#rLw4r

Uprawiałem seks z dziewczyną mojego najlepszego przyjaciela (nieświadomie, bo nie przedstawił mi swojej kobiety nigdy na oczy).

Doszło to w taki sposób, że poznaliśmy się w klubie. Drink, filtr i pojechaliśmy do mnie. Wyznała mi, że ma chłopaka od kilku miesięcy, co mi to nie przeszkadzało, bo byłem wolny. A jej nie znałem.

Fajnie było, jednorazowa przygoda, rano poszła i koniec znajomości .

Po dwóch tygodniach spotkanie ze znajomymi w domu u mojego przyjaciela. Każdy przyszedł z kimś, ja sam. Kiedy przedstawił mi swoją dziewczynę i zamarłem.

I tak minęło pół roku oni są razem, a mi wstyd. Nie umiem spojrzeć na przyjaciela.
anonim777543 Odpowiedz

Fajną dziewczynę ma Twój przyjaciel.
Pozwól, że zapytam: gdybyś miał dziewczynę, a następnie dowiedział się od przyjaciela, że ona Cię zdradza z przypadkowo poznanymi osobami, to czy docenił byś taką informację?

Z drugiej strony rozumiem zawstydzenie, oraz wątpliwości. Nie wiadomo, czy była to chwila słabości, czy jedna z wielu sytuacji zabawiania się za plecami partnera.

Masz wiedzę na temat bliskiej osoby Twojego przyjaciela. To, jak jej użyjesz, zależy tylko od Ciebie

milA00 Odpowiedz

Twoja wina jest jedynie taka, że bzyknales zajęta dziewczynę. Przecież nie zdradziłeś przyjaciela bo nie wiedziałeś o tym, że to jego dziewczyna. Nie trzymałabym tego w tajemnicy przed nim bo skoro jest taka goscinna w kroku to prędzej czy później Twój przyjaciel się o tym dowie i dopiero wtedy może być nie za fajnie jak wyjdzie na jaw, że ukrywales przed nim tak istotna i ważna sprawę. Z drugiej strony może Ci nie uwierzyc, ale co zrobisz to już Twoja decyzja.

Przynajmniej

@milA00 Wina jest jedynie taka, że nie powie o tym koledze.

Magenta Odpowiedz

Aha, czyli bzykanie zajętej dziewczyny jest ok, bo sam jesteś wolny? W sumie oboje jesteście siebie warci.

SansaStark

Ona zdradza, nie on.

Rest2

@SansaStark owszem ale ona powiedziała mu że kogoś ma. W teorii on nie miał zobowiązań do partnera tej dziewczyny (bo nie był świadom że to przyjaciel) ale nie zmienia to faktu że kręgosłup moralny ma słaby. Sam zdecydował czy chce wejść w taka,choćby przelotna relacje czy nie. Jakby złodziej powiedział "weź przytrzymaj mi drzwi bo właśnie to ukradłem i teraz z tym wychodzę) to też byś to zrobiła bo nie znasz osób które okradł ani sama tego nie ukradlas? Zobowiązań nie miał ale moralnie słabe

Magenta

I co z tego, że to ona zdradza? Do tanga trzeba dwojga, żeby była zdrada potrzebne są dwie osoby i obie są winne. Strasznie mnie wkurza wybielanie kochanka, bo to nie on jest w relacji. Kochanek jest tak samo winny, jeśli wie o związku osoby z którą ma romans, czy to się komuś podoba, czy nie.

Przynajmniej

@SansaStark Dokładnie

PoraNaPiwo Odpowiedz

Czy to na pewno Twój przyjaciel? Może lepiej go uświadomić, zanim będzie wychowywał dziecko jakiegoś gościa z klubu?

Edyta922 Odpowiedz

Twój przyjaciel , nie wiedziałeś ale czy chcesz żeby nadal żył w nieświadomości?? Zaryzykuj i zastawcie na nią pułapkę ... Niech się przekona bo może inaczej nie uwierzyć że mówisz prawdę

SzaraDama Odpowiedz

To jej powinno być wstyd, a nie Tobie. Chyba że ma sobowtóra. Ja mam i było kilka dziwnych sytuacji...

PZed Odpowiedz

Nie nazywaj się jego przyjacielem, bo nawet koło tego słowa nie stałeś. Pół roku go oszukujesz.

Pangruszka123 Odpowiedz

Powinien wiedzieć

MiniMaksi Odpowiedz

A może byś tak mu powiedział, co zaszło?

Ciomak Odpowiedz

Albo zamilczysz i będziesz dalej miał przyjaciela, albo powiesz i już więcej nie będziesz miał z nim kontaktu. Niestety tak to działa.

EnterSandman

Słucham? Nie! To tak nie działa. Dlaczego przyjaciel nie miałby docenić pomocy i prawdy?

PiratTomi

EnterSandman, pewnie by docenił ta pomoc i prawdę, gdyby autor powiedział mu to od razu, a nie pół roku później.

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie