#Exwfr
Kamila od samego początku nie podobała się nikomu w naszej rodzinie. Wyraziliśmy swoją opinię i tyle, my się z nią nie żeniliśmy. Kamila pomimo 28 lat na karku nigdy nie pracowała, w domu za to wiecznie był syf. Małym zajmowałam się na zmianę ja z moją mamą, bo ona wiecznie miała coś. Na końcu już się nawet nie tłumaczyła, tylko podrzucała Jasia pod nasze drzwi. Hitem było jak pomimo dużej premii brata (brat pracuje u mojego męża, to wiem ile dostał) okazało się, że ich dziecko na święta nie dostanie prezentów. Bo nie ma pieniędzy, a przynajmniej tak mu wmówiła Kamila, bo to ona zajmuje się ich wydatkami. Oczywiście na rzęsy, paznokcie, fryzjera i nową sukienkę pieniądze się znalazły.
To jeszcze nic. Ich pieniądze, ich sprawa. Jednak żyjemy w dosyć małym miasteczku (około 10 tys. mieszkańców), więc każdy każdego zna choć z widzenia. Kamila notorycznie wrzuca na Facebooka ckliwe cytaty o tym, jak mężczyźni nie szanują kobiet i je zaniedbują. To jeszcze pół biedy, ale ostatnio zaczęła wstawiać podobne rzeczy o przemocy domowej. Jasno daje do zrozumienia, że mój brat ją w domu wręcz katuje. Pół miasta sądzi, że to prawda, tym bardziej że zaczęła chodzić nawet zimą w okularach przeciwsłonecznych.
Znam swojego brata, muchy by nie skrzywdził. Poza tym jesteśmy u nich w domu regularnie, mieszkają nad moją mamą, więc słyszałaby jakieś krzyki. Ja sama próbowałam Kamilę delikatnie wypytać, ale niczego się nie dowiedziałam.
Brat nie ma Facebooka i nie wie co ona tam wypisuje. Głupio mi się go pytać wprost albo pokazywać mu te posty, choć chyba będę musiała.
Ostatnio brat żalił się, że jacyś ludzie na ulicy bądź w sklepie byli dla niego bardzo nieuprzejmi. Nic dziwnego, skoro narobiła mu takiej opinii. Nawet mi się koleżanka z pracy podpytywała jak małżeństwo mojego brata. Mój mąż mówi, że powoli klienci nie chcą go widywać na zleceniach, bo się go boją i nie chcą mieć do czynienia z takim człowiekiem. Boję się, że jak pokażę to bratu, to się załamie, jest bardzo wrażliwym człowiekiem i bardzo mi go szkoda.
ja bym na jego miejscu wolała wiedzieć dlaczego ludzie się tak dziwnie wobec mnie zachowują. no i jak nie powiesz to nie będzie miał szans przejrzeć na oczy, a jeszcze baba coś wykombinuje że zaraz nawet policję będzie miał na karku jako damski bokser.
Dziewczyno, to wolisz żeby się później załamał, gdy jego żona wniesie sprawę o rozwód z winy męża, bo przemoc domowa, a okoliczni mieszkańcy dokonają samosądu? Oczywiście przesadzam, ale nie wiadomo jakie ona ma intencje. Może faktycznie coś szykuje, a może... coś jednak jest na rzeczy z tą przemocą - ile razy tak się dzieje, że morderstwo, przemoc i nikt nie może uwierzyć, bo "to taki spokojny chłopak był". Nie wiem. Wiem jedno, ukrywając to przed nim tak czy inaczej pogarszacie jego sytuację.
Przy okazji (bo myślałam trochę o tym wyznaniu), osoba z mojej rodziny pracuje w pomocy społecznej i zapytałam ją, co myśli o tego rodzaju sytuacji. Wspomniała, że czasem kobiety starają się najpierw założyć tak zwaną niebieską kartę (ze względu na przemoc domową, która niekoniecznie występuje), kiedy planują rozwód. Podkreślam, że nie oskarżam nikogo o nic, ale przemyśl to wszystko i rozważ rozmowę z bratem.
Moja była żonka tak mnie załatwiła. Nierób pierwszej klasy, no i do tego znalazła sobie kochania. A ja pewnego dnia przyjechałem z delegacji, a pod drzwiami czekali smutni panowie i zakuli mnie w bransoletki - bynajmniej nie ozdobne. "Przeleżałem" 48 godzin, bo był weekend (piątek/sobota). Złożyła zeznania na Policji, a jej kolezaneczki potwierdziły. I tak stałem się katem i oprawcą. Oczywiście nie było mowy o jakiejkolwiek obronie, choć miałem świadków, dobrego adwokata... I co? Skazali mnie na 5 lat w zawieszeniu na 2 lata.
Ona oczywiście uciekła z dzieckiem do kochasia. Ustawiła dzieciaka przeciwko mnie, mimo że przed incydentem dzieciak się jej bał.
Ale karma wraca - kochaś pewnego dnia się wkurzył na jej nieróbstwo (albo inne intymne niedociągnięcia) i wywalił ją na bruk. Została z niczym. Dobre wieści roznoszą się po mieście szybko.
Tak czy inaczej - niech moja historia będzie przestrogą. Musisz ostrzec brata, bo nim się spostrzeże wdepnie nieświadomie w bagno.
U mnie w rodzinie była taka sama sytuacja. Ktoś powinien się w końcu dobrać do dupy tym kłamliwym szmatom które składają fałszywe doniesienia o przemoc w rodzinie i gwalty. Na tym tracą wszystkie kobiety.
@Iguana69
Niestety, mamy taki system prawny, który gloryfikuje, wręcz uświęca kobiety. Mężczyzna zawsze musi być kątem, a kobieta ofiarą.
Jak widać (nie tylko na moim przykładzie) żadne tłumaczenia, ani świadkowie nie pomagają. Trzeba mieć niebywałe szczęście, żeby skład orzekający był po stronie oskarżonego.
Dodam, że w moim przypadku prokuratorem była kobieta, więc z góry byłem przegrany. A jak gliniarz dał mi zeznania żonci do przeczytania (nie powinien, nie mógł, ale chyba on jeden jej nie wierzył), to najpierw zbladlem, a potem wzmogła się we mnie złość. Ogromna złość.
Ale jak to mawiał i mawia mój ojciec - przyjdą czasy na kutasy.
Ona nie wie, ale ja wiem, że zapłaci za to co zrobiła. Zapłaci ogromną karę.
jakas apelacja cos ten?
bo pamietaj, ze larwa moze cie podac o alimenty
No szkoda mi Cię, ale takiej głupoty jak to, że nasz system gloryfikuje kobiety to dawno nie słyszałam. Powiedz to ofierze gwałtu która musi się tłumaczyć w co była ubrana i ilu miała wcześniej partnerów seksualnych bo dobry chłopak na pewno nic jej nie zrobił
Chyba bym nie wytrzymała i napisala jej komentarz pod tymi zdjęciami, co niby chce osiągnąć dodając takie zdjęcia i że jak jej się nudzi to niech się lepiej dzieckiem zajmie, a nie podrzuca małego, a to do mamy a to do Ciebie lub w domu posprząta bo chyba zbyt dużo wolnego czasu ma i w głowie się coś poprzewracalo. Poza tym chyba jesteś dla niej zbyt miła. Dlaczego delikatnie ją podpytujesz? Powiedziałabym wprost co o tym wszystkim mysle, a nie cackala się z nią jak z jajkiem.
A ja bym Twojemu bratu pokazała.
Nic nie zmusi go do podjęcie decyzji o ewentualnym rozwodzie czy wygonieniu księżniczki do pracy. Ale trzeba mu co nieco pokazać, aby zaczął myśleć...
Tylko czy możesz być pewna na 100% niewinności brata? Często przemoc domowa jest bardzo dobrze ukryta. Znam taką (już po rozwodzie) parę, zakochani w sobie po uszy, facet milutki, pomocny, muchy by nie skrzywdził! Wszyscy bardzo się zdziwili, że nagminnie brutalnie gwałcił żone. Wszystko wyszło na jaw jak raz przesadził i babka pojechała do szpitala z obrożeniami. A i tak byli tacy co nie wierzyli, bo oni znają go x lat i on taki nie jest.
Wiesz, że pozory mogą mylić i to co wiedziałaś o nim od dziecka teraz może być już nieaktualne? A co do Kamilki, czy to przypadkiem nie przykład księżniczki, która uważa, że w małżeństwie facet po powinien robić dosłownie wszystko?
Ludzie za bardzo biorą sobie posty na Facebooku do siebie. Ja co chwila wrzucam jakieś smutne piosenki, mimo że nie jestem smutna a lubię ich słuchać! Poza tym inaczej brat może się zachowywać w stosunku do was a inaczej do niej. Mój były partner mnie katował i nikt by nigdy w to nie uwierzył, gdyby nie siniaki i screeny rozmów.
I feministki postuluja jeszcze zeby w takich przypadkach zniesc domniemanie niewinnosci bo przeciez BelieveWomen
Femiantyinteligentki
@Erick76 Bo najczęściej takie rzeczy dzieją się naprawdę, jeśli kobieta o czymś takim mówi. No chyba, że paradokumenty weszły za mocno i wszystkich podejrzewasz o kłamstwo.
Tak bo kobiety wcale nie kłamią, nie manipulują na swoją korzyść żeby udupić byłego.
I wcale nie ma takich przypadków jak z raperem Kartky czy ostatnio z Johnnym Deppem gdzie osksrzajace ich o przemoc partnerki same stosiwaly wobec nich przemoc. Dzieki takim jak ty siedzieliby niewinnie w pierdlu. Nie mowiac juz wrecz o pladze falszywych oskarzen o gwalty w USA gdzie niejednokrotnie konczylo sie to samobojstwem falszywie oskarzonych. Ostatnio byl przypadek matki tora popelnila samobojstwo bo jej syn falszywie oskarzony o gwalt sie zabil. Taka rzeczywistosc ludzie twojego pokroju chca nam zgotowac.
Oczywiście, że kłamią. I to wcale nie rzadko. Trzeba mieć na uwadze jednak fakt, że facet jest trochę dupa wołowa, że nie potrafi się kogokolwiek zapytać o co mu chodzi. Współczuję mu bardzo. Szmaciura z jego żony. Od tego są specjaliści, aby sprawdzić, czy dana osoba nie kłamie. Nie można założyć, że pewna grupa zawsze mówi prawdę i trzeba jej bezgranicznie wierzyć. Posypałyby się pozwy o gwałt.. A co do tych feministek. Nie każde. To jest ta grupa fanatyczek swojej płci.
@Erick76 Ale w wyznaniu nie ma mowy o byłym.
Z tym byłym to był przykład. Podałem ci przypadki pasujace do wyznania i dzieki takiemu mysleniu jak twoje niewinni ludzie siedzieliby w wiezieniu.
@Erick76 Zaparzyć może meliski?
Tak kończy sie rozmowa z feministką...
@Erick76 Kończy się rozmowa, skoro nie odpowiedziałeś na pytanie... Naprawdę nie masz ochoty na darmową herbatę?
Zamiast się użalać tutaj nad losem brata to mu powiedz zanim będzie za późno.. zostanie bezrobotny z łatką damskiego boksera