#oC3Sl
Rok temu była taka akcja na obozie, gdzie ogarnęło mnie alko i pewien chłopak zmusił mnie do seksu oralnego. Byłam wtedy poza kontrolą, nie wiedziałam co się dzieje, na pewno na to nie zgodziłam się świadomie. Po powrocie z obozu cała historia została podrasowana na to, że to ja celowo "puściłam się" i w miejscowości, gdzie mieszkam, zyskałam reputację łatwizny.
Acha wiejska mentalność.
To był gwałt / wykorzystanie seksualne.
Jeśli nie możesz tego powiedzieć facetowi ze względu na jego poglądy - to bardzo mi przykro ale kiepsko widzę wasz związek.
Chyba, że zamierzasz udawać przez resztę życia.
Wiejska mentalność nie zawsze jest czymś złym...Historia jest opowiedziana mocno jednostronnie. Niewykluczone, że ten "gwałciciel" byłby mocno zaskoczony informacją, że seks nie był dobrowolny. Wcale nie jest też wykluczone, że był tak samo pijany, jako i autorka, i weź teraz osądź, kto kogo zgwałcił... Przykro mi, ale nie zawsze da się wskazać winnego, a ferować wyroki łatwo...
dlaczego nie możesz powiedzieć?
Bo wie, że każdy zdrowo myślący człowiek od razu będzie wiedział, że sama wlała w siebie litry alko, a potem poszła obciągać komu popadnie. Kto by chciał taką dziewczynę?
Teraz że wstydu próbuje szukać jakiegoś wyjaśnienia swojego zachowania, czyt. "zmusili, zgwałcili!!!". Typowe.
Czyli rozumiem, że jakbyś ty się upił i jakiś facet wsadził ci w dupę to byłoby dobrowolne?
Jeśli bym się upił, to jak najbardziej. Na szczęście nigdy nie zdarzyło mi się tak upodlić, by nie panować nad sobą po spożyciu alkoholu. Nie umiesz pić, nie pij.
Poza tym nie wyobrażam sobie, jak mogli jej "niedobrowolnie" otworzyć gębę. Ewidentnie się na to zgodziła, więc nie porównujmy.
dertyp
Wystarczy nacisnąć w odpowiednim miejscu szczęki żeby otworzyć.
Jesteś pięknym przykładem że ludzie nie rozumieją i nie mają wyobraźni żeby postawić się na czyimś miejscu.
Z drugiej strony patrząc na Ciebie widzę że nigdy nie poczujesz się na tyle dobrze, swobodnie i bezpiecznie żeby nie musieć pilnować każdego swojego gestu, ruchu czy słowa. Wzbudzasz mają litość powoli.
Lepiej się pilnować, niż skończyć jak autorka albo jeszcze gorzej. Drzwi do mieszkania też nie zamykasz, bo przecież według prawa nie wolno nikomu wejść i niczego wynieść?
I właśnie przez takich z*ebów jak ty normalizuje się gwałt. Prawda jest taka, że nie masz prawa dotknąć tej dziewczyny, TYM BARDZIEJ jeśli jest pijana.
Acha, dobrze, w takim razie rozumiem, że nadal polecasz nie zamykać tego mieszkania albo przykładowo włóczyć się samotnie gdzieś w niebezpiecznej okolicy, bo przecież nikt nie ma prawa, więc na pewno nic złego się nie wydarzy, to wręcz niemożliwe!
Powiem więcej, nie wiń tutaj "takich jak ja", bo to właśnie przez takie jak ty dochodzi później do podobnych sytuacji. Wmawiaj ludziom dalej, żeby czuli się wszędzie bezpieczni, nie dmuchali na zimne, nie mieli ani grama rozumu i ślepo wierzyli, że przecież nic się nie stanie, bo prawo zakazuje.
Nie chwaliłbym się tutaj swoją naiwnością na twoim miejscu...
No tak, to przez te koszmarne kobiety dochodzi do gwałtów, biedni gwałciciele nic na to nie mogą poradzić.
Czy mogą, czy nie mogą, to zupełnie inna kwestia. Liczy się wyłącznie to, że takie rzeczy się zdarzają i zdarzać będą. ZAWSZE. Więc chyba lepiej zapobiegać, niż potem płakać i głupio pytać, jak mogło do tego dojść.
@dertyp, gwałty zdarzają się w różnych miejscach i o różnej porze. Nawet w środku dnia. Ponadto jeśli ktoś ma trasę do domu, że musi przejść przez pobliski las (nawet jeśli to raptem 500 metrów pomiędzy domem, a przystankiem), a wraca dopiero o godzinie 20., to jak mają inaczej się pilnować, aby uniknąć takiej sytuacji?
Parę lat wstecz - chyba 10 lat temu tak mi się wydaje - została zgwałcona kobieta, która poszła pobiegać. W środku dnia. Nie została tylko zgwałcona przez swojego oprawcę, ale również przez dziennikarzy, którzy opisywali sprawę, policję (sugerowanie, że sprawa będzie ciągnęła się latami, że ma wycofać zeznania, że to nie ma sensu, że nikt zajścia nie widział, że kobieta ma niewielkie obrażenia jak na kogoś, kto został zgwałcony), społeczeństwo, które ją oceniało.
Ofiara gwałtu nie ma wpływu na to, co się może wydarzyć. Możesz zachować wszelkie środki ostrożności, ale zawsze ktoś znajdzie sposób, aby dokonać tego, czego chce. Tzw. pigułki gwałtu, które sprawiają, że tracisz kontrole. Budzisz się i pustka. A wykrycie pigułki to 8-12 godzin od "zażycia".
to podrasuj historie na prawdziwa, a mianowicie na taka, ze typ cie zgwalcil
najlepiej nie publicznie, ale jednej osobie, drugiej osobie
no i juz wiesz, ktorych znajomych nalezy wymienic
bardzo ci wspolczuje
co cie powstrzymuje przed powiedzeniem chlopakowi, przeciez to nie twoja wina!
Jakbyś nie chciała, to byś go ugryzła w gałę, a tak to trochę niewiarygodnie to brzmi...po prostu puściły Ci hamulce po alkoholu i zdecydowałaś się zrobić coś, na co niekoniecznie dałabyś się namówić na trzeźwo. Słabo wyszło, ale trudno, trza żyć dalej. Najsłabsze to że ten "Alvaro" pozwolił by po akcji "lodzik" chodziły jakieś plotki po okolicy, zamiast dochować tajemnicy jak dżentelmen. Jakoś z niego się nie śmieją że ma uległego i łatwego fiuta, a powinni.
Współczuję ci autorko i on nie ma żadnego usprawiedliwienia. Jednak jest parę rzeczy których nie rozumiem, np. dziwi mnie fakt alkoholu na obozie. Rozumiem, że jesteś pewnie pelnoletnia i problemu z alko nie bylo, jednak jak wam się udało zrobić 'ciche spotkanie' przy alkoholu, bez wiedzy opiekunów? Skąd z twojej miejscowości wiedza o tym gwałcie? To był obóz tylko dla ludzi z twojej miejscowości czy co? Byłaś na imprezie (zakładam, bo raczej nikt sam nie pije, jeszcze na OBOZIE) i nagle się z nim ulotnilas, a koleżanki miały to gdzieś? Jak cie zmusil? Byl w pelni swiadomy? Skąd inni o tym wiedzą, chłop to rozpowiedział czy co? Z całego serca współczuję, dla takich ciulow jest miejsce w piekle, jednak jakoś ciężko mi w to uwierzyć (możliwe że się to stało, jednak autorka troszkę podrasowala historie. Równie dobrze komus się może nudzić i próbuje zrobić dramy)
Już widzę, jak cię "zmusił". Nie trzeba było chlać, to byś potem nie musiała się tłumaczyć i szukać wymówek, że cię niby zmuszono, zgwałcono, nie wiadomo, co jeszcze. Tyle podobnych historii już słyszałem, że mam wyrobioną opinię o takich jak ty, wybacz.
Ogólnie to nikomu źle nie życzę, ale :) Mam nadzieję, że ktoś kiedyś tak potraktuje Twoją matkę/siostrę/dziewczynę(o ile znajdzie się niespełna rozumu osóbka, która będzie chciała być z Tobą w związku). Dziwnym trafem, takim ograniczonym osóbkom, zazwyczaj się wtedy zmienia punkt widzenia :* Nawet jeśli to jest idiotyczny b8.
A ja mam nadzieję, że jemu ktoś wsadzi akurat jak nie będzie w pełni sił żeby się bronić. Skoro życzysz innym gwałtu to ja życzę tobie.
W sumie racja, mój błąd. Pardon. Nie ktoś inny, tylko on.
Nawet jeśli, nadal miałbym takie samo podejście do tematu: nie potrafisz pić, to lepiej nie pij (a już zwłaszcza w niepewnym czy obcym towarzystwie), sam(a) się prosiłeś/-aś.
Tak naprawdę to tutaj jest kwestia "nie umiesz lub jesteś zbyt słaby/a, żeby się obronić, więc nigdzie nie wychodź i nic nie rób". Mogę ci obiecać, czarny trollu, że zawsze znajdzie się ktoś silniejszy od ciebie, kto z łatwością będzie mógł cię wykorzystać.
Zasada jest prosta. Bez jasnej zgody drugiej osoby się do niej nie dobierasz. Jeśli jest mocno pijana to nie może udzielić tej zgody świadomie i dobieranie się do niej wtedy to zwykłe świństwo i ktoś kto tak robi zasługuje na potępienie.
aj tam matke czy siostre, moze tylko on w tej rodzinie to jakis felerny element
ciekawa jestem jak on by spiewal, jakby dostal pigulke gwaltu i przeorany odbyt w pakiecie
Istnieje coś takiego jak tabletka gwałtu i wcale to nie jest zawsze tabletka jak się potocznie mówi od kiedyś najpopularniejszej formy. Często jest to iniekcja która możesz dostać np. w tramwaju itd. używana zresztą też nie tylko do gwałtów. I naprawdę z takim podejściem , aż się prosisz, jeśli nawet jesteś trollem idź zdiagnozować się, nie musisz iść do psychiatry czy psychologa jeśli po tych negatywnych kontaktach się boisz. To może być autyzm albo depresja w której już nie odczuwasz empatii a nawet guz mózgu. Bo normalna osoba nawet jeśli miała by takie uczucia nie będzie pisać tego do osoby która uważa że została zgwałcona. No nie rozprawa a ty nie jesteś adwokatem diabła (gwałciciela, itd... w zależności od wyznania)