#pMdZw
Mam dwójkę rodzeństwa młodszego. Wychowywaliśmy się tylko u mamy. Ojca nie znałam. Było ciężko, ale mama jakoś dawała radę. Aż do czasu choroby mamy, a mianowicie depresji i obsesji maniakalnej. Jako 15-letnie dziewczę nie rozumiałam co się dzieje - mama płakała często, nie wychodziła przez cały dzień z łóżka, potem patrzyła, czy ktoś ją śledzi, szyfrowała wiadomości SMS, bo myślała, że ktoś je czyta. Z każdym dniem było coraz gorzej, coraz częściej odwiedzała nas opieka społeczna, ja jako najstarsza przynosiłam obiady ze szkoły, żeby coś zjeść w domu. Niestety coraz częściej nie było z nią kontaktu, przestała zgłaszać się po pieniądze do Opieki Społecznej, przez 2 miesiące żywiliśmy się śliwkami (wakacje), jabłkami i tym co nam ktoś przyniósł.
W końcu sądownie nas troje zabrali do rodziny zastępczej do pewnych państwa. Mama trafiła do szpitala. Nie było źle, przynajmniej na początku, jednak po pewnym czasie zauważyliśmy, że jesteśmy dużo gorzej traktowani niż dzieci rodzone tej rodziny, coraz częściej słyszało się rozmowy o pieniądzach, jak i na czym zaoszczędzić - zwykle na nas. Pani, która nas przygarnęła kupiła samochód, zrobiła prawo jazdy i w trakcie gdy tam byliśmy, rozwiodła się z mężem. Dla nas szok kolejny, a ja już wiedziałam, że długo tam nie możemy mieszkać. Gdy tylko skończyłam 18 lat, wystąpiłam z wnioskiem do sądu o opiekę nad młodszym rodzeństwem. Chodziłam do wszystkich instytucji, brałam opinie ludzi na mój temat, starałam się o mieszkanie socjalne.
Udało się dzięki pomocy kilku ludzi. Dzięki czemu jesteśmy razem, ja studiuję i pracuję, dzieci rozwijają się prawidłowo, a ja czuję się staro przy niektórych moich koleżankach. :)
Ważne, aby w życiu się nie poddawać, mimo iż potrafi mocno kopnąć w dupę. Życzę wam, abyście się nie poddawali i spełniali się mimo wszystko.
Jesteś super siostrą :)
Jestes bardzo dojrzała! Podziwiam za wytrwałość i determinacje ;)
A co z twoją mamą ?
A po co Ci to wiedzieć...widocznie autorka nie ma zamiaru nas o tym informować...
A po to żebyś się głupio pytał :)
jak dobrze ze jestes tak silna :)
szacun i podziw ze dalas rade wszystko razem ogarnac, jestes bohaterka :)
pozdrawiam cieplo :)
Dobrze zrobilas starajac sie o opieke nad rodzenstwem. Szczescia :-)
Wspołczuje Ci , ze musiałas tyle przejsc! Trzymaj sie mocnoo!
Jesteś przykładem dla innych. Ale co do początku, że większość nastolatek nie zna się na tego typu problemie - nie zgadzam się. Z dnia na dzień częściej słychać że ktoś ma trudną sytuację i idzie do rodziny zastępczej. Wam udało się z tego wydostać ale niektórym się nie udaje
Jestem chyba w najlepszej rodzinie zastępczej o jakiej słyszałem. Z moją przyszywana ciocia jak rozmawiamy to zawsze żartujemy. Kobieta chce dla nas jak najlepiej.
Jesteś super siostrą! Dobrze, że się nie poddałaś 😊
Siostra na medal :)