Kilka dni temu myjąc się pod prysznicem skorzystałam z do tej pory nieznanej mi funkcji - deszczownicy. Puściłam strumień wody z góry i czułam się jak w teledysku pewnej piosenki. Zaczęłam tańczyć i śpiewać udając wokalistę i tak się wczułam, że za mocno machnęłam głową, uderzyłam w ścianę i straciłam przytomność.
Dodaj anonimowe wyznanie
Gabriel Fleszar byłby z Ciebie dumny :)
Ktoś go jeszcze pamięta? To było tak daaaawno temu....
Ja go kojarzę, ale nie rozumiem powiązania z wyznaniem. Ktoś wyjaśni? 😊
Deszczownica, czyli kojarzy mi się "Kroplą deszczu namaluję Cię, a potem długo saaam, sam w to nie uwierzę" :D
@Pichos Dzięki, czyli jestem taaaaak stara? xD
popłakałam się ze śmiechu jak przeczytałam Twój komentarz!
Dzięki za rozjaśnienie.
Zaśmiałam się szczerze mówiąc.
Ja też 😅
Autorko, zdradź cóż to za piosenka ;)
Każdy celebryta musi zaliczyć swój pierwszy upadek
dobrze byłoby udać się do lekarza i opowiedzieć o wypadku
"w strugach deszczu rozpływam się.. i uderzam o kant o swój własny łeb.. ;)
Dobrze że się nie utopiłaś!
Chyba jednak zrezygnuje z zakupu deszczownicy... :D
To nie kwestia deszczownicy....
To kwestia sprytu i gracji. Jak ktos ma takie skłonności lepiej nie ryzykować w sumie.
No cóż, bywa i tak
Co ja właśnie przeczytałem xd
Zabawny nick 😁