#nLipD
Niedawno byłem na spotkaniu rocznicowym ze studiów. Poprzypominało się stare znajomości. Niedługo potem zagadała do mnie znajoma z czasów studiów. Kiedyś się w niej podkochiwałem, ale zawsze trzymała mnie na dystans, w takim "friendzonie". Teraz się do mnie dużo cieplej odnosiła. Od słowa do słowa i umówiliśmy się na kawę.
Po paru spotkaniach wylądowaliśmy u mnie na mieszkaniu. Poszło parę butelek wina. Po fikołkach obaliliśmy jeszcze co nieco z procentami. I będąc już mocno "pod wpływem" znajoma wyznała, że ona chciałaby się do mnie wprowadzić.... wraz z dziećmi. Odkrycie - ma ich troje, wszystkie z innymi ojcami (jak jeden mąż po dowiedzeniu się o ciąży wszyscy zwiali od niej, tylko jeden przez jakiś czas płacił coś na dzieci, a potem też dał dyla). Jak to mi ładnie nakreśliła, mieszkaliby sobie ze mną, na mój koszt (bo przecież nie będzie płacić), a ona pozwalałaby mi ze sobą sypiać. Do czasu, aż znajdzie sobie kogoś lepszego (nie powiedziała tego wprost, ale jasno wynikało z kontekstu).
Jest ranek. Siedzę sobie na klopie i kontempluję: laska chciała sobie ze mnie zrobić bankomat i opiekę społeczną do czasu, aż pojawi się jakiś książę z bajki. No normalnie ubieram trampki i lecę. Przecież to taka okazja na zafundowanie sobie utrzymanki... Czekam tylko aż się zbudzi i wywalę jej smutne dupsko za drzwi. Dzięki bogu nie byłem zbyt pijany i gumkę sam zakładałem, a po wszystkim wywaliłem do toalety, tak że żadnych "wpadek" nie będzie.
Szczerze - dotąd myślałem, że te historie o "madkach z bombelkami" to takie internetowe heheszki.
Wow O_o niektóre to mają sposoby na życie...
Wpadka będzie, ale z zapchanym kiblem!
To kto ma takiego wielkiego?
egzemita myślisz, że to co wpadnie w rury to nagle znika albo się roztapia? Tam są różne kolanka i jak więcej osób będzie wrzucać syf do kibla, czyli wszystko inne niż papier, to prędzej czy później się zapcha
Czemu te baby płodzą sobie dzieci z każdym napotkanym facetem? Coraz częściej słyszę o "rodzinach" typu "samotna matka czwórki dzieci z trzech różnych ojców".
Mam dwa takie przypadki w rodzinie. Nie twierdzę, że w każdej sytuacji to tak wygląda, ale u nich zauważyłam, że mają takie podejście, że one są idealne a to każdy partner jest zły. Jeden pracuje za dużo, a potem jak zmieni pracę żeby pracować mniej to znowu za mało. Drugi za często jest w domu, albo wręcz za rzadko nie ma go w domu. To są takie typy, które totalnie nie widza i raczej nigdy nir zobaczą winy w sobie, tylko będą narzekać że to faceci są źli.
czasem jest to po prostu patomagnes, przyciaga sie kolesi nie nadajacych sie do zwiazku, co wychodzi poniewczasie
a czasem zwykle wyrachowanie i pasozytnictwo
Zgadzam się z bazienką. Poza tym, pewnie niektóre wychodzą z założenia, że dziecko to dobry sposób na "złapanie męża". Bo skoro wpadli, to wypada wziąć ślub, a jak ślub, to już stabilizacja i z górki. Tylko że czasem się nie udaje :P
@bazienka + brak wiedzy o antykoncepcji-ewentualnie
@NOTHING zawsze jeszcze zostają alimenty ;)
tump tez, choc nie zawsze
niektorzy tak sie maskuja, z epokazuja prawdziwa twarz dopiero po zrobieniu czegos, co wiaze ludzi - slub, wspolny kredyt czy wlasnie dziecko...
Nothing to jest smutne wlasnie, ze te decyzje nie sa podyktowane uczuciem tylko wpadka... czasem lepiej miec rodzicow nie bedacych ze soba niz ciagle sie klocacych np.
Przypomnijcie sobie niedawne wyznanie dziewczyny która poszła do łóżka z facetem poznanym tego samego wieczoru w klubie bo był "przystojny, inteligentny i troskliwy" a rano dostała pocisk od niego. No więc czasem do trzech razy sztuka albo i lepiej 🙂
No to trafiłeś. Też byłam samotną matką, ale do głowy by mi nie przyszło, żeby próbować robić z kogokolwiek bankomat. Po prostu durna, interesowna baba i myślę, że byłaby taka i z dziećmi i bez nich.
Zużyta prezerwatywa do kanalizacji- gratulacje ! Nie dosc, że zapycha rury to jest to też uciążliwe dla oczyszczalni, w których trzeba to wyłowić :/
Gumkę do kibla? 🤔
no tak wlasnie sie zastanawialam czy aby wrobic cie w kolejne nie probowala
ale gumek do lazienki to nie wyrzucamy, mozna wyplukac zawartosc i wrzucic kulturalnie do kosza, rury sie zapychaja od takiego badziewia
Właśnie to mnie najbardziej poruszyło w wyznaniu.
Parę butelek wina i jeszcze potem "co nieco z procentami"? Na dwoje? Ło Panie! Toż powinniście byc nieprzytomni. Jesteś pewie że ci się w pijackim widzie nie wydawało? Musisz mieć mocną głowę. Ja bym po takiej ilości nawet nie wiedział na co tę gumkę mam założyć, a co dopiero żeby sprawdzić potem czy nie pękła.
Masz słabą głowę widocznie. Znam takich, którzy dają radę wypić 2-3 butelki wina w ciągu wieczoru i nie mają problemów technicznych ze sprzętem. Co innego jakby wypił to na raz.
Dla mnie całe to wyznanie jest ostro naciągane, jak pod publiczkę. Facet wypił tyle i ona tez, ale dali radę z seksem i rozmowami co się działo u niej w życiu, a także pogadankę o sponsoringu...oczywiście ona okazała się maDką z 3 dzieci, liczącą na jego kasę. Okazała się nawet na tyle głupia, że powiedziała mu, ze znajdzie sobie lepszego od niego, mimo ze chciała go „urobić” ;) A on oczywiście nawet nie wiedział, że ona ma dzieci, a nawet pewnie nie zapytał czy ma faceta? Dziwne, że nie miała fb gdzie wstawiałaby zdjęcia „bombelkow”?
No tak, a na dodatek kiedyś go nie chciała, a teraz on jest bogaty, a ona skończyła jako samotna matka mająca każde dziecko z innym facetem.
Zawsze jest to jakiś pomysł na życie XD
Jeśli wszyscy ojcowie płacą jej alimenty, do tego 500+ i żyć nie umierać.
Z tego wyznania wynika, że chyba żaden nie płaci. Ale zawsze 1500 w kieszeni.
Matko, skończcie z tym pińcet plus... Ile wy zarabiacie skoro uważacie, że 1500 na trójkę dzieci plus jakieś śmieszne alimenty ( bo zakładam, że ojcem jest jakiś biedny Janusz który płaci co najwyżej pare stówek) to jakaś bajońska suma?
@slk176 1500+ do tego po 400zł na dziecko= 2700- Jeśli pracowała choc za najniższą krajową, to 4500zł na 4 osoby da się wyżyć. bez wielkich oszczędności, na granicy płynności, ale się da. A że 500+ nie wlicza się do dochodu, to są jeszcze poniżej progu dochodowego, więc kilka stów "dostają" w postaci darmowych obiadków dla dzieci, mieszkania itp.
Jako samotna matka też ma pierwszeństwo w wielu kwestiach.
Więc tak. Dla osoby której priorytetem nie jest życie na poziomie, a wygodne, bez zapewniania dzieciakom nowych ubrań(tylko te z mopsu) czy zajęć dodatkowych, to to jest bajońska suma
Slk176 - weź pod uwagę, że te pieniądze nie idą u patusów na te dzieci tylko na potrzeby takiej matki. Do tego dochodzi sporo innych dodatków. Tacy ludzie są mistrzami w naciąganiu i zawsze gdzieś wyszarpią jakieś darmowe ubrania, meble, paczki żywnościowe, gdzie normalni ludzie na to ciężko pracują. Ostatnio nawet media informowały że pracownicy opieki społecznej zarabiają mniej niż te darmozjady którymi się zajmują.
Też znam takie "klasowe piękności", które stawiały zawsze dupę wyżej głowy.