#od8kl
Gdy zatrudniam nowego kelnera, daję mu 3-4 dni na wdrożenie, a potem zapraszam na obiad swojego brata z żoną i dwójką dzieci w wieku wczesnoszkolnym.
Proszę ich, by byli najgorszymi klientami, jakich można mieć.
Jeśli kelner da radę i zrobi wszystko profesjonalnie, to wychodzę z zaplecza, razem z bratem i jego żoną bijemy małe brawo i kelner dostaje 100 zł napiwku.
Taki test :)
Ja po takim "teście" podziękowałabym za współpracę. Nie wiem co dla Ciebie oznacza "bycie najgorszymi klientami (swoją drogą, w restauracjach są chyba "goście", nie "klienci", ale co ja tam wiem...) jakich można mieć", ale ja nie jestem posługaczką i jeżeli gość zachowuje się nieodpowiednio (dzieci biegają po sali i przeszkadzają w pracy, a rodzice udają, że nie widzą, przeszkadzają innym, awanturują się bez powodu itp.) to oczekuję, że szef stanie po mojej stronie, a nie powie, że "klient nasz pan", więc zamknij się i pracuj. Celowe stawianie mnie w takiej sytuacji odebrałabym jako kompletny brak szacunku i chęć sprawdzenia, czy dam sobą pomiatać. Nie pracowałabym w takim miejscu.
Samego testu nie popieram, ale uważam, że z takiej sytuacji można wyjść grzecznie, stanowczo i bez afer oraz ingerencji szefa. Kwestia nastawienia i dyplomacji. Pracuje z ludźmi, trafia się wielu ciężkich pacjentów i tak bywa, że nawet z chamem można się dogadać bez dawania sobą pomiatać.
Mam nadzieję, że nie płacisz tym kelnerom minimalnej krajowej i dajesz umowę o pracę a nie zlecenie, bo jeśli tak to chyba największy desperat nie odszedł by z pracy po takim "teście".
Osobiście uważam, że nie ma nic złego jeśli np student pracuje na zleceniu i nie zarabia kokosów. Oczywiście, starsi kelnerzy też są, ale cóż, prawda jest taka, że ile sobie wywalczysz, tyle masz...
A ja uważam, że ludzie powinni zarabiać godnie, a nie zlecenie za 3zl na godzinę, a reszta to napiwki, by wyrównać do minimalki.
Jak ktoś się godzi na taką stawkę to do kogo masz pretensje?
I co, sama musisz obsługiwać? ;)
Skąd wniosek że autor to kobieta?
Wydaję mi się że po prostu szuka nowego kelnera/rki gdy któryś nie zda testu...
Eryt2, nick Ci się świeci, użyj kremu uv.
@Eryt co to zmienia?
Za każdym razem mnie to bawi :D
Nie ma to jak ktoś zaora sam siebie :D
Kolega ma 32 wyznania na koncie więc nie wierzę, że zaliczyłby taką wpadkę :o
Hvafaen, to by było zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Zawsze ktoś zepsuje zabawę...
Autor wyznania - wyznnań 32, komentarzy 33 - wątpie żeby nie wiedział, że nick autora wyznania w komentarzach oznaczony jest na niebiesko.
Może zapomniał się przelogować w takim razie.
Zapewne. Jak restauracja mała a testuje wciąż nowych, to długo miejsca nie grzeją znaczy.
@paella ciekawe ile $$$ na rękę taki kelner ma, żeby mieć motywację do troskliwego zajęcia się rodzinką z piekła rodem. Ludzie mają fantazję, serio.
Szacunek za szacunek.
A powiedzenie, że „klient nasz pan”- kompletne nieporozumienie.
Fajny przykład dla dzieci. No chyba że są zje*anymi bachorami, dla których takie zachowanie to norma.
Czego oczekujesz od kelnera? Że profesjonalnie ich wypie®doli z restauracji na zbity pysk, by nie wkurzali innych gości czy jak? Czy może ma dać sobą pomiatać?4-dniowe szkolenie hahaha śmiech na sali. Przez 4 dni to on może się nauczy obsługiwać kasę i mniej więcej ogarniać rozkład stolików. No może jeszcze zapamięta część pozycji w menu.
Często doświadczeni kelnerzy nie radzą sobie z obsługą takiego ku®estwa jak twoja wspaniała rodzinka, a co dopiero pracownicy z lapanki, którzy nigdy nie mieli styczności z obsługą klienta.
Dlaczego mam wrażenie, że wyżej srasz niż dupę masz.
Gdy zrobiłeś tak już parę razy, to inni kelnerzy nie powiedzą nowemu żeby uważał? Może nawet o tym nie wiesz.
Nie powiedzą, bo odchodzą, gdy dowiadują się, że szef to spie®dolina umysłowa.
Po takim "teście" wyszłabym z tego twojego burdelu bez słowa, a w internetach wystawiłabym taką opinię, że pożałowałbyś swoich gierek prostaku.
Uważam, że Twoi inni pracownicy już dawno poinformowali po cichu nowego kelnera, że czeka go ten durny test. Także za pierwszym razem może się udało, ale za kolejnym to już słaby pomysł. Kelner już był nastawiony.
Chamsko w ch** i tyle w temacie.