#oK9Ds

Sytuacja miała miejsce bodajże w 3 klasie podstawówki. Jako ten „ładnie piszący” mogłem już pisać w zeszycie w linie, z czego zresztą byłem bardzo dumny. Uchodziłem też za dobrego ucznia i śpiewałem na małych akademiach w szkole (przez co pani nazywała mnie Elvis, ha, ha), dlatego czasami niektóre sprawy uchodziły mi na sucho.

Raz na lekcji polskiego pani dała nam polecenie „Opisz ogród wiosną”. Jako bystry, ale leniwy uczeń napisałem: „Ogród wiosną jest tak piękny, że nie da się go opisać”.

O dziwo, mimo że wypowiedź była mało rozbudowana, dostałem 5- :D
Livarot Odpowiedz

My mieliśmy napisać wypracowanie pt. " Z wizytą u kolegi ". Napisałem - " Kolegi nie było w domu." Dalej już nie było tak dobrze i ocena trochę się różniła.

Dragomir Odpowiedz

Myślałem że będziesz czekal do wiosny z opisem ogrodu :)

karlitoska Odpowiedz

Ja tak miałam w gimnazjum - dobrze się uczyłam, co w tej placówce nie było często spotykane, dlatego nauczyciele i pedagog mocno przymykali oko na moje wybryki (obniżone zachowanie eliminowało by szanse na pasek). Standardem było, jak pedagog przyłapywała mnie z chłopakami palącą za szkołą mi kazała sobie pójść, a oni dostawali uwagi/nagany itp. 🥲

Dragomir

Wiedziałem że jest w Tobie coś z Karyny. Po prostu to czułem czytając komentarze.

karlitoska

Dragomir tak przejrzałeś mnie Sherlocku. Nigdy nie ukrywałam, że byłam łobuziarą w młodość i tak wiem, że dużo o mnie myślisz, ale jak co to nie trzeba, nie zależy mi na Twoim zainteresowaniu ani opinii jak już kiedyś pisałam :)

Dodaj anonimowe wyznanie