#n04Xz
Niezłą miałam minę, gdy po powrocie z zakupów okazało się, że samochód „oblężony” jest stadem innych wielkich aut. Wsiadłam, odpaliłam silnik i powoli, powolutku próbuję wyjechać. Wsteczny i ruszam. Po chwili okazuje się, że albo przypierniczę w samochód, który stoi za mną, albo zarysuję auto obok mnie. OK, jedynka i powoli do przodu. No dobra, to może spróbuję w drugą stronę. Ani rusz. Ta sama sytuacja. Jakby tego było mało, co chwilę włączał się czujnik parkowania, który popiskiwał i dawał mi znać, że zaraz grzmotnę w auto za mną. Zrobiłam jeszcze kilka podejść. W końcu wyłączyłam silnik i myślałam, że z bezsilności wybuchnę płaczem. No nic, będę stać tak długo, aż inne auta wyjadą...
Nagle ni stąd, ni zowąd przy moich drzwiach pojawia się rozbawiony chłopak, musiał to wszystko widzieć. Czuję, jak czerwienieją mi policzki. Co za wstyd... Chłopak prosi, żebym otworzyła okno, uśmiecha się i mówi cicho: „Pomogę pani”. Auto taty i jego nieszczęśni towarzysze wyszli bez szwanku.
Jeśli to czytasz, dziękuję. Uratowałeś mnie.
To nie twoja wina, ci kierowcy specjalnie cię zastawili no bo przecież "hehe baba nie umie kierować". Powinnaś zadzwonić na policję, żeby ich odholowali, z tego co piszesz stali tak blisko że na pewno najechali na linię. Swoją drogą, to były wielkie auta, ich właściciele pewnie mają kompleksy
Tak, to twoi klienci którzy mają małe siurki i tylko na twojej witrynie mogą zobaczyć największą peezdę świata, jaką jesteś ty sam.
Ty serio nie masz co robić w życiu i próbujesz wszystkich przekonać że niezależność kobiet to coś złego. Sorry ale to już nie te czasy
Skoro z czyjas pomoc audalo jej sie wyjechac to oznacza, ze jednak sie dalo. Nikt nikogo specjalnie nie zastawil.
Autorka jest po prostu kiepskim kierowca, co zreszta sama przyznaje
wyzw
Tak, czekali na parkingu aż podjeździe młoda kobieta, żeby ją zastawić.
Pod galeriami miejsca z reguły są sektorowane i trudno by kogoś zastawić.
Ludzie, nie karmcie trolla
@JodiPicoult "kiepskim kierowcą" to może być facet. Kobieta podczas jazdy musi dostosować się do kierownicy, fotela, lusterek itp. zaprojektowanych pod mężczyzn. Wkłada więcej wysiłku w te same czynności, do tego dochodzi stres podczas parkowania (mizoginistyczne trąbienie, no bo przecież nie można zaczekać pół minuty aż ktoś zaparkuje). Stąd sytuacje takie jak w wyznaniu. Ja osobiście jestem raczej pasażerką (przy moich 155 cm ciężko jest prowadzić), ale widzę jak mój chłopak traktuje innych uczestników ruchu. Uwierzcie, da się jeździć normalnie, zamiast zastawiać kogoś na parkingu
Wyzwolona no i kierowcy zaparkowali normalnie, bo, ponowie, autorka zdolala wyjechac :)
Po to mozna dostosowac siedzenia, lusterka itp., zeby czuc sie swobodnie.
Jedyna sytuacja w wyznaniu jest to, ze autorka jest kiepskim kierowca.
@JodiPicoult takie gadanie to mizoginia. Autorka już i tak miała sporo stresu przez jakichś chamów, którzy ją zastawili. Nie ma potrzeby dokładać jej stresu
Albo troll, albo special kind of stupid. Druga opcja jest w sumie trochę przerażająca. Ale mimo wszystko wciąż dostarcza mi rozrywki:D
SpepCyn
Ja jeszcze biorę pod uwagę patologicznego kłamcę.