#qcgZw
Podczas ostatnich ferii pojechałam do niego na kilka dni. Jako, że nie widzieliśmy się długo, poszliśmy do pokoju i zajęliśmy się sobą. Byliśmy już rozebrani i gotowi na najlepsze, kiedy nagle do pokoju weszła mama lubego. Trochę zmieszana wycofała się z drzwi z tekstem:
- A miałam pukać...
Na co mój chłopak odpowiedział:
- Ja też...
Myślałam, że do końca wyjazdu nie wyjdę z pokoju, żeby się nie pokazywać jego rodzicom.
jak się puka to się zamyka
Nie ma gdzie klucza włożyć, drzwi się zamykają tylko na klamkę.
krzesło podstawić pod klamkę chociaż ;)
Czemu nikt na anonimowych nie zamyka drzwi na klucz zanim zacznie pukać? :D
Żeby było co opowiadać na anonimowych :D
Niestety mało kto ma klucz :( i raczej rodzice nie uznają pukania we własnym domu... :P
Czasami w drzwiach nie ma zamka. Ja nie mam.
Jeszcze przed ślubem zarówno moi, jak i ówczesnego chłopaka rodzice zawsze pukali przed wejściem do pokoju. Było to dla mnie trochę śmieszne, bo czegoś takiego nigdy się u mnie w domu nie praktykowalo :)
U mnie rodzice a najczesciej mama mowi tuz przed wejsciem: "Uuuuwaga wchodze, rozdzielic sie!".
Bo ci którzy zamykają, nie mają o czym pisać na anonimowych XD
Ludzie, nie każdy ma zamek w pokoju, nie każdy ma możliwość do zamknięcia drzwi :/
no to chyba nie powinno się w takiej sytuacji rozbierać, w końcu można też bez rozbierania. A ogólnie to chyba jakiś brak wstydu u dziewczy nastąpił, bo przyjść do chłopaka i w jego domu gdzie za ścianą są rodzice się rozbierać?
No tak, najlepiej jakby gdzieś z DOMU wyszli do hotelu, bo rodzice za ścianą. Poza tym, bez wstydu? Była przy swoim chłopaku i nie spodziewała się nalotu matki.
i po to dziewczyny mają spódnice....
"nalot matki" to byłby gdyby byli w mieszkaniu chłopaka
@kla5671, nie bądźmy tacy święci
przecież napisałam że można to samo bez rozbierania
kto puka nie błądzi
Nie rozumiem jak można się "zajmować sobą" w biały dzień, z rodzicami za ścianą i przy nie zamkniętych na klucz drzwiach...
a co kiedy rodzice też się zajmują sobą za ścianą :D
My jak jedziemy do teściów to również sobie z mężem na to pozwalamy. W jego pokoju, zamkniętym, ale nie na klucz. Nie widzę w tym nic niestosownego. Choć może dlatego że jest to duży dom, a nie małe mieszkanie z cienkimi ścianami.
I co z tego, że w biały dzień? Może najlepiej w ubraniu pod kołdrą i przy zgaszonym świetle?
RAKqG poczytajcie tę :)
Smieszna ;D. Szkoda, ze takich tez nie publikuja
Widzę, że fajne relacje chłopak z mamusia ma:-D
Czemu nikt się na klucz nie zamyka..?!
A ty masz zamek w każdych drzwiach?
Komentarz chłopaka najlepszy :D
Oj ale wpadka :-)
To sobie nie popukaliście :)