#o5YlG

Mam starszego brata, którego rodzice traktują jak „aniołka”, a mnie jak nie ich dziecko.
Kiedyś z bratem mieliśmy syf w pokoju, więc ojciec kazał nam posprzątać. Mojemu kochanemu braciszkowi powiedział: „Synku, proszę, posprzątaj w pokoju”, a mi powiedział „Ja pierdolę, jaki z ciebie syfiarz. Czy ty naprawdę masz takiego downa, że nie potrafisz posprzątać?”. Moje koleżanki traktuje jak jakieś śmiecie, a jego kolegów i koleżanki jak idealne dzieci, raz nawet potrafił wyzywać mnie i moją koleżankę za to, że się śmiałyśmy. I nie chcę, żeby ktoś pomyślał, że jestem zazdrosna czy coś, bo nie jestem. Po prostu uważam, że powinni nas traktować tak samo, a nie tak, że jedno dziecko czuje się, jakby było niechciane.
ohlala Odpowiedz

Masz pełne prawo do bycia zazdrosną, ponieważ Twój brat jest faworyzowany i fraje... rodzice nawet się z tym nie kryją. Jesteś również ofiarą przemocy. Bardzo mi przykro, nie zasługujesz na takie traktowanie.

Dragomir Odpowiedz

Wygląda trochę jakby nie był Twoim ojcem.

3210

Niekoniecznie. Może być rodzicem uważającym że dbanie o porządek to cecha kobiety i dlatego syna prosi a od córki wymaga, albo faworyzującym jedno z dzieci bo tak .

Dodaj anonimowe wyznanie