#miCkT

Sytuacja, którą opiszę, wydarzyła się w październiku 2015 roku.
Pracowałam jako kelnerka w niedużej restauracji. Wspomnę tylko, że miejsce, gdzie trzymaliśmy filiżanki, widelce, gdzie był komputer i generalnie nasze stanowisko, znajdowało się w przejściu pomiędzy dwiema salami. Właśnie tam, obok komputera ładowaliśmy sobie komórki i terminal.

Owego dnia także ładowałam moją nową komórkę, którą kupiłam TRZY dni wcześniej.
Dochodziła godzina 18, miałam na sali 3 zajęte stoliczki i właśnie podawałam herbatę, gdy pojawił się mężczyzna o typowo tureckiej urodzie, w wieku około 45 lat. W dłoniach trzymał jakąś teczkę.
Mruknął coś po angielsku, żebym podała herbatkę do stolika, a on zaczeka.
Zatem podałam herbatę, odwróciłam się i co zobaczyłam?
Owego faceta, wychodzącego spokojnym krokiem z restauracji, chowającego MOJĄ komórkę do kieszeni spodni. Nie spodziewał się, że tak szybko się zorientuję...
Nie myśląc o tym, że zostawiam gości samych (menadżer był akurat w kuchni), wybiegłam za nim, wołając by zaczekał. Wiem, że to głupie, ale uwierzcie mi, że byłam w szoku!

Facet, gdy tylko mnie zobaczył, zaczął uciekać. Więc zaczęłam go gonić.
Ludzie zaczęli na nas patrzeć, bo to w sumie niecodzienny widok. Gdybym mogła cofnąć czas, krzyczałabym: złodziej, złodziej! Jednak wtedy byłam w takim szoku, że po prostu biegłam, krzycząc, by zaczekał... I nie dogoniłabym go. Jednak nagle usłyszałam głos młodego chłopaka:
- Popilnujcie mi samochodu, ja go dogonię!
I jak strzała pobiegł za tym facetem, kierowany przez ludzi, którzy widzieli, gdzie uciekał.
Gdy złodziej zauważył, że chłopak go dogania, rzucił komórkę na trawnik, który był przy drodze. Komórka uratowana! Wybawiciel chciał dogonić tego faceta i zadzwonić na policję, jednak gdy już go prawie miał, to ten użył gazu pieprzowego i się szybko zmył.

Do tej pory nie mogę uwierzyć w swoje szczęście, gdyby nie ten młody chłopak i jego dobra kondycja, nie miałabym mojej nowej komórki...
Po tej sytuacji wróciłam do restauracji i przyjmowałam zamówienia jak gdyby nigdy nic, ale przyznam, że byłam w szoku przez dobrych kilka godzin.
Do dzisiaj żałuje, że nie dałam mojemu wybawicielowi żadnych pieniędzy, lub nie zaproponowałam obiadu :(
Mam nadzieję, że zawsze będzie pamiętał, że jest dla mnie bohaterem :)
Pomógł mi bezinteresownie, co niesamowicie doceniam.
Oby więcej takich wspaniałych ludzi :)
EmmaBorutek Odpowiedz

Cudowna postawa tego chłopaka! :-D

paniwolanda

I kolejny anonimowy bohater

Pumeks Odpowiedz

Kurczę, faceci to jednak czasem się przydają :P

americandream

Prawda jest taka, że faceci byli, są i zawsze będą nam potrzebni. :)

a my im... bo bez nas to byście zginęli chłopaczki :D

Fredski

Ja ci tu dam ze tylko czasem !:D

Vstorm

@americandream
Szkoda, że tak mało dziewczyn to docenia. :)

Hehesznikov

A ja czuję się taki nie przydatny :(

Wiemzenicniewiem

@Hehesznikov to mozesz mi odkrecic sloik, bo nie mam sily :D

BadassIggy Odpowiedz

To skoro nie jesteście razem, mogę go sobie przywłaszczyć? 😜

Wikomek Odpowiedz

Myślałam że okaże się że to jego komórka 😁

BadassIggy

Ja też przez chwilę

Katzenklo Odpowiedz

Rozumiem to, że byłaś w szoku. Komórka to niemały wydatek, szczególnie, że była nowa. I brawa dla tamtego chłopaka! :)

Jaszczur1337 Odpowiedz

Trochę innego zakończenia się spodziewałem

americandream

no tak, bo za bardzo się przyzwyczaiłeś do standardowych zakończeń historii na anonimkach :D

a mi się podoba, że w końcu coś zaskakującego :D

badziebadla Odpowiedz

Moja mina w trakcie czytania tego wyznania - :O

TomyG Odpowiedz

No, jeszcze parę latek i w każdym mieście będzie parenaście takich panów o tureckiej urodzie którzy podpierdzielają ci wszystko co masz.

ProstoWMortadele

Dokladnie. Tak sie konczy multikulti.

Wstydnisia Odpowiedz

A podobno panuje straszna znieczulica.

xdirectionerx

Bo panuje, ale, jak widać, są wyjątki ;)

Sona Odpowiedz

Teraz juz wiadomo skad uchodzcy maja takie wypasione telefony^^

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie