#mtjjh

Kiedy byłam młodsza, często wpatrywałam się w oczy mojej mamy. Zawsze niezmiernie ciekawiło mnie, dlaczego odbijam się w gałkach ocznych mojej mamy. Pewnego razu, spytana o to, odpowiedziała: „To dlatego, że bardzo cię kocham. Jak ktoś kogoś bardzo kocha, to cały czas o nim myśli, więc ten ktoś pojawia się w jego oczach”. 
Do szóstej klasy podstawówki chodziłam dumna jak paw, kiedy zauważałam, że wszyscy, na których nie spojrzę, mnie „kochają”. Prawdę uświadomiła mi dopiero moja nauczycielka od przyrody, kiedy tematem naszej rozmowy była budowa oka.
Do dziś pamiętam, jaka byłam wtedy zawstydzona.
Czaroit Odpowiedz

Dlatego jestem przeciwniczką okłamywania dzieci. Rodzicom się ciągle wydaje, że różne "niewinne kłamstewka" nikomu nie szkodzą. Więcej. One przecież są dla dobra dziecka. Maję je "chronić". No i są takie "urocze".

Otóż nie. Kłamiąc stawia się zaporę między sobą a dzieckiem. Bo gdy dziecko dowiaduje się, że rodzic go okłamał, jakiś kawałek zaufania do rodzica umiera w nim na zawsze. I nic już tego nie odbuduje, gdyż to miejsce zajmuje uczucie głębokiej zdrady i upokorzenia.

Dziecko zawsze zasługuje na prawdę. Przekazaną mądrze, delikatnie i na jego poziomie rozumienia oczywiście. A do okazywania dziecku miłości żadne "urocze kłamstewka" nie są potrzebne.

Anonimka90 Odpowiedz

Mama powinna z tobą więcej rozmawiać.

Dodaj anonimowe wyznanie