#pPi46

Jako dziecko miałam bardzo rozbudowaną wyobraźnię, poza tym czytałam sporo książek (sama lub z pomocą) oraz często podglądałam programy telewizyjne przeznaczone dla dorosłych (zwykłe filmy, sensacyjne i horrory), co dodatkowo napędzało moje bujne wyobrażenia o świecie. Tak oto przez długie, długie lata byłam pewna dwóch ciekawych rzeczy.

Pierwszą rzeczą, którą uznałam za fakt, jest to, że w mojej szafie mieszka mumia. Mieszkała tam dobre parę lat. Codziennie na noc rodzice musieli związywać uchwyty szafy gumkami, żeby nie doszło do przypadkowego spotkania.
Drugim faktem było coś dziwnego... Otóż do późnej podstawówki (!) byłam przekonana, że rodzice po tym, jak dzieci zasypiają, zdejmują maski z twarzy i są takimi wiedźmo-potworami z dłuuugimi spiczastymi nosami i groźnymi czerwonymi oczami.

Nie mam zielonego pojęcia, skąd to się wzięło i kiedy przeszło, ale było to co najmniej dziwne. Dla pewności dodam, że jestem dziś normalną 25-letnią osobą i nie żyję w zakładzie zamkniętym.
KurzaStopa Odpowiedz

Nie wiem skąd się to bierze, ale w wieku 8-10 lat byłam pewna, że ludzie za moimi plecami zamieniają się w smoki i że tylko przede mną udają ludzi.

SceptCyn Odpowiedz

Może coś takiego Ci się przyśniło. Czasem dzieci mieszają sny z rzeczywistością.
Albo Twoi rodzice mają paranormalną tajemnicę, której miałaś nie być świadoma;)

Dodaj anonimowe wyznanie