#r2Xiw

Mam 25 lat i cieszę się dość dużym powodzeniem. Skończyłem studia, pracuję, rozwijam się, staram się dobrze i stylowo ubierać, ogólnie dbać o siebie i prowadzę stabilną egzystencję. W życiu miałem tylko jeden związek, który nie skończył się dobrze — dziewczyna mnie zdradziła, prosiła o wybaczenie, ale ja już nie czułem tego samego. Bardzo to przeżyłem, gdyż należę do osób wrażliwych.
Od tamtego czasu minęły już cztery lata. W życiu pojawiały się różne kandydatki, które odpowiadały mi wyglądem, charakterem i podejściem do życia. Bywały przypadki, że one zaczynały coś do mnie czuć... a ja nic. Kompletnie. Z jednej strony chcę, ale z drugiej mam pewne myśli, które uniemożliwiają mi bycie z drugą osobą. Na przykład „To znowu się stanie, znowu to przeżyjesz, ona cię zdradzi” czy „Nie marnuj jej życia, tylko ją skrzywdzisz, nie rób tego” i tym podobne. Często czuję, że cztery lata temu umarła jakaś część mnie. Nie należę do tych, którzy szukają na siłę jakiegoś uczucia. Przez tak długi okres czasu miałem do czynienia z „kandydatkami na żonę” (nawiasem mówiąc, odnoszę wrażenie, że jest ich coraz mniej), z którymi aż się prosiło, żeby ułożyć sobie życie, a tymczasem straciłem tę szansę przez myśli, których nie mogę się pozbyć. Obawa, strach przed odrzuceniem, strach przed zranieniem... Wiąże się to z tym, że szybko się zniechęcam.
Wszyscy się dziwią, że jestem samotny. A ja zwyczajnie nie potrafię się zakochać.
Lightworker Odpowiedz

Jedna kobieta Cie skrzywdziła, teraz już do żadnej nie chcesz się zbliżyć. Przecież to nie ma sensu. Jak Ci się auto zepsuje, to w ramach protestu już nigdy żadnego innego nie kupisz?
Albo przepracujesz swoje emocje, albo do końca życia będziesz tak wisiał w pół drogi, chcesz z kimś być, nie umiesz, więc się wycofujesz, ale jednak chcesz i tak w nieskończoność.

NAUS Odpowiedz

Jestem trochę starszy od Ciebie i mam podobnie. Myślę, że tak naprawdę, szczerze, całkowicie i prawdziwie można kochać tylko jedną kobietę i tyle. Po prostu człowiek uczy się na błędach i nawet gdyby chciał, nigdy już nie będzie to to samo i nigdy nie wymieciesz tych myśli z tyłu głowy.
Ale to dobrze, ponieważ dzięki temu zawsze będziesz gotowy na to, co może nadejść.

NAUS

Bzdura. Zwyczajnie gość wyciągnął wnioski ze swoich błędów.

Dodaj anonimowe wyznanie