#pMBWJ

W pracy dostałam nową dziewczynę do przeszkolenia. Sprzątanie, żadna czarna magia. Dziewczyna ogólnie nic nie ogarniała. Łazienek nie sprzątała, bo się brzydziła, pościeli zmienić nie umiała i się nie nauczyła, przyklejona do telefonu i opryskliwa dla klientów. Po jej miesiącu próbnym byłyśmy na spotkaniu z zarządem i miałam zamiar poprosić o to, żeby ją wywalili, bo się nie nadaje. Dyrektor jednak się uśmiechnął, spojrzał na mnie i powiedział: „To spotkanie to tylko formalność, chcieliśmy po prostu oficjalnie poinformować, że ta dziewczyna jest od dziś twoją przełożoną”. Zdębiałam, a nowa pisnęła z radości i krzyknęła: „Dziękuję, wujku!”.
Dodaj anonimowe wyznanie