#qO1KK

Od dwóch lat pracuje w sklepie. Pewnego dnia szef zapytał mnie dlaczego nie rozmawiam z klientami?

Odpowiedziałam, że jeżeli będę chciała z kimś porozmawiać, zaproszę daną osobę na kawę. Wystarczy, że jestem miła i zawsze doradzę klientowi jak najlepiej.
Ale po dłuższym namyśle stwierdziłam, że w końcu zacznę z nimi rozmawiać więcej.
A więc wchodzi mężczyzna, mega przystojny, ubrany w garnitur, w którym wyglądał nieziemsko.

No to pytam: - Pan na wesele się dziś wybiera?

Po czym mężczyzna odpowiedział: - Nie, ja z pogrzebu wracam.
choranazycie Odpowiedz

Hahaha, może rzeczywiście lepiej nie rozmawiaj :D

Niveam Odpowiedz

Zacznijmy od tego, że o czym z klientem rozmawiać? Doradzasz w sprawie zakupu i to powinno dtarczyć, cóż chcieć więcej?

jagoda978

Byłam kiedyś świadkiem rozmowy między sprzedawczynia a klientem w sklepie z garnitarami. Brzmiała mniej więcej tak :
-ostatnio dałam koszulę z tej firmy mojemu tacie... Jest bardzo zadowolony. Był w niej na weselu mojej kuzynki i świetnie się spisała. A Pan na jaką okazję szuka koszuli?
-Skromna uroczystość kościelna.
-Wesele? Komunia chrzesnika? Ma Pan z kim pójść?"
i wymienili się numerami a koszule kupił trzy

Niveam

@Maila @jagoda978 Owszem, są tacy szefowie co wymagają tego. Sama pracowałam w sklepach i wiem jak to wygląda, ale nic na siłę. Nie z każdym pogadasz, czasem jest gorszy dzień i nie wychodzi to tak jak powinno.

PannaM Odpowiedz

I całą inicjatywe z rozmową z klientami szlak trafił...

Orphan333

Szlag*

gitarzystka

szlag*

Romario

Dla pewności i ja napiszę: szlag*

PannaM

No wybaczcie no :c kazdemu zdarza sie pomykla! :C

Szaramysz

HerbataMiStygnie dzięki twojemu nickowi ruszylam tyłek z łóżka po moja herbatę, o której zapomniałam 😂

Redie Odpowiedz

Ja nienawidzę, jak ktoś w sklepie się do mnie odzywa ._.

Zwiadowczyni

Ja także! :D

whateverworks Odpowiedz

Szef sobie chyba nie zdaje sprawy, że takie rozmowy 'na siłę' tylko zniechęcają klientów. Ja, mimo że nie jestem introwertyczką, to nie lubię jak ekspedientki zaczepiają mnie w sklepie. Zdarzały się sytuacje, gdy grzebiąc sobie po męskim dziale, często słyszałam "To dział męski! Kupuje Pani dla chłopaka? Brata? Jest wysoki, umięśniony? Zaraz coś wybierzemy!" i aż głupio było się przyznać, że po prostu sama lubię luźne, męskie bluzy, a ukochanego brak, brata też :(

TorbaKangura Odpowiedz

Chciałaś dobrze :p

grzejniczek Odpowiedz

Przynajmniej próbowałaś

misiu7289 Odpowiedz

Chciałaś dobrze, ale wyszło jak zwykle :)

harryharryczarymary Odpowiedz

oo ja.. :D No to lekka wtopa heh :)

Gro9 Odpowiedz

Ech to myślenie z PRL.... rozmawiając z klientem tworzysz dobrą atmosferę. Klient lepiej się czuje w sklepie, bardziej "domowo" i potem chętniej wraca. Sam z paniami w sklepie niedaleko mnie mam dobre relacje, czasami pożartujemy, pośmiejemy pogadamy o czymś. Czasem wręcz mi doradzają "weź ten produkt a nie ten, bo się data ważności kończy, / nie bierz tego bo niedobre" I właśnie dlatego raczej chodzę do tego sklepu niż do innego - też niedaleko - mimo ze ten drugi jest lepiej zaopatrzony....

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie