#o7zWY
Ucieszyłam się, bo mój tata interesuje się wędkarstwem, więc poprosiłam go o pomoc. Tata kupił takie rybki z haczykiem, ręcznie zrobione itd. Na koniec powiedział: Jak chłopak faktycznie się zna na tym, to się ucieszy.
Zadowolona, że mam dobry prezent, zgodny z zainteresowaniami Maćka, pięknie go zapakowałam.
Nadszedł czas imprezy i chwila, w której rozdawaliśmy sobie upominki. Aby dostać prezent, musieliśmy wykonać jakieś głupie zadanie. Przyszedł czas na Maćka, wykonał swoje zadanie trzymając w ręce pięknie opakowaną przeze mnie paczkę, otwiera i mówi pełen zdziwienia:
- Co to jest?!
Dwaj dowcipnisie zaczynają się turlać ze śmiechu po podłodze, a do mnie dotarło, że zrobili sobie ze mnie żarcik. W tamtej chwili nie wiedziałam, czy mam się śmiać czy płakać, w każdym bądź razie czułam jak moja twarz zmienia kolor na czerwony. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, od tamtego czasu jesteśmy z Maćkiem parą.
Podsumowując całą historię: Złapałam rybkę na haczyk.
Oj złapałas :D
#XDcpH
Połów udany :-)
Dziwna tradycja, wręczać prezenty nawet nieznajomym :D
Tym bardziej ze to było w grupie przyjaciół jak napisała autorka...
Sądzę, że to była duuża grupa więc byli w niej też " znajomi znajomych". Ona go na pewno poznała wcześniej tylko nie znali się zbyt dobrze.
Nie marudź;)
I to złotą!
Tradycja wśród przyjaciół a prezent dajesz obcemu? Hahaha
A później on złapał Cię na swój "haczyk"? :D
Co za gimbaza umysłowa. Śmieszny żarcik. Wydałaś hajs i zmarnowałaś wysiłek na prezent, który leży i się kurzy.
Skoro prezent wybrał jej tata znający się na tym, to zbyt wiele się nie natrudziła, a 20zł to też nie jakaś duża kwota, żeby mówić o wyrzuceniu pieniędzy w błoto 😊
To weź dwie dyszki z portfela i wyrzuć :P
Myślałam, że zacznie się tym interesować 😂
To organizujecie tą imprezę z przyjaciółmi czy nieznajomymi ludźmi?!
Ma wrócić na miejsce..przecież lubi jak wraca na miejsce
Może taki zwyczaj wprowadze z moimi znajomymi i może też złapię rybkę na haczyk :D