#qY6pi

Mam 24 lata i odkąd pamiętam, miałam duże piersi. Nigdy mi to jakoś szczególnie nie przeszkadzało, nawet się cieszyłam, że dzięki temu mam spore powodzenie u płci przeciwnej. Od dłuższego czasu miałam sporadyczne bóle kręgosłupa, ale myślałam, że to przez pracę. Dwa tygodnie temu obudził mnie przeszywający ból pleców, akurat nikogo nie było w domu. Nie byłam w stanie wstać z łóżka, wyjąc i płacząc, dosięgnęłam telefonu, zadzwoniłam na pogotowie. W szpitalu dali mi silne leki przeciwbólowe, lekarz powiedział, że to efekt przeciążenia kręgosłupa, do tego trochę czynników genetycznych. Diagnoza była jasna: zmniejszenie biustu natychmiast. Cudem znalazłam prywatną klinikę z całkiem przyzwoitą ceną.

Wczoraj wróciłam do domu, w szpitalu przeleżałam sama parę dni, bo byłam zbyt wyczerpana, żeby z kimkolwiek rozmawiać. Zdjęłam bluzkę i przywitałam się z chłopakiem. Wiecie, co zrobił mój ukochany, z którym planowałam wspólną przyszłość? Rzucił mnie, bo jego zdaniem „nie jestem już kobieca”. Kurtyna.
kdkd Odpowiedz

Czy w tej bajce były smoki?

upadlygzyms

Nie, nie dały rady dolecieć. Były zbyt przeciążone z przodu.

natka09

Tak was śmieszy czyjeś nieszczęście?

SceptCyn

@natka
Nikt by nie skierował dziewczyny na awaryjna operacje zmniejszania piersi w trybie natychmiastowym.

HansVanDanz Odpowiedz

Szpital zlecił byś na gwałt prywatnie zmniejszyła biust? Mogli co najwyżej zalecić.

Diddl Odpowiedz

Śmieci same się wyniosły. Ciesz się że nie zdążyłaś wyjść za typa, który najwyraźniej widział w tobie tylko cycki.

Dodaj anonimowe wyznanie