Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze przed snem, gdy umyty leżę w łóżku z zamkniętymi oczami, zaczynam rozmyślać o wszystkim. Dosłownie wszystkim. W głowie kłębią mi się miliony myśli, tworzę scenariusze wydarzeń i rozmów, planuję najbliższe dni, co zrobię, co komu powiem, jak rozwiążę moje problemy...
A potem budzę się rano i robię wszystko zupełnie inaczej.
Dodaj anonimowe wyznanie
Mam to samo :) Lubię tworzyć sobie w głowie różne ciekawe scenariusze. Planować swoją przyszłość, wyobrażać sobie siebie takim jakim chciałbym być, ale rano raczej nic już z tego nie zostaje choć staram się zmieniać na lepsze. Pozdrawiam.
Fajny nick 😂😎
Chyba każdy tak ma :) W nocy ma się zupełnie inny tok myślenia, a jak rano się otwiera oczy to wszystko wydaje się za trudne lub bezsensowne
Dokładnie! Ja raz wieczorem (no dobra, po północy...) na fabułę ksiażki, wręcz wydawała mi się idealna... A potem rano wstaję i myślę, że to jest zbyt oklepane i nic mi się nie uda :/
To może dlatego najlepiej mi się uczy nocą xd
Noc to taka specyficzna porad dnia, kiedy całkowicie zmienia się ludzkie myślenie :/ Nie polecam najebania się w nocy i pisania do waszej sympatii wyznań miłosnych :/
Noc to taka specyficzna pora nocy*
Rano przytłacza nas rzeczywistość,szary świat..
Chyba większość ludiz tak ma... Niestety...
Ludzi*
Za co minusy? Za to, że sama siebie poprawiłam? ;)
Mam dokładnie to samo
😄
Ja mam tak przed snem: " od jutra dieta "
A jutro wiadomo co.. :D
Gdzieś to krąży po necie !
Fakt, widziałam gdzieś taki obrazek, nawet ostatnie zdanie identyczne. Jakim cudem ma to ponad 100 plusów?
Było, prawda?
Było dokładnie tutaj, dawno, ale pamiętam to wyznanie. Jednak gdy wpisuję w internet wyskakuje mi tylko to wyznanie, nie oryginał także linka nie mam.
Wszyscy ludzie marzą, ale nie w ten sam sposób. Ci, którzy marzą nocą w zakurzonych zakamarkach umysłu, budzą się za dnia by odkryć marność tych snów. Lecz marzyciele dnia są niebezpieczni, gdyż mogą śnić z otwartymi oczami, by ten sen ziścić.