#SITt5

Krótko o tym, jak niskiej samoocenie i kompleksom zawdzięczam swoje położenie w życiu.

Byłem niski, w gimnazjum 130 cm wzrostu. Wyciągnęło mnie do 164. Do tego zapadnięta klata i łysienie androgenowe zostawiające mnie z glacą już w wieku 23 lat.
Nigdy nie miałem powodzenia u dziewczyn. Zawsze byłem tylko dobijany, niski, chudy, brzydki, kurdupel, suchoklates, rączki jak u laleczki. Udało mi się poznać w internecie taką jedną, nazwijmy ją Asia. 152 cm wzrostu, śliczna, zabawna, zakochana. W łóżku i w życiu raj. Pierwsze zbliżenie w wieku 27 lat. Pół roku wymarzonego życia. Aż zażartowała. Że to te zapadnięte klaty nas połączyły. Asia nie miała praktycznie piersi, ale z tego żartowała, miała dystans. Ja się śmiertelnie obraziłem, załamałem, nie wychodziłem przez miesiąc z domu, a z Asią zerwałem. Nie zabiegała o mnie.
Rok później poznałem inną dziewczynę, powiedzmy Basię. Śliczna, kobieca, pewna siebie, wyższa ode mnie, zawsze na obcasie, ciut nie modelka. Kolejne kilka miesięcy sielanki i życia, którego można było mi zazdrościć. Ciepło domowego ogniska, wspólne obiadki, wyprawy z plecakami, otworzyłem się przy niej na sto procent. Ale stwierdziłem, że jest coś za dobrze, za fajnie. Niemożliwe, że taka laska jest ze mną z miłości. Co ona widzi w takim brzydalu jak ja? Niski, chudy, ona ideał w każdej dziedzinie. Na pewno mnie zaraz zostawi dla jakiegoś znajomego z siłowni. Muszę być pierwszy, by nie cierpieć. No i zostawiłem ją. Basia akurat o mnie zabiegała, prosiła, dzwoniła. Byłem nieugięty.

Dziś mam 35 lat. Założyłem aparat na zęby, przybrałem na masie, golę się na łyso, zapuściłem brodę. Dalej jestem niski. A do tego samotny. Niby jest lepiej, jeśli chodzi o wygląd, ale samoocena dalej na dnie. Nie umiem nikogo poznać, boję się oceniania. Komplementów nie umiem przyjmować. A jednocześnie tęsknię za Asią i Basią, które już mają swoje rodziny.
Skalar Odpowiedz

Zmarnowałeś 2 szansy, bo sobie coś uroiłeś w głowie.
Może jeszcze znajdziesz sobie kogoś, gdy w końcu poukładasz sobie głowę.

dertyp

O dwie szanse za dużo. Autor jest już stary, więc zostały mu tylko samotne mamuśki, aczkolwiek nie jest mi go jakoś szczególnie szkoda, bo zawdzięcza to wszystko własnej głupocie.

dertypp

Przepraszam, poniosło mnie znowu.
Jestem takim przegrywem, że nawet prostytutki nie chcą ze mną iść do łóżna i niespełnioną frustrację seksualną wyżywam na innych.

Vito857 Odpowiedz

Miałeś dwie szanse na dobre życie i je koncertowo spier**liłeś. Trzeciej może już nie być, przykro mi.

tonacawmarzeniach

a mi nie, sam się prosił to ma

Dahun2 Odpowiedz

Smutne ale bez pracy nad sobą, każdy twój związek będzie się tak kończył. Będziesz sobie znowu wmawiać, nieprawdziwe rzeczy.
Zacznij od terapii, podbudowania oceny. Nie jest za późno, znam kilka osób, którzy miłość życia poznało bliżej 40 niż 30 (i to nie matki z dzieckiem).

TakaOna100 Odpowiedz

I od kiedy koncertowo zawaliłeś dwa udane związki postanowiłeś iść na siłownie, założyć aparat i napisać na anonimowych, zamiast iść na terapie. Zmyślnie

Dragomir

Przecież do psychologów chodzą same łajzy, a on puścił dwie laseczki lekką ręką, łatwo przyszło łatwo poszło. No i kto tu jest bossem? No to jak taki boss pójdzie na terapię dla ciot? Przecież to wina genów i tego, że te wszystkie d.z.i.w.k.i wolą chadów z silowni a nie jego, dobrego, miłego i wrażliwego chłopaka.

Dragomir

O cholera, właśnie opisałem incela w pigułce.

GrazynaPiczkas Odpowiedz

Tak to je jak bez slubu se zyje to potem takie numery no i stary kawaler

Jaro2982 Odpowiedz

Psychika, nie wygląd. Znam kilku niższych kolesi którzy przypakowali ponad normę żeby leczyć kompleksy. Oczywiście mały to i brodę musi mieć żeby być bardziej męski. I jest wypisz wymaluj krasnolud z drużyny pierścienia. Na studiach miałem wykładowcę - niski, pakarek, młody koleś który powinien być porządku a był ostry dla wszystkich, jako jedyny nie pozwalał mieć nawet otwartego laptopa na wykładach. Dziewczyny odrazu mówiły, że zakompleksiony kutafon i się będzie mścił na wszystkich.
Dajcie sobie spokój - jesteście jacy jesteście. Bądźcie weseli, uśmiechnięci i mili a zyskacie tym więcej niż będąc przypakowanym kutasem z brodą

Dragomir

Hahaha :) jak Gimmli czy jak mu było, dokładnie :) że niby Wiking jakiś...sriking nie Wiking. Po prostu nieogolony typ. Aż skóra inaczej oddycha po goleniu, a nie kisi się w tych włochach poplątanych.

Dragomir Odpowiedz

Dalej jesteś wypierdkowatym suchoklatesem, dopóki tego nie przerobisz na terapii to tak będzie.

CentralnyMan Odpowiedz

Jesteś sam na własne życzenie

Dodaj anonimowe wyznanie