#q7B3x

Nie lubię użalać się nad sobą, nienawidzę być w centrum uwagi, a gdy byłam młodsza, lubiłam sobie popłakać. Ot tak, bez żadnego powodu, bo miałam taką ochotę. Relaksowało to moje ciało i umysł. Nie wiem czemu.
Brzmi niegroźnie, prawda?
Jednak czasem pozwalałam sobie popuścić wodze fantazji, lecz niestety, jak się okazuje, za bardzo. Otóż odkąd pozwoliłam sobie na dopuszczanie do siebie niebezpiecznych, abstrakcyjnych i niedorzecznych myśli, zaczęłam stawać się coraz bardziej podejrzliwa, do tego stopnia, że w mgnieniu oka wszędzie dostrzegałam spiski i intrygi. Mimo że doskonale wiem, że to nieprawda, zawsze zachowuję ostrożność, robiąc DOSŁOWNIE wszystko. Ktoś obcy podejmuje ze mną rozmowę? Na pewno rodzina/ludzie, którzy znają mnie z widzenia, zapłacili mu, bo chcą się pośmiać/coś ode mnie wyciągnąć. Idę do sklepu? Na pewno wszyscy mnie obserwują i patrzą, co kupuję. Zdarzały się nawet sytuacje, w których odmawiałam sobie czegoś właśnie ze względu na ludzi. O znajomościach w internecie nie ma nawet mowy. Nie potrafię zaufać ludziom, nawet najbliższym. Nikomu nie mówię o swoich problemach od wielu, wielu lat.

Wiem, że to wszystko niedorzeczne. Być może to mój podświadomy instynkt samoobronny. Sama jestem sobie winna.
anonimowe6692 Odpowiedz

Myślę, że masz zaniżoną samoocenę i za bardzo się przejmujesz co ludzie o Tobie myślą. Powinnaś mieć takie podejście jak w tym słynnym memie:
- Nie boi się pan, że ktoś się dowie?
- No właśnie się pan dowiedział i co?
Radzilabym wizytę u psychologa, bo sama pewnie do tego nie dojdziesz, ale możesz próbować zadając sobie pytania co by się konkretnie stało gdyby ktoś się dowiedział. Ktoś się dowie co kupujesz i co? Większość ludzi ma głęboko co robisz ze swoim życiem i, jakkolwiek przykro może to zabrzmieć, nie jesteś aż tak interesująca, żeby wszyscy Ci patrzyli na ręce. To sobie musisz uświadomić i wyluzować

Risha Odpowiedz

Brzmi jak schizofrenia. Dobrze skonsultować się ze specjalistą.

KarolinaPoludniowa

To może być też paranoja, urojenia prześladowcze czy inne zaburzenia, ale wizyta u specjalisty jest jak najbardziej wskazana.

Dodaj anonimowe wyznanie