Wszystkim dookoła mówię, że nie chcę mieć dzieci ani wychodzić za mąż, bo mam takie poglądy. A tak naprawdę jestem brzydka do tego stopnia, że nie chcę, aby moje dzieci to odziedziczyły i musiały się z tym męczyć (plus choroby genetyczne).
Dodaj anonimowe wyznanie
Wiele chorób genetycznych da się wyeliminować poprzez invitro. No wiem czy w Polsce jest to praktykowane ale z doświadczenia wiem, że w innych krajach UE tak.
Pomijając kwestie wyglądu bo to juz kwestia gustu,podziwiam taka świadomość i odpowiedzialność w kwestii chorób genetycznych ,zważywszy ile osob jest totalnie nieodpowiedzialnych i pochodzących do tych spraw w stylu jakoś to będzie, twój głos w tej sprawie jawi jako cos co warto dalej przekazywać mocno pozdrawiam.
Uroda jest rzeczą względna i da się ją poprawić, choroby genetyczne już nie. Jeśli naprawdę to powód twojej decyzji to gratuluję odpowiedzialności.
Ja nie podzielam zdania stanburton. Nie napisałaś jakie to choroby genetyczne - może nie są poważne, może nie są w dużym stopniu dziedziczne, może jeśli się o nich wie zawczasu to można zapobiec ich rozwojowi. A już co do wyglądu to w ogóle obiektywna sprawa czy jesteś brzydka. Brzydota najczęściej wynika z zaniedbania. Nawet układ kości w twarzy, asymetrie, cofnięta broda itd - to często nie są rzeczy determinowane genetycznie, ale środowiskowo. Zła postawa, zły zgryz itd. Nie wiem czy widziałam kogoś realnie brzydkiego, nie do naprawienia w życiu. Weź się nie wygłupiaj i o ile nie masz poważnych chorób genetycznych, to nie rób sobie sztucznych ograniczeń. Masz jedno życie ;)
Widzisz moja droga spłyciłaś wszystko to do pięknego jednego zdania masz jedno zycie baw sie i bedzie high life ;) jak zwykle w przypadku kobiet skupiłas sie na wygladzie, ktory w tym konkretnym przypadku jest totalnie niewazny co zaznaczylem na poczatku ,widoczenie autorka ma wiecej oleju w glowie od ciebie ale co ja tam wiem ;) ale przechodzac do meritum tak sa choroby genetyczne w mniejszym czy wiekszym stopniu ,a ja wlasnie uderzylem w te bardzo duze ,mowimy tu o ukrytych chorobach z ktorych wiele osob zdaje sobie sprawe a i tak ma to w dupie przekazujac to na kolejne pokolenia niewinnych dzieci ,powiedz mi to sie nazywa odpowiedzlanosc czy jak zwykle fanbaria ludzi ktorzy kazdym kosztem byle postawić na swoim i jakos to bedzie nie myslac o kosztach , w koncu mamy tylko jedno zycie jak mowisz ,szkoda ze pozniej rzutuje to na los innych ,a jesli masz sie przyczepic jeszcze podam ci przyklady tego do czego zmierzam, z wlasnego podworka mam znajoma ktora ma trojke ciezko chorych dzieci kazde z porazeniem mozgowym i niedowładem konczyn wiedziala juz przy pierwszym ze cos jest nie tak ,ale plodzila z mezem kolejne z mysla ze tym razem bedzie lepiej a teraz na roznych zbiorkach żebrze o pomoc to jest ta odpowiedzlanosc? Kolejny przyklad i odziwo wejdziemy na temat wygladu, facet ma lekka odmiane łuszczycy ktora na poczatku niewydaje sie az tak wielkim problemem ,kilka czerwonych kropek i plackow na lokciach ,kolanach itp. podczas leczenia biologicznego poznal pania z podobnymi objawami , zaczeli sie spotykac gdzie lekarze przestrzegali ze szansa ze ich dziecko zachoruje wynosi ponad 75% tez mieli to w dupie , no i co wyszlo ze biedne dziecko urodzilo z jeszcze straszniejsza odmiana tej choroby zajmujaca prawie cale cialo ,skora odchodzaca platami ,rany ktory niechca przestac sie goic ,gdzie chodzenie sprawia bol i cale zycie bedzie cierpiec bo rodzice mieli to w dupie ,wytykane przez rowiesnikow bo wyglada jak potwor to jest zycie wedlug ciebie?
Sorry musze kontynuować w kolejnym poście bo zabrakło miejsca;)
Oczywiscie wiem ze zaraz uderzysz w tony ze mówiłaś o tych mniejszych dolegliwościach a ja nie określiłem jasno o co mi na początku chodzi tu sie w pełni zgadzam ,ale nie odchodząc za daleko od tematu zmierzam do tego ze ludzie z tymi małymi badz wiekszymi chorobami genetycznymi nie bagatelizowali sprawy zrobili pelne badania zanim zdecyduja sie na dzieci tyle i az tyle bo nigdy niewiesz z czym twoje dziecko moze sie zmierzyć w późniejszym życiu bo mamusia z tatusiem mieli to totalnie w dupie , no chyba ze nie mam totalnie racji ,bredze i szukam sztucznego problemu według oczywiscie ciebie i paru parobków ktorzy tobie wtórują ;)