#p1NsK

Wpłynęła wypłata, więc po pracy pojechałem samochodem do galerii handlowej na małe zakupy plus do drogerii po puszki dla kota. Zaparkowałem, wysiadłem i idę do galerii. Przechodziłem na przejściu dla pieszych, gdy jadąca suvem blondi lvl 25/30 mało mnie nie potrąciła. Otworzyła okno, usłyszałem epitety i pouczenie, że mam patrzeć, gdzie lezę, bo ona jedzie i mam uważać. Nie wdałem się w dyskusję, po pracy i tak nie miałem siły się kłócić i stwierdziłem, że nie warto. Blondi zaparkowała swoją nową suvkrowę z czterema kręgami na masce obok mojego złomexa i też poszła do galerii. 
Po drobnych zakupach przyszła kolej na drogerię. W drogerii spotkałem tę samą paniusię rozmawiającą przez telefon, w koszyku miała masę gratów, ale zauważyłem też blond farbę do włosów – i tu zrodził się mój szatański plan. Udając, że szukam czegoś na półce, podpatrzyłem, jaka to farba i kolor, znalazłem taką samą na półce, zrobiłem fotkę i podmieniłem wnętrze pudełka na marchewkowy rudy. Korzystając z nieuwagi blondi, podmieniłem jej pudełka w koszyku. Ten drugi blond w rudym opakowaniu kupiłem i dałem żonie, ostrzegając, że to jest blond.
Po powrocie do samochodu zauważyłem, że przy okazji mnie zastawiła, więc musiałem wsiadać od strony pasażera, ale diabelski uśmieszek w lusterku mi to wynagrodził ;)

Żona zmieniła odcień włosów, a ja… Spłonę w piekle :D
Czaroit Odpowiedz

Fakt. Trochę gówniarskie unikanie konfrontacji. Trochę niebezpieczne, choć z tym wstrząsem bym nie przesadzała znowu, prawdopodobieństwo jest bardzo małe. Zwłaszcza, że jedne z najniebezpieczniejszych, to właśnie farby blond, których pani używa.

Z drugiej strony przyznaję, że mnie Twoja zemsta śmieszy.
Będziemy się wygrzewać w kociołku razem. ;-)

Za to bardzo mi się podoba, że farbę blond kupiłeś, zamiast wrzucić ponownie na półkę. To Ci się naprawdę chwali.

Pers Odpowiedz

Generalnie to jeżeli nie zauwazy, że w miseczce ma inny odcień roztworu niż dotychczas to pozwie Rossmanna za wtopę, oni sprawdzą nagrania i zobaczą, że to Ty. Znajdą Cie po numerze rejestracyjnym auta i będziesz miał przejebane 🤔 aczkolwiek jeśli to wypali to muhahhahaja niech rdzewieje szmata :)

maIasarenka Odpowiedz

Niedojrzałe zachowanie.

didja Odpowiedz

To, że spłoniesz w piekle, to Twój najmniejszy problem. Zdajesz sobie sprawę, idioto, że różne odcienie tej samej farby mają różne dodatki barwiące i o ile kobieta może tolerować składniki farby blond, to barwniki z rudej mogą wywołać u niej np. wstrząs anafilaktyczny?

miensnywonsz

niech ginie

Pers

Trudno, takie ewenementy nie powinny egzystować wśród społeczeństwa

elszkieletor Odpowiedz

Nie miałeś siły sie kłócić i stwierdziłeś, ze nie warto, ale miałeś sile odwalać jakies frajerskie akcje, zamiast krótko wyjaśnić blondyne? Kup sobie maść na porost jajek ;)

Agatulka Odpowiedz

Nieźle ale ostatniego zdania nie zrozumiałam kto cię zostawil

Solange

Ibanez, tymczasem w Rossmannie niedaleko mnie jest na odwrót. Pracowników muszę czasem wręcz szukać po tym sklepie, żeby o coś spytać. A ochroniarza nie ma w ogóle.

PaniPanda

Może zależy od wielkości sklepu. W moim rodzinnym mieście są trzy Rossmanny - dwa duże i jeden mały. Ochroniarze i pracownicy kręcą się tylko po tym małym

Evrard Odpowiedz

A jeśli to było do włosów łonowych?

Dodaj anonimowe wyznanie