Łączę się w brutalności życiowej...
Zaplanowaliśmy sobie z mężem romantyczny wieczór, pierwszy od roku [ponieważ po zeszłorocznych walentynkach zaszłam w ciążę i rzadko miałam ochotę na amory, wolałam SPAĆ]. Niestety 3-miesięczny "efekt końcowy" zeszłorocznych walentynek postanowił świętować rocznicę poczęcia razem z nami. Luby twierdzi, że poszli spać o 4 rano... ja padłam coś koło 2...
Rzadka sprawa :)
widzę coraz więcej podobnych Nicków 😞
Przesrane :/
Miłość i sraczka przychodzi z nienacka 😂
Miałam to napisać :D
Ja też chciałam to napisać, ale niestety mnie wyprzedziliście :D
Przynajmniej coś dostaliście 😝
Miałam pisać to samo! :D Ja tam nic nie dostałam, powinniście się cieszyć ^^
Lol, tak szybko w poczekalni? ;o
Krwawy czas 😀
Łączę się w brutalności życiowej...
Zaplanowaliśmy sobie z mężem romantyczny wieczór, pierwszy od roku [ponieważ po zeszłorocznych walentynkach zaszłam w ciążę i rzadko miałam ochotę na amory, wolałam SPAĆ]. Niestety 3-miesięczny "efekt końcowy" zeszłorocznych walentynek postanowił świętować rocznicę poczęcia razem z nami. Luby twierdzi, że poszli spać o 4 rano... ja padłam coś koło 2...
Miałeś wysrane na walentynki :)
Dobrze,że chociaż oboje nie mogliście a nie jedno z was ;p
Dobre ;D