#wZq8p

Kilka dni temu moi rodzice obchodzili dosyć zaawansowaną rocznicę ślubu. Miała być impreza niespodzianka, chciałam zaskoczyć rodziców. Jako że moje rodzeństwo nie miało za bardzo pomysłów co przygotować, przejęłam inicjatywę i moja wizja została odebrana pozytywnie. Na ten dzień upiekłam tort, przygotowałam kolację i miło spędziliśmy czas w skromnym gronie domowników.

Minęło parę dni, nikt nie wracał do tematu rocznicy rodziców. Myślałam, że wszystko jest w porządku, aż do wczorajszej rozmowy z mamą. Od słowa do słowa, niechętnie przyznała się, że jest strasznie zawiedziona i rozczarowana tym, co od nas dostali. Wprost mnie zamurowało, aż nie wiedziałam, co powiedzieć. Nie miałam pojęcia, że mój pomysł był tak tragiczny, świetnie też zamaskowali swoje niemiłe zaskoczenie, gdy go dostali. Teraz tylko wszystko składa mi się w całość i zaczynam rozumieć, że on nawet stoi w miejscu, którym nazwałabym miejscem hańby. Wiem, że to normalne, że czasem zdarza się nietrafiony prezent i nie ma co z tego robić afery, jednak nie miałam pojęcia, że aż tak źle to odebrali. Rozczarowanie mamy było tak ogromne, że podczas rozmowy aż poleciały jej łzy. Uważa, że takim badziewiem okazaliśmy brak szacunku do tak wielkiego jubileuszu, jakim była dla nich ta rocznica ślubu. Moje przyznanie się do bycia autorką pomysłu na prezent mama podsumowała tylko tym, że jak na swój wiek jestem dziecinna i mam straszne pomysły.

A ja... nigdy nie czułam się gorzej, niż mając tę świadomość. Bo naprawdę nie chciałam, by było im przykro, nie chciałam, by prezent wywołał tyle złych emocji. Gdybym miała więcej pieniędzy, wszystko wyglądałoby inaczej. Chciałam dobrze, a wyszło jak zawsze. Jest mi potwornie głupio i wstyd, chodzę przybita i nie potrafię spojrzeć rodzicom w oczy. Nie mam pojęcia jak zatrzeć to złe wrażenie, jak to naprawić. Chciałabym cofnąć czas i dać im coś, co ich ucieszy, a nie smuci przy każdym spojrzeniu na to. Mam lekką zdiagnozowaną nerwicę i ta sytuacja stresuje mnie do tego stopnia, że mam mdłości, trzęsą mi się ręce, nie mogę spać i mam ochotę płakać na samą myśl. Czuję się koszmarnie.

Tylko ja znam prawdę, rodzeństwu nic nie mówiłam. Wystarczy, że ja mam ochotę schować głowę w piasek z powodu prezentu, który, jak widać, ma ogromne zdolności do wywoływania złych emocji.
Maniack37 Odpowiedz

Twoja mama zachowała się tragicznie. Nie wyobrażam sobie jak mógłbym się tak zachować w stosunku do swoich dzieci. To ona jest roszczeniowa i nie ma taktu, ty nie miej sobie nic do zarzucenia.

Maniack37 Odpowiedz

A i jeszcze jedno. Pamiętaj, że jak ktoś wywołał w tobie poczucie wstydu, to nie oznacza z automatu że ma rację.

Frog Odpowiedz

To nie prezent wywołał złe emocje, tylko Twoja mama naprodukowała ich tak wiele, że trzeba ogromu Twej energii i czasu, żeby to zneutralizować.

Ponieważ miałam sporo podobnych przeżyć, domyślam się Twoich odczuć i serdecznie współczuję.

"Nie mam pojęcia jak zatrzeć to złe wrażenie, jak to naprawić."
Nie masz nic do naprawiania. To Twoje / Wasze starania zostały zlekceważone, Twoje /Wasze odczucia - zbagatelizowane.
Jeżeli komuś należą się przeprosiny, to właśnie przede wszystkim Tobie.
Od razu mówię, że na pewno się żadnych przeprosin nie doczekasz. Spróbuj odsunąć od siebie te wszystkie negatywne oceny swojej osoby. Na pewno nie zasługujesz na nie.

Jeśli Ci się to uda, spróbuj też "otorbić" to zdarzenie, podejść doń z dystansem, wrócić do normalnego życia, lekceważąc wredne uwagi matki tak, jak ona zkekceważyła Ciebie.

K19922023 Odpowiedz

Ale co to był za prezent że uznali że jest aż tak niewłaściwy ? Największym prezentem powinna być pamięć o ich rocznicy i spędzenie czasu w rodzinnym gronie, cieszenie się że tyle czasu ze sobą przeżyli i wszyscy utrzymujecie więzi rodzinne, jesteście zdrowi i nic wam do szczęścia nie brakuje. Nie rozumiem roszczeniowości twojej mamy. A czy ona dała coś twojemu tacie w prezencie albo on jej że aż tak zależy im na rzeczach materialnych ?

anonimowe6692 Odpowiedz

Moi rodzice rocznicę obchodzą sobie sami, zawsze traktowaliśmy to jako ich święto, między nimi, do spędzenia tylko we dwoje. Nikomu z mojej rodziny nie przyszłoby do głowy organizować im jakąś imprezę z tego powodu. Takie samo podejście wpoili mi i bratu, więc dla nas też rocznica jest między nami i organizujemy ją sobie sami. Kolejną rocznicę rodziców proponuje Wam potraktować tak samo - to jest ich święto, tylko między nimi. A jedyną niedojrzałą osobą w tej historii jest Twoja mama

AaRr Odpowiedz

Nie powiedziałaś, co to za prezent, ale tak czy inaczej nie wyobrażam sobie tak się zachować jak Twoja mama. Brak taktu.

stanburton Odpowiedz

No to juz wiesz ze to byl ostatni raz kiedy zorganizowałaś cos w stosunku do tych pozal sie rodzicow z tylnej czesci ciała , to jest nauczka ze roszczeniowe towarzystwo zdarza sie wszędzie nawet wśród najbliższych,wiec polecam zapamiętać ta lekcje bo gdy sytuacja sie odwróci a napewno tak bedzie ,potraktuj mamusie i tatusia z wzajemnością zeby na własnej skorze poczuli ten wstyd i pogardę którymi cie uraczyli ,ba gdyby o mnie chodzilo raczej bylby to koniec jako takich naszych relacji ,a najgorsze jest to ze ty sie zastanawiasz czy z toba cos jest nie tak , nie to te panskie bicze zasługują na pogarde a pozniej takie mimozy zastanawiaja sie dlaczego na starosc dzieci moje ich w dupe ,wszystko dziala w dwie strony wiec moge tylko powiedziec konczac bardzo wspolczuje tak uposledzonych rodzicow ,pozdrawiam.

MegiPegi Odpowiedz

Rocznica ślubu to święto małżonków. Cudownie jak dzieci pamiętają, złożą życzenia czy wręczą symboliczny prezent. Jeśli rodzice by organizowali oficjalną celebrację tego wydarzenia, to faktycznie prezent jest w dobrym guście

Torototo Odpowiedz

Jest takie stare powiedzenie: "darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda". Reakcja rodziców nie jest normalna. O ile nie wręczyłaś czegoś obraźliwego, w co naprawdę wątpię, takie zachowanie jest poniżej pasa. To jest rocznica rodziców i na dobrą sprawę ich święto odbywające się między nimi, a że dzieci chcą w tym uczestniczyć to już dobra wola. Te wszystkie emocje mamy to jakaś gównoburza. Nie sam prezent się liczy, a gest, chęci, pamięć

Dodaj anonimowe wyznanie