tu wina autora w tym wyznaniu. Zachowanie żony jest nienormalne, może irytować, co więcej to na niej w pierwszej kolejności spoczywa odpowiedzialność za rozwiązywanie swoich problemów i walczenie ze swoimi odchyłami.

Dantavo

Wiadomo, zawsze winny facet. Kobieta jest zaburzona i nic z tym nie robi? Wina faceta! Facet w ogóle powinien znać się na wszystkim i zawsze wiedzieć jak pomóc żonie w każdej sytuacji. Gdy czegoś nie wie, to jego wina.

ohlala

@Dantavo

Ona cierpi na zaburzenia psychiczne, więc to logiczne, że ma problem z zauważeniem problemu. A autor widzi, że problem się pogłębia i... nic, zero refleksji.

Dantavo

Ale autor mógł nawet nie wiedzieć co to jest. Nie ma obowiązku znać się na zaburzeniach psychicznych. To jest właśnie chore, że od faceta oczekuje się, że będzie się znał na wszystkim.

Żona autora jest dorosłą osobą i to przede wszystkim ona jest odpowiedzialna za siebie. Mąż powinien ją wspierać, ale to ona powinna podjąć działania. Zabawne, że jak są wyznania w drugą stronę, to zazwyczaj są komentarze, że "facet się musi ogarnąć", a tu też wina faceta...

ohlala

Nie musi być znawcą, żeby widzieć, że potrzebna jest pomoc specjalisty. Raz jeszcze: mowa o zaburzeniu psychicznym, czyli żona autora nie myśli logicznie, bo jest chora. Autor jest zdrowym człowiekiem i jej partnerem, więc powinien głębiej zainteresować się tym, co się dzieje. Jakby role były odwrócone to ludzie pisaliby to samo, bo zaburzenie jest oczywiste i widoczne gołym okiem.

3210

ohlala, być może autor proponował już terapię, a żona odmówiła. Tego nie wiemy. Choć tutaj też wszystko zależy od doboru słów, bo "idź się leczyć, bo jesteś po.ebana", albo "ciebie to tylko w Tworkach zamknąć" itp nie zachęcą do niczego. Poza tym mąż naprawdę może myśleć tylko że żona ma fioła na punkcie porządku i nie musi się na tym znać. Rozumiem że ma dość.

Dantavo

Właśnie musi być znawcą, bo może nie wiedzieć, gdzie jest granica między czymś co wymaga pomocy specjalisty, a zwykłymi nawykami. Do tego patrząc z boku łatwiej jest ocenić, niż będąc w tym. Naprawdę uważasz, że zrównanie autora do "jebanych ścierek" jest w porządku? Dlaczego zawsze dla kobiet jest tyle wyrozumiałości, a już dla mężczyzn nie?

Przecież już były wyznania z odwróconymi rolami. Są dziesiątk wyznań o tym, że partner jest zaburzony lub uzależniony od czegoś. Jakie były komentarze? "To nie twoja wina, mąż odpowiada za siebie, jest dorosły" albo "rzuć go, bo zniszczy ci życie". Tymczasem tutaj mamy obwinianie autora.

Tak niestety w praktyce jest. Jak mężczyzna ma problem, to jest jego problem z którym ma sobie poradzić. Za to jak kobieta ma problem, to jest to również problem mężczyzny, bo ma się kobietą opiekować. Naprawdę nie widzisz tej hipokryzji?

Abigaila37 Odpowiedz

Moja znajoma z pracy tak kompulsywnie sprząta u siebie w mieszkaniu. Szoruje wszystko z góry na dół. Dzień w dzień. Przed pracą i po pracy. I pracuje jeszcze jako sprzątaczka. Pracodawca wie o jej przypadłości a mimo to jeszcze jej jakby "kibicuje" w tej chorobie.

Livarot Odpowiedz

To aż się nie chce myśleć co ile minut zmienia podpaskę.

3210

Na szczęście istnieją tampony.

HansVanDanz

Nie myśl więc o tym.

Dodaj anonimowe wyznanie