#pSKBr

Historia z życia mojego taty, (już na szczęście) emerytowanego ratownika górniczego.

Kopalnie słyną z ciężkich warunków pracy, tak więc dla górnika kilka piwek po szychcie to nic dziwnego.
Kiedyś tata poszedł na piwo m.in. z jednym ze swoich bliższych kolegów.
Następnego dnia w kopalni było tąpnięcie... Ów kolega nie przeżył, a co więcej, został przygnieciony. W szczegóły nie wnikałam, ale to co usłyszałam od mamy mnie zmroziło. Mój tata musiał PRZECIĄĆ NA PÓŁ swojego kolegę, z którym dzień wcześniej był na piwie, żeby go wyciągnąć... Po tym wypadku przez ponad pół roku nie potrafił się pozbierać.
Teraz już minęło z 15 lat, jak nie więcej, od tego wydarzenia, a mimo to tata wciąż nie chce o tym mówić.
Bienert Odpowiedz

Ratownicy raczej nie działają w pojedynkę tylko idzie cały zastęp. Teoretycznie jest możliwe że musieli działać szybko bo groziło powtórne tapniecie ale czy ktoś mógł wydać rozkaz przecinania zwłok - trudno to ocenić.

dertyp Odpowiedz

Podejrzewam, że twój stary jest psychopatą. Normalna osoba zostawiłaby wtedy nieszczęśnika, skoro i tak nic się nie da zrobić, i tyle. Ewentualnie dobić głowę, żeby mieć pewność, że na pewno więcej nie powstanie, a nie zamęczać odcinaniem części ciała. Co to w ogóle za chora bajeczka? Odcięta połówka wstała i wróciła do domu czy jak?

Skalar

Chyba chodziło o to, żeby rodzina mogła pochować jego ciało. Nie znam się na górnictwie, więc nie mogę stwierdzić, czy takie coś mogło się wydarzyć, ale brzmi to strasznie.

Anonimowane

Ciało nie może zostać w kopalni, bo będzie się rozkładać i stanowi zagrożenie dla innych osób w tej kopalni (wentylacja, bakterie itd). Nie wiem jak w starych czasach, bo brzmi to absurdalnie, żeby górnik a nie jakąś ekipa ratowników miała go przecinać, ale przecinali pewnie pośmiertnie, żeby wyciągnąć ciało z tej kopalni.

Solange

Anonimowane, ale jest wspomniane, że tata autorki był właśnie ratownikiem. Może był członkiem ekipy ratowniczej, ale sama czynności przypadła jemu (albo między innymi jemu)?

Anonimowane

Solange masz rację, uciekła mi ta informacja

JamesWalker Odpowiedz

Co za brednie. Po pierwsze tak, picie kilku piw po robocie to jest coś dziwnego, jest to alkoholizm.
Po drugie, przeciąć na pół? Serio? Za dużo, albo za mało filmów oglądałeś

ZrowyByku Odpowiedz

KGHM?

Dodaj anonimowe wyznanie