#pJekw

Paręnaście lat temu, jak miałam może 7 lat byłam z ciocią w parku. Świetnie się bawiłam gdy nagle zachciało mi się do toalety, ale że nie było w pobliżu żadnej poszłam się załatwić w krzaki. Ciocia na moje nieszczęście nie miała chusteczek, więc podtarłam się liściem. :)

Wszystko spoko wróciłam do zabawy... parę godzin później jak już wróciliśmy do domu, poszłam do łazienki, a tam z miedzy moich pośladków wypadł wielki czarny ŻUK, chyba na pewno go udusiłam... co on musiał tam przeżyć... :( Oczywiście wiecie o tym tylko Wy i ja. :D
HansVanDanz Odpowiedz

Mógł być to żuk gnojarz i zaserwowałaś mu szwedzki stół tuż przed śmiercią.
Zginął tam gdzie żył, myślę że był szczęśliwy.

Dragomir

Haha :) też sobie tak pomyślałem. Wspaniała śmierć :)

krux7735

zrobiłeś mi dzień tym komentarzem, chichram się jak głupi ;)

Frog Odpowiedz

"co on musiał tam przeżyć..."

"Stąd nauka jest dla żuka:
Żuk na żonę żuka szuka."

Dragomir

Ten szukał pewnie gunwa. I znalazł.

Dodaj anonimowe wyznanie