Zawsze kiedy się wkurzam mocno na kogoś lub na coś, biorę zabawkę dla psa i agresywnie gryzę, jakbym miał przegryźć skórę. Złość przechodzi w kilka sekund. Ot, taki mój mały sekrecik.
PS Nie mam psa, ale mieszkam sam, więc nie muszę się nikomu tłumaczyć.
Dodaj anonimowe wyznanie
To musi być kłopotliwe w gościach :D
Czemu, ja kupiłem i zostawiłem kuwetę dla kota wszędzie, gdzie zdarza mi się jeździć z nim żebym nie musiał wozić jej za każdym razem a na co dzień kot jest ze mną, a z tamtych kuwet żaden inny nie korzysta.
Dragomir, ale co to ma do rzeczy?