#rNbre
Gdy tak sobie jechaliśmy, zobaczyłam napis "wąwóz śmierci". Od razu krzyknęłam do męża "Zawracaj! Zobaczmy co to jest!". Mąż nie widząc tego co ja zobaczyłam sceptycznie podszedł do sprawy. Ale mi nie odmówił.
99 manewrów na drodze, by zawrócić. Gdy pojechaliśmy do tego owego "wąwozu śmierci", okazało się, że tak naprawdę był tam napis "wywóz śmieci"...
Cisza w samochodzie do samego Zakopanego :)
Kurczę.. Już"wąwóz śmierci" przeczytałam jako "wywóz śmieci" 😂
A ja przeczytałam "wąwóz śmieci" 😂😂
Ja też przeczytałam "wawóz śmieci"... 😂😂
Kiedyś w podstawówce na przyrodzie pani podyktowała temat: "Czy naszej miejscowości grozi potop śmierci?" i wszyscy mieli rozkminę, o jaką śmierć chodzi xD. Dopiero pod koniec lekcji okazało się, że chodziło o "potop śmieci"...
Też od razu przeczytałam "wywóz śmieci" 😂
Ja też "wąwóz śmieci" 😉
Eee, zepsulyscie sobie i innym wyznanie...
A mi się przypomniał film "Wyścig Szczurów", tam też był wąwóz śmierci, czy jakoś tak i główne bohaterki zaatakowały zwierzęta XD
"wąwóz śmierci" 😂
Aż mi się że wszystkimi bajkami i filmami o Dzikim Zachodzie skojarzyło. :D
'Wąwóz śmierdzi'
Ja w drodze zamiast "piece i kotły" przeczytałam "pitce i koteły". Przez pół drogi myślałam, ze ktoś miał dobry pomysł na otworzenie pizzeri w której można też pobawić się z kotami (jak w tych kawiarniach w Japonii) i do tego nazwał ją tak młodzieżowo i na czasie.
Moj chłopak pewnie by powiedział "ty ślepa kuro"(bardzo często mi się takie pomyłki zdarzają) i do Zakopanego byśmy się śmiali :)
No ale odjechana para, wow
Ja na początku przeczytałam 'wąwóz śmieci'. Było blisko :p
a ja zamiast "wąwóz śmierci" przeczytałam właśnie "wywóz śmieci"😂
Znalazłaś tam jakąś trupią czaszkę? xD
"wąwóz śmierdzi"
A śmieci wstały i zaczęły klaskać.