#rAhVJ

Nienawidzę swojego ojca.

Kiedy miałem 4 lata, uciekł ode mnie i mojej matki jak szczur. Zostawił tylko liścik, że nie może tego dłużej znieść i „bycie za Was odpowiedzialnym to wielka odpowiedzialność, na którą nie jestem gotowy”. I uciekł bez śladu.

Mama była załamana, ale dała radę nas utrzymać. Nabawiła się chorób w pracy, żeby mi niczego nie brakowało. Dziś udaje, że wszystko jest w porządku, że tylko od czasu do czasu pójdzie na L4, ale tak ogólnie to jest wszystko w porządku i nie powinienem się przejmować, ale ja wiem.

Dzielna lwica, szarpana przez los, ale dumna do końca.

Gdy miałem 20 parę lat, przypomniał sobie o mnie ojciec. Odezwał się, starał odnowić kontakty. Mama już dawno pogodziła się z jego stratą – kiedy pojawił się w naszych drzwiach, zamknęli się w kuchni i gadali godzinami.

Ona wolała to zignorować, żyć dalej. Ja nie potrafię.

Typ do mnie wydzwania, wysyła SMS-y, wiadomości na Messengerze i WhatsAppie.
Stara się zgrywać troskliwego ojca, interesować się. Zaprosił mnie parę razy do siebie, ma nową żonę i dziecko, ale mi nie odpuszcza.

Po latach takich podchodów uodporniłem się na jego umizgi, ale dziwną litość wzbudził w mojej żonie. Tolerowałem jego obecność w tle mojego życia, ale mam już tego dosyć.
Teraz jeszcze okazuje się, że jest śmiertelnie chory i co? Oczywiście moja żona oczekuje, że jak na filmach się z nim pogodzę, wszystko sobie wybaczymy i spędzimy fajnie czas, zanim będzie przykuty do łóżka, a potem serdecznie się pożegnamy, trzymając za rączki z jego ostatnim oddechem.

Nie.

Nienawidzę jego natręctwa, mam go po kokardy. Nie obchodzi mnie ten człowiek, zniszczył życie moje i mojej matce – niech na zawsze popadnie w zapomnienie. Nie będę filmową maskotką, nie dam mu spokoju z ostatnim oddechem. Nienawidzę go.
Sciezka Odpowiedz

Powiedz mu, że wybaczenie i przyjęcie do rodziny to wielka odpowiedzialność, na którą nie jesteś gotowy. Może zrozumie aluzje.

Vito857 Odpowiedz

To nie jest twój ojciec. To tylko dawca nasienia. Twoja żona nie była przy tobie i twojej matce, jak musiała harować żeby wam niczego nie brakowało, więc jej jest łatwo powiedzieć.

Rfvbgt Odpowiedz

Zorientuj się, co możesz zrobić, żeby nie dać się wkopać w alimenty

Wrath Odpowiedz

Też bym nie wybaczyła. Tyle dobrego, że sam nie zgotujesz nigdy takiego samego losu jakiejś kobiecie, bo wiesz jak boli, gdy ojciec wypina się na rodzinę.

Solange

Nie byłabym tego taka pewna niestety. W mojej rodzinie jest sytuacja, że mąż zdradzał żonę, po czym ją zostawił z (na szczęście dorosłym już) synem. Po kilku latach ten syn miał żonę, kilkuletnie dziecko i... zrobił dokładnie to samo, co swój ojciec. Tylko, że jego dziecko jest jeszcze małe.

Wrath

No cóż, zawsze trzeba wziąć poprawkę na to, że to jednak facet.

Dragomir

Androfobia?

Wrath

Daj spokój, nie baw się w Sokolego, Drago.

Dragomir

Takie teksty to woda na jego młyn. Tak, faceci częściej opuszczają rodziny, z uwagi na to że kobiety chyba bardziej przywiązują się do dzieci, które nosiły podczas ciąży oraz statystycznie rzadziej skłonne są przejawiać ryzykowne zachowania.

SokoliWzrok

Można sobie zawsze wybierać porządnych facetów, którzy nie mają zamiaru opuszczać swoich rodzin.

Wrath

Znowu on.

SokoliWzrok

Znowu piszesz mizoandrystyczne, uogólniające komentarze. A ja zjawiam się niczym Batman, walcząc w imię sprawiedliwości.

Wrath

Masz wgl jakieś życie poza śledzeniem mnie?

SokoliWzrok

Przecież to Ty spamujesz obraźliwymi komentarzami. Nie dziwne, że nikt Cię nie chce. Już jesteś starą panną po 30, a lata lecą.

Zobacz więcej odpowiedzi (5)
Postac Odpowiedz

Zniszczył Ci życie? Dał Ci dzieciństwo bez ojca. Był słaby, życie go przerosło, obowiązki wobec rodziny również. Nie zrobił dobrze, ale już tak nie dramatyzuj, że Ci życie zniszczył. Być może wybrał najlepszą z możliwych opcji, bo jeśli zmuszałby się do życia z Wami mógłby stać się agresywny i byłoby jeszcze gorzej. Albo w drugą stronę - popełniłby samobójstwo i 5-letni Ty byś go znalazł.

lodowatawata

Oj jaki biedaczek z tego ojczulka, no faktycznie… jeszcze się pochylmy nad tym małym słabym robaczkiem i go żałujmy.
Ty sobie jaja robisz? Facet zrobił dzieciaka, a potem jak ostatni tchórz rzucił rodzine, przez co matka musiała się urabiać po łokcie, a młody zastanawiać, gdzie jest tata?
To był dorosły facet do cholery! I jak autor mówi, ze mu zniszczył życie, to znaczy, że zniszczył. Co ty możesz o tym wiedzieć?

Domandatiwa

Postac, to że da się kogoś zabić bardziej brutalnie, nie oznacza, że mniej okrutne zabójstwo nie jest odebraniem życia.

Dla dziecka opuszczonego tak przez ojca to naprawdę ogromna trauma, wpływająca na całe życie. Dodatkowo jeszcze nawet wystarczającego wsparcia finansowego własnemu małemu synowi nie zapewnił, choć to jego obowiązek w świetle prawa i zachodnioeuropejskiej moralności.

Tak, autor mógłby mieć jeszcze gorsze dzieciństwo. Ale chyba nie ma takiej granicy wyrządzonego komuś zła, żeby się nie dało zrobić jeszcze gorzej.

ohlala

Gdyby dawca nasienia odszedł, gdy autor był całkiem malutki, to ok, lepiej odejść niż męczyć siebie i innych. Ale czekał 4 lata, a to już chujowe zagranie. Tak samo chujowe, jak próba powrotu. Jak widać facet ma problem z trzymaniem się raz podjętej decyzji.

Zapamiętaj sobie raz na zawsze, że nie masz prawa dyktować innym, co powinni czuć. Nie Ty decydujesz o tym, co ktoś uważa za krzywdę. Zawsze może być gorzej i jeśli Ciebie spotkała jakaś krzywda, to wierz mi, że ją również uda się wyśmiać, jeśli ktoś będzie miał złe intencje.

bananowezycie

I ty, kobieto, masz dzieci? Straszne.
Dla chłopca to dramat wychowywać się bez ojca. Nie tylko agresywny patol niszczy życie dziecku. Nieobecny ojciec również.

Postac

Ojojoj, ojciec uciekł. A co miał zrobić? Serio, jak sobie nie dawał rady, miał na siłę z rodziną siedzieć? Powinien wysyłać alimenty, skoro opieki się wyrzekł, i tyle. A lepiej by było, jakby - wykończony psychicznie - popełnił jakąś zbrodnię na dziecku? Serio lepiej, jak ten facet ostatnio popularny w mediach, co dziecko zabił? Nie każdy nadaje się na ojca, ale nie wszyscy o tym wiedzą wcześniej.

Domandatiwa

Postac, można komuś zniszczyć życie celowo bądź nie.

lodowatawata

No tak, tatuś jak jest słaby to sobie może odejść. A mamusia tez może? A kto wychowa to dziecko? Dziecko to jest obowiązek obojga rodziców, nie można sobie ot tak odchodzić i go zostawiać. Trzeba mieć coś nie po kolei w głowie, żeby uważać, że jak tatuś sobie wolał odejść to jest to ok.

Postac

Nie powiedziałam, że jest OK. Nie znając psychiki tego człowieka nie mogę go jednoznacznie negatywnie ocenić. Matka zasługuje na ogromne uznanje. Podziwiam. Dała radę sama. Ojciec to gnój, założył nową rodzinę, a jak umiera to szuka atencji u poprzedniej. Jak już uciekł to niech nie wraca. Jeszcze nagabuje człowieka, którego zostawił, gdy ten go najbardziej potrzebował.

Po prostu od razu wyobrażam sobie różne inne scenariusze, które mogłyby zaistnieć, gdyby człowiek się do czegoś dzień w dzień zmuszał. Życie ciągle pod presją wyzwala najgorsze instynkty.

Domandatiwa

Postac. Nie ma powodu, żeby zabraniać autorowi wyrażania mocnych i trudnych emocji w sposób, w jaki to wyraził. Autor w tej wypowiedzi w ogóle nie interpretuje zachowań ojca, tylko je opisuje i mówi, jak na niego wpłynęły. Czy zachowania ojca były świadome i wyrachowane, czy też powodowane bezsilnością lub nawet chorobą czy upośledzeniem, autor nie ma obowiązku ani lubić, ani wspomagać kogoś, kto przez co najmniej kilkanaście lat kompletnie zaniedbywał swoje obowiązki względem autora, kiedy ten był bezbronny.

Dragomir

No fakt, nie było go. Ale odrzucając emocje, to muszę przyznać, że w tym wątku @Postać napisała bardzo sensowny komentarz.

W ogóle tego nie rozumiem - ktoś czuje się jakiś niebinarny czy inny ciepły - huj tam z biologią, masz prawo być kim chcesz. Koleś nie czuł się ojcem i wybrał mniejsze zło, bo gdyby został zrobiłby to kosztem samego siebie. Nieee, tu już nie można. Sami święci się tu zebrali, wszyscy mają tak kryształowe życia i nigdy nie zmieniają zdania ani nigdy się nie mylą. Nawet w obliczu ciężkiej choroby. No wspaniale mi was wszystkich poznać, marzę by być taki jak wy 😜

Zobacz więcej odpowiedzi (7)
Dnm4ever Odpowiedz

Mój ojciec został pożegnany przez moją matkę w sposób że drzwi z zawiasów wypadły.
Mimo tego jakiś tam kontakt z nim mialem wporzadku. W wieku 18lat wyleciałem so stanów i kontakt był minimalny. Kiedy miałem ok30 lat zaczął mi wciskać jakieś jego przemyślenia życiowe z ktorymi się niezgadzalem. Wydziedziczył mnie. Okolo 3 lat temu w nocy mial wylew, odszedł od nas. Wiesz ciężko mi było/jest z tego poqodu, pomimo braku wspólnego języka pod koniec jego życia. Moj brat jtory mieszka w Polsce też czasami mial ciche miesiące z naszym ojcem, ale na koniec przyszedł do niego, dogadali się i było OK.
Szczerze, wolałbym dogadać się z ojcem, szczególnie kiedy mu na tobie zależy. Aniżeli trzymać złość wobec niego a potem żałować że niedales mu szansy.

Dodaj anonimowe wyznanie